Niepozorni giganci

Opublikowano: 02.06.2023 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 2540

Często słychać było do niedawna wśród rodaków, że ich ulubionym miejscem wakacyjnym była Chorwacja.

Kraj liczący nieco ponad 4 945 900 ludności, zatem ośmiokrotnie mniej liczny od Polski, zaakcentował właśnie swoją samorządność. Chorwacki prezydent Zoran Milanovic krytycznie odniósł się do tych mieszkańców, którzy zapominając, albo z braku wiedzy, o roli nazistowskich Ukraińców w II wojnie światowej, popierają Ukraińców wznosząc okrzyki „Slava Ukraini!”. Mimo że Chorwacja jest członkiem NATO, nie aprobuje poczynań sojuszniczych w trwającej wojnie. Prezydent porównał ów slogan do pamiętnej gloryfikacji niemieckiego przywódcy z dawnego okresu. Tak samo zachowywali się wtedy chorwaccy ustaszowscy ultranacjonalistycznej formacji rewolucyjnej, którzy wymordowali między innymi setki tysięcy Serbów. Znani byli jako ideolodzy mieszanki faszyzmu i konserwatyzmu.

Prezydent Milanovic wyraził ubolewanie, że najgorsze echa dawnej wojny odświeżają dawne rany, przez wielu kojarzone z cierpieniem. Zaapelował o zaniechanie gloryfikacji zła sloganem ZDS („Za Dom Spremni” – „Za ojczyznę gotowi”) jeśli nie rozumieją jego źródła i związków. Wyjaśnił, że nie ma różnicy między chorwackim i nazistowskim, aktualnie ukraińskim zawołaniem.

Zoran Milanovic przypomniał także, że ów okrzyk skandowali najwięksi szowiniści zachodniej Ukrainy, którzy współpracując z Niemcami wymordowali tysiące Polaków i Żydów. Prezydent Chorwacji powiedział wprost: „Nie chcę tego słyszeć i nie obchodzi mnie, że jakimś przywódcom to się podoba. Chorwaccy politycy powinni trzymać się jak najdalej od konfliktu; Kijów jest daleko, a Moskwa jeszcze dalej”.

Chorwacki przywódca od dawna krytycznie postrzega politykę UE i NATO wobec Rosji. Jego zdaniem Zachód celowo pchnął Rosję w konflikt z Ukrainą. Od początku jest przeciwny udzielaniu przez Chorwację pomocy militarnej i szkoleniowej wojskom ukraińskim. Za swe poglądy został wpisany na listę ukraińską jako „terrorysta zagrażający bezpieczeństwu Ukrainy i ludzkości”. Lista wyłaniająca osoby publicznie zabierające głos przeciwko wojnie tworzona jest przez organizację pozarządową o nazwie „Mirotworiec”. Deklaruje w swojej działalności badania przejawów zbrodni przeciwko bezpieczeństwu narodowemu, pokojowi, międzynarodowemu prawu i porządkowi. Potocznie nazwana „kill list”, rejestruje osoby oskarżane o propagandę rosyjską, które mają zginąć. Jakby to miało cokolwiek wspólnego z tworzeniem pokoju.

Niezbędnym byłoby rychłe i publiczne, klarowne i pilne wyjaśnienie przez głównych polityków w Polsce motywów, jakie nimi kierują w popieraniu słowem i czynem zakazanego ustawowo systemu totalitarnego (Dz.U. 2018.1103, Ustawa z 1 kwietnia 2016 r.). I nie chodzi o trywialne uznanie zbieżności daty ustawy z prima aprilisowym żartem polegającym na ograniczeniu zakazu do nazewnictwa instytucji, czy budowli, stawiania pomników, a z ewidentnym pominięciem w ustawie praktyk totalitarnych w nowej szacie, ale niezmienionych skutkach oznaczających rozwój skrajnej patologii przy bezkarności sprawców.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com, pl.Wikipedia.org
Źródło: WolneMedia.net


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.