Nie takie sieci sprytne

Opublikowano: 02.06.2018 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 484

Sklepy notorycznie łamią zakaz handlu w niedzielę. Czekają je sprawy w sądzie i wysokie grzywny.

Co najmniej 80 wniosków o ukaranie handlowców nieprzestrzegających przepisów o ograniczeniu sprzedaży w niedziele będą miały do rozpatrzenia sądy pod koniec okresu pierwszych trzech miesięcy obowiązywania zakazu. W połowie kwietnia br. inspektoraty mówiły o połowie tej liczby. Są to tylko te podmioty, które nie przyjęły mandatu, gdy zostały przyłapane na handlu w dzień objęty zakazem, zatem ich sprawa zostanie skierowana do sądu. Jeśli przegrają, grozi im kara w wysokości 100 tysięcy złotych.

Inspektorzy podkreślają, że skala spraw, które trafiły do sądu, mogłaby być znacznie większa, gdyby nie to, że wielu sprzedawców udało się przekonać do ugodowego załatwienia sprawy. W ich przypadku kontrola zakończyła się w najgorszym przypadku mandatem w wysokości od 1 do 2 tys. zł. Do sądu trafiły sprawy tych sklepów, które mimo ostrzeżeń inspektorów nagminnie naruszały przepisy.

Wśród sklepów, o których ukaranie wnioskują inspektorzy, są nie tylko niezależnie działające placówki, ale też należące do lokalnych i ogólnopolskich sieci. – „Mogę potwierdzić, że na terenie województwa warmińsko-mazurskiego stwierdziliśmy łamanie zakazu zarówno przez pojedyncze sklepy, jak i sieciowe” – zaznacza Łukasz Sztych, zastępca OIP w Olsztynie, nie chce jednak wymieniać nazw firm, przeciwko którym skierowano sprawy do sądu. Podkreśla jedynie, że wśród nich jest znana ogólnopolska firma handlowa. Z kolei Anna Wójcik z OPI w Warszawie informuje, że wśród placówek, które naruszyły przepisy na terenie województwa mazowieckiego, są trzy sklepy należące do sieci Żabka. Inspektorzy nie ukrywają, że kontrole przeprowadzane w ostatnią niedzielę maja były w dużej mierze nakierowane właśnie na Żabkę. Powodem były apel NSZZ „Solidarność” do GIP o ich zwiększenie, w związku z nasileniem się w ostatnich tygodniach procederu polegającego na przyjmowaniu przez sklepy statusu placówek pocztowych, których zakaz nie obowiązuje. „Z naszych analiz wynika, że nie spełniają one przesłanek zawartych w definicji placówki pocztowej, a więc postępują niezgodnie z prawem” – podkreśliła Solidarność, argumentując swój wniosek.

Wnioski, które już trafiły do sądów, dotyczą tego, że w sklepach za ladą stał nie sam właściciel, na co zezwala ustawa, a zatrudniony pracownik, którym często był obywatel Ukrainy.

Źródło: NowyObywatel.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

Najpierw tworzy się wyzysk, a potem walczy z wyzyskiem od d* strony. Nigdy w ten sposób nie stworzy się społeczeństwa zdrowego psychicznie, wolnego i twórczego. Po co zakazy pracy w niedzielę? Politycy to robią pełno głupot dla zyskania popularności, albo kasy. Ale normalni ludzie rozumieją tylko o jedno posuniecie do przodu, nie widząc konsekwencji i to jest tragiczne.