Nie chowałbym tak szybko PiS-u do grobu

Opublikowano: 19.09.2022 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 917

Dziwny czuć zapach w powietrzu. Zapach zmiany władzy. Tak przynajmniej czują zwolennicy opozycji. Coraz częściej nie pytają już „czy”, ale „kiedy”. Coraz częściej zastanawiają się już nie tyle jak pokonać PiS, ale „kto z PiS-u pójdzie siedzieć?”. Jednak mimo wszystko nie dzieliłbym tak szybko skóry na niedźwiedziu. Owszem, ekonomiczne otoczenie jest dla PiS-u coraz gorsze. Ceny energii, drożyzna, wysokie stopy procentowe i brak pomysłów PiS-u, jak temu zaradzić.

Opozycja trafnie punktuje licząc na to, że załamanie się poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego Polaków da im łatwą wygraną.

Tyle, że łatwo nie będzie.

Po pierwsze, PiS, mimo rzekomego armagedonu gospodarczego, wciąż jest liderem sondaży. Wciąż ma stabilne poparcie ponad 30%. Jak pokazują badania, wyborcy PiS-u są w ogromnej mierze zadowoleni, a nawet jak nie są, nie za bardzo mają kogo innego poprzeć. Owszem, to nie daje samodzielnej władzy, ale razem w możliwym sojuszu z Konfederacją brakuje im do władzy pewnie mniej niż 6-7 punktów procentowych. To wciąż jest do odrobienia, zwłaszcza że nawet gdy się wszystko wali, to PiS wciąż lideruje.

Po drugie, PiS jeszcze nie rozpoczął kampanii wyborczej. Tak, Kaczyński jeździ po Polsce, ale to są dopiero przymiarki. Tak, PiS przegrał w Rudzie Śląskiej, gdzie Kaczyński angażował się osobiście. Przypominam jednak, że żona posła Mularczyka potrafiła przegrać nawet w mateczniku PiS-u, czyli Nowym Sączu. I jakoś PiS sobie potem wyborczo poradził. Przy czym rozpoczęcie kampanii nie oznacza formalnego ogłoszenia startu komitetów wyborczych, a rozpoczęcie licytacji o głosy. Ta licytacja powoli się rozkręca, ale wciąż PiS może bardzo wiele. I nie musi czekać na pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy, obwarowane zresztą masą reguł. Może po prostu wypuścić kolejne transze obligacji. Na ostatnie rzuciła się m.in. antyPiSowska klasa średnia, która dzięki temu, paradoksalnie, ułatwia PiS-owi prowadzić transfery socjalne. Jak wielkie mogą to być obietnice świadczy chociażby ostatnia zapowiedź o podwyżce pensji minimalnej. Nie raz w roku, ale dwa razy. Oznacza to, że pensja minimalna będzie na poziomie 3600 PLN brutto. Do tego PiS zapowiada od stycznia 2024 pensje minimalną na poziomie 4 tysięcy brutto, a że pensje te regularnie podnosi, toteż jest wiarygodny. Przed nami więc kolejne dodatki, tarcze, plusy coś tam, które mogą zniwelować wzrost kosztów życia.

Po trzecie, PiS zaczyna się pilnować. Jeszcze niedawno Norbert Kaczmarczyk – wiceminister rolnictwa od słynnego traktora – nie dostałby żadnej kary, dziś z hukiem jest wyrzucany. Podejrzewam, że teraz, jak tylko pojawi się info o kolejnej aferze, będzie cała seria dymisji pomniejszych członków rządu. PiS będzie robił pokazówkę, jak bardzo jest uczciwą partią.

Po czwarte, opozycja może przegrzać temat zapaści gospodarczej. Jasne, niektóre wyniki ekonomiczne są bardzo słabe. Drożyzna, ceny energii, pensje w budżetówce. Ale z drugiej strony mamy rekordowo niskie bezrobocie, rekordowe wysokie zyski średnich i dużych przedsiębiorstw, inflacja nie jest aż tak radykalnie oderwana od wzrostu płac. Dodatkowo nie mamy jeszcze nawet recesji. Tymczasem część opozycji opisuje gospodarkę jako stan niemal zawałowy, chociaż gdzie dzisiejszej Polsce do tego, co jej zrobił drugi plan Balcerowicza. Jeśli PiS dowiezie węgiel i da dodatki antyinflacyjne, armagedon zostanie uznany za kłamstwo.

Wreszcie, po piąte, jeśli przyjąć modne dziś teorie spiskowe, to Putinowi i Łukaszence może zależeć na wygranej PiS-u. A to oznaczałoby, że celowo wzniecą kryzys migracyjny na granicy, by PiS znowu mógł się pochwalić rasistowskim prześladowaniem ludzi.

Czy PiS wygra? Nie wiem. Wiem, że nic nie jest jeszcze zdecydowane. Tymczasem niektórzy już otwierają szampana i szykują listy proskrypcyjne.

Autorstwo: Galopujący Major
Źródło: Trybuna.info

5

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. rzbogdan 19.09.2022 16:15

    Opozycja nie istnieje, pis ma duże szanse żeby wygrać bo jak sie gada z ludźmi którzy są wściekli na ta partię to zaraz pytają na kogo głosować? Jedynie może konfederacja namieszać ale poseł to też człowiek którego można po wyborach przekonać do pis-u.

  2. Stanlley 20.09.2022 08:52

    Opozycja, czyli te całe KO PO SLD i inne nie są opozycją. Oni jak krytykują to często sami się pogrążają. Taka krytyka która pomaga. Tak jak by kompletnie nie chcieli przejąć władzy. Konfederacja – nie rozśmieszajcie mnie! To jest przybudówka PIS, w poprzednich wyborach nie wystawili żadnych kandydatów na senatorów – oddając z premedytacją mandaty doa pisiorków, w wielu okręgach na jedynki powystawiali młodzików z Kolibra (korwinowska młodzieżówka) nikomu nie znanych. Wcześniej zarzekali się że będą brać każdego i chcą się łączyć – ale jak przyszło co do czego to jeśli nie jesteś turbokatolem to nawet nie chcemy rozmawiać… Partie telewizujne są już poustawiane. Jedyna szansa to wprowadzić faktycznie niezależnych ludzi za którymi nie stoi partia telewizyjna.

  3. Stary Kulas 20.09.2022 19:53

    1. Opozycja wcale nie chce przejąć władzy bo musiała by sobie radzić z katastrofą jak teraz czeka Europę i Polskę.
    2. PiS może przestac rządzić tylko jeśli Prezes odejdzie na łono Abrachama. Partie wodzowskie po śmierci wodza przestają istnieć. Tak było chociażby z Samoobroną.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.