Liczba wyświetleń: 1024
Chorwacki nacjonalista dostał zawału serca po tym jak jego syn oznajmił mu, iż jest w związku homoseksualnym z Serbem.
Blisko sześćdziesięcioletni Mirko Sztelić, mieszkaniec wsi Iwankowo, położonej w Chorwacji, niedaleko Wukowaru trafił do szpitala z objawami zawału serca. Sztelić jest weteranem wojny w Bośni (1992-95), walczył w szeregach skrajnie prawicowych neo-ustaszowskich bojówek, później jako żołnierz organizowanej wówczas armii chorwackiej. Jest nacjonalistą i zagorzałym katolikiem.
Ósmego marca, Sztelić został przyjęty na oddział szpitalny w miejscowości Winkowci. Jak się okazało, bezpośrednią przyczyną nagłego niedomagania Sztelicia stał się podwójny coming out jego syna. Dwudziestodziewięcioletni Danijel wyznał ojcu, iż jest gejem, a także przedstawił mu swojego partnera, młodszego od siebie o dwa lata Milana, który jest Serbem.
Na szczególną uwagę zasługuje komentarz żony Sztelicia, matki Danijela, Mariji.
– Nie wiem jak mógł to zrobić własnemu ojcu. Nie pojmuję tego! – powiedziała dziennikarzom chorwackiego portalu internetowego News Bar – Jak mógł zakochać się w Serbie? Rozumiem, że chodzi o chłopców. Rozumiem. Mamy w Chorwacji pięknych, dorodnych młodzieńców. A teraz, przez jego fanaberie Mirko mało co nam się do grobu nie złożył! – rozpacza Marija.
Jak podają chorwackie media, Szetlić do dziś przebywa na oddziale intensywnej terapii, choć jego życiu nie zagraża w tej chwili niebezpieczeństwo. Lekarzom i sanitariuszom powiedział, że nie chce widzieć swojego syna.
Autorstwo: BS
Źródło: Strajk.eu
heh, kolejny przypadek potwierdzający teorię, że „matka natura” tak właśnie broni się przed nadmiarem fanatycznych alfa-samców (obdarzając ich potomstwo ich przeciwnością – metaforycznie, lub fizycznie wręcz). Poznanych przeze mnie kilku homoseksualistów zdaje się także pasować do tej „kalki”…