Narzekają na brak pieniędzy, a na elektryki wydali krocie

Opublikowano: 04.09.2023 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2851

Białystok co jakiś czas narzeka, że w budżecie brakuje pieniędzy, ale na autobusy elektryczne nie szczędził dziesiątek milionów złotych. Taki pojazd kosztuje dwa razy więcej od spalinowego, a co więcej – zarządzający miastem nie wiedzą, ile wyniesie eksploatacja elektryka.

Całkiem niedawno Białystok żalił się, że nie ma pieniędzy na przykład na renowację zabytków. Co i rusz słyszymy też, że do miejskiej kasy wpływa mniej pieniędzy z podatków, bo PiS nieco zmienił system i teraz więcej pieniędzy idzie do centrali.

Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji miasto powinno oszczędzać. Tymczasem chwali się właśnie, że kupiło 20 autobusów elektrycznych za – bagatela – 57 milionów złotych. Zajmą miejsce nie tak starych znowu autobusów, bo wyprodukowanych w latach 2006-2007.

Autobusy elektryczne wyprodukowała firma Yutong Bus Co. Umowa na ich zakup, zawarta z firmą Busnex Poland, obejmowała także montaż dwudziestu stacji ładowania tych pojazdów w zajezdniach spółek komunikacyjnych oraz trzech stacji ładowania warsztatowego.

Znalazły się też pieniądze na zorganizowanie pikniku, podczas którego mieszkańcy mogli sobie na elektryki popatrzeć i nawet do nich wsiąść. Ale przede wszystkim politycy mogli się pokazać i zapozować do zdjęć.

Wszystko oczywiście w imię klimatu i unijnej tzw. zielonej polityki, za którą wszyscy płacimy bardzo drogo.

Drogo, bo autobus elektryczny kosztuje dwa razy więcej od spalinowego. Jest też droższy w eksploatacji. Koszt prądu jest bowiem wyższy niż koszt paliwa potrzebnego do przejechania takiego samego dystansu. Zresztą, dyrektor Białostockiej Komunikacji Miejskiej Bogusław Prokop przyznał, że nie ma pojęcia, ile będzie kosztowała eksploatacja tych „eko” autobusów. Baterie w nich mają wystarczyć na 350-400 km jazdy bez konieczności ładowania.

Białystok ma obecnie na swoim stanie łącznie ok. 250 autobusów. Przepisy dotyczące elektromobilności stawiają przed miastem wymóg, by do 2028 roku w mieście było 80-90 autobusów tzw. zeroemisyjnych.

Autorstwo: KM
Źródło: NCzas.com


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

10 komentarzy

  1. bboyprezes 04.09.2023 13:18

    to słowotwórstwo w postaci “zeroemisyjności” i wszystkiego dookoła jest naprawdę majstersztykiem, że społeczeństwo to łyka. Natomiast to, że osoby wybrane na zarządców pod pretekstem wymogów wyciągają z budżetu w ten sposób pieniądze to już jest zwykła kradzież [tylko usankcjonowana prawnie]

  2. Drnisrozrabiaka 04.09.2023 14:15

    Tęsknie za węgierskimi ikarusami, tak samo kanciaste, ale po prostu nie były z zachodu, dlatego trzeba było je zastąpić na droższe…
    Firma otworzona w 1895 roku i zamknięta w 2003 – pewnie było to warunkiem przystąpienia do świętej uni Europejskiej…

  3. Drnisrozrabiaka 04.09.2023 14:22

    Nczas- młodzieżówka pisu z Korwinem na czele biją się z pisem o autobusy w Białymstoku…

  4. Szwęda 04.09.2023 14:54

    Przecież elektryki też kopcą tylko odbywa to się gdzie indziej, a kopcenie i emitowanie CO2 swoją drogą jest bardzo korzystne dla biosfery, począwszy od roślin więc i całego ekosystemu, co bezsprzecznie zostało stwierdzone przez kilku tysięcy niezmanipulowanych, prawdziwych naukowców.

  5. Stary Kulas 04.09.2023 15:15

    No jasne, bo miasto wcale nie musi płacić opłaty węglowej za każdy posiadany pojazd spalinowy.

  6. Doctor Who 04.09.2023 15:27

    Polecam obserwować płynność transportu w Białymstoku. Szczególnie zimą, kiedy temperatura spadnie dużo poniżej zera.

  7. radical3dom 04.09.2023 18:54

    a takie elektryki zimą czym są ogrzewane jak myślicie? bo prądu w baterii za mało!

  8. Dandi1981 05.09.2023 00:56

    To by sie oplacalo gdyby na 4 kolach bylo zamontowane dynamo ktore ladowalo by baterie i koszt explautacji byl by tanszy od spalinowego , nie musieli by spalac tyle wegla zeby wytworzyc prad.
    W domach kazdy powinien miec rower do cwiczen czy inne urzadzenia ktore by ladowaly baterie ktora by zastepowala elektryke w domu i to jest ekologia ale oni chca miec jak najwieksze wplywy z tankowania , sprzedazy energii temu tego nie wprowadza bo gdzies maja ekologie chodzi o akcyze na prad, gad 50% dajcie im czas to jak alkochol fajki bedzie 80% akcyza i na tym im zalezy a na koniec zrobia dlug publiczny mimo nowych podatkow , dodruku , zysku z spolek, wiekszego wplywu do budzetu z wzgledu na rozwoj.

  9. Murphy 05.09.2023 09:26

    To miało by sens o ile by były zasilane wodorem, który można by było produkować przy użyciu wiatraków i paneli słonecznych. Inaczej to więcej wyjdzie toksyn i CO2 (które szkodliwe nie jest) jak w przypadku tradycyjnych silników spalinowych.

  10. Szwęda 05.09.2023 15:39

    Jakby naprawdę chodziło o to żeby się ludzie zelektryfikowali, to samochody elektryczne kosztowałyby kilka razy mniej niż spalinowe, bo faktycznie ich produkcja może być o wiele tańsza a to chociażby z powodu diametralnie mniejszej liczby części i elementów składowych takiego pojazdu od skomplikowanej i kosztownej kontrukcji samochodów z silnikiem spalinowym. Akumulatory tez mogłyby być o wiele tańsze gdyby były stosowane i rozwijane inne techniki np. z zastosowaniem sodu, potasu, czy nawet ołowiu, surowców bardzo tanich i dostępnych niemal wszędzie. Tym co trzęsą światem chodzi jednak ewidentnie o coś innego, na pewno nie o dobro i rozwój ludzkości, nie o ekologię, nie o ochronę przyrody itd.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.