Naród bez wyboru, wybory bez względu na wszystko

Opublikowano: 30.03.2020 | Kategorie: Opinie i dyskusje

Liczba wyświetleń: 379

„Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy!” krzyczał niegdyś Władysław Gomułka, dzielnie dzierżąc władzę pierwszego sekretarza KC PZPR. Po wielu latach jego nachalna strategia polityczna znalazła godnych naśladowców. Oskarżany o zapędy autorytarne, łamanie Konstytucji RP oraz stosowanie rozwiązań gospodarczych rodem z epoki słusznie minionej, Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, sięgnął wreszcie po PRL-owskie metody dzierżenia władzy. Przy okazji zamieszania wokół przyjęcia zapisów o tzw. „tarczy antykryzysowej”, Sejm przegłosował również nowelizację prawa wyborczego, na mocy której seniorzy, czyli głównie wyborcy PiS, będą mogli wziąć udział w wyborach w sposób korespondencyjny lub za pomocą swych pełnomocników. Rozwiązania te dają niemal gwarancję wyboru kandydata PiS na urząd prezydenta RP, zwłaszcza w kontekście światowej pandemii nowego wirusa.

Mamy więc sytuację, gdzie z jednej strony rząd wprowadza zakaz zgromadzeń, w tym także udziału w mszach świętych, odwołuje planowane od miesięcy obchody 80. rocznicy zbrodni katyńskiej i 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej, prezydent apeluje, aby Polacy pozostali w domach, premier ogłasza stan epidemiczny, a Jarosław Kaczyński twierdzi, że nie ma podstaw do przesunięcia terminu wyborów, ponieważ byłoby to niezgodne z Konstytucją RP. Powołuje się przy tym na zapis o stanie wyjątkowym, który jest jedyną podstawą do zmiany daty wyborów. Rząd z kolei wymyśla coraz to nowe określenia na opisanie niebezpiecznych realiów, z którymi przyszło się mierzyć wszystkim w państwie, nakazuje zamknięcie przejść granicznych oraz wielu obszarów życia publicznego, wprowadza radykalne ograniczenia, lecz nie widzi przesłanek do wprowadzenia jednego z trzech stanów wyjątkowych mimo, iż konstytucjonaliści wskazują na silne podstawy, aby wprowadzić np. stan klęski żywiołowej, dzięki któremu można podjąć działania przeciw skutkom epidemii.

Interes partii jest jednak interesem nadrzędnym, a wybory się odbędą, choćby miał w nich wziąć udział jedynie Jarosław Kaczyński. Wszak Konstytucja RP nie określa ile osób musi zagłosować, aby wybór prezydenta był wiążący. Później przyjdzie czas na „Polskę bezgotówkową” i inne rozwiązania gwarantujące utrzymanie zdobytej władzy. Czy zatem prawdziwą ofiarą epidemii będzie praworządność i demokracja? O tym w „Komentarzu Koniecznym”. Na program zaprasza Piotr Korczarowski i Kamil Klimczak.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o