“Nałuka” to faszyzm!

Opublikowano: 15.03.2011 | Kategorie: Zdrowie

Liczba wyświetleń: 680

Medycyna wchodzi każdemu inwazyjnie na łeb i wpieprza się w życie prywatne i jeszcze ciąga po sądach tych, którzy nie mają życzenia korzystać z jej „dobrodziejstw” takich jak badania profilaktyczne, szczepienia i leczenie.

Spróbuj nie zaszczepić dziecka – będziesz mieć sprawę w sądzie.

Spróbuj nie iść do ginekologa – nie dostaniesz pracy, bo możesz być w ciąży albo mieć raka, a pracodawca sobie nie życzy takiego pracownika (za to lekarze sobie życzą mieć takiego pacjenta i go “leczyć” za grube pieniądze).

Spróbuj nie poddać dziecka z białaczką leczeniu onkologicznemu, a sędzia wezwie cię przed swoje oblicze i zagrozi więzieniem.

Wszystko to oczywiście w ramach “państwa prawa”, bo “dla naszego dobra”.

Ja pieprzę takie dobro, sama o siebie zadbam, bo wiem, że rak jest spowodowany przez nadmiar chemii, którą ktoś na siłę mi wciska w żarciu, a ja nie mam wyboru i muszę to gówno kupić. Bo jakiś psychopata, powołujący się na nałukę, wmawia światu, że bez nawozów, pestycydów i herbicydów nic w polu nie urośnie i że dla wyżywienia nadmiaru ludzkości muszą być stosowane “nowoczesne” i “naukowe” metody uprawy roli oraz przetwórstwa.

Człowiek choruje od nadmiaru wszechobecnej w środowisku, rakotwórczej chemii!

Ale jeśli zachoruje od niej, to co mu nałukowa medycyna zaproponuje? JESZCZE WIĘCEJ CHEMII!

Organizmowi zatrutemu rakotwórczą chemią ci idioci serwują jeszcze więcej rakotwórczej chemii, a do tego rakotwórcze naświetlania – i ja nie mam prawa dyskutować, a zwłaszcza protestować, bo to są „uczeni” i to oni są mądrzy, a ja nie studiowałam medycyny, więc się nie znam i nie rozumiem skomplikowanych procesów, zachodzących w organizmie???

Nie, ja nie jestem głupia, wręcz przeciwnie, i dlatego nie dam się zabić szarlatanom z naukowymi tytułami.

Jeśli mój organizm jest zatruty chemią, to jest rzeczą OCZYWISTĄ I NIE PODLEGAJĄCĄ DYSKUSJI, że trzeba go z tej chemii OCZYŚCIĆ. I nic więcej nie jest potrzebne, ponieważ organizm sam dąży do równowagi. Organizm został tak zaprojektowany, żeby utrzymywać homeostazę. Ja nie muszę kontrolować ciśnienia krwi, oddechu, temperatury ciała ani poziomu neuroprzekaźników w mózgu – TO ROBI SIĘ SAMO! Robi się, ale pod jednym warunkiem – że w tym NIE PRZESZKADZAMY. Czyli nie trujemy się niepotrzebnymi „dodatkami” do żywności, lekami, szczepionkami ani innymi truciznami.

A teraz parę słów o chemii rolniczej. Ale nie na tym, ile trujących świństw należy zastosować na hektar ziemi, żeby było “naukowo” i “nowocześnie”.

Ja wiem, że można uprawiać ziemię BEZ JAKIEJKOLWIEK CHEMII I BEZ WYNALAZKÓW TYPU GMO i uzyskiwać takie same plony. Pisząc “takie same” mam na myśli ILOŚĆ plonów, ALE NIE JAKOŚĆ. Bo jakość tych chemicznych jest żadna. Natomiast te uprawiane bez chemii są zdrowe, a nawet lecznicze.

Nie potrzeba lekarzy, pigułek, operacji, naświetlań, przeszczepów narządów ani innych inwazyjnych działań. Wystarczy zatrutego pacjenta karmić sokami z takich warzyw i owoców, żeby sam powrócił do zdrowia. Idealnie skuteczna i gwarantująca powrót do pełni zdrowia kuracja za darmo. Piszę “za darmo”, dlatego i że każdy i tak wydaje pieniądze na jedzenie. Zamiast wydawać je na żywność skażoną agrochemią, można je wydać na organiczną.

Ale to jest już prawie nielegalne!

Zabrania tego Codex Alimentarius, bo uprawianie roli bez środków chemicznych naraża na straty Kartel chemiczno-farmaceutyczny. Bo producenci agrochemii nie zarabiają. Nie zarabiają lekarze i farmaceuci “leczący” trującą chemią nieszczęśników, którzy pochorowali się od tej agrochemii. To jest przestępstwo! Bo w dzisiejszym świecie nie ma gorszego przestępstwa, niż narażenie korporacji na straty finansowe. Pisałam w blogu o aferze, która wybuchła po opublikowaniu badań na temat szkodliwości kuchenek mikrofalowych. Dowody były porażające i autor artykułu bił na alarm. Ale mało nie skończyło się to dla niego tragicznie, ponieważ wszedł na odciski potężnej korporacji, która wystosowała do sądu pismo ze skargą, że straciła przez to finansowo i zażądała zakazu dalszych publikacji oraz surowej kary dla dziennikarza. I sąd uznał, że narażanie na straty finansowe jest gorszą zbrodnią, niż narażanie zdrowia i życia ludzi, którzy kupując te kuchenki nabawiają się raka i umierają. I artykuł zdjęto, a autora ukarano.

Tak właśnie miewa się prawda w dzisiejszym świecie.

Autor: Maria Sobolewska
Źródło: Jestem za, a nawet przeciw


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

8 komentarzy

  1. leningrad_cowboy 15.03.2011 09:28

    Tak właśnie miewa się prawda w dzisiejszym świecie.

    Ludziom nawet nie chce się zajrzeć na Wikipedię.

    (“Nazwa rak była używana przez Hipokratesa z Kos (460 p.n.e.–370 p.n.e.), Aulusa Corneliusa Celsusa (53 p.n.e.–7 n.e.) i Pawła z Eginy (ok. 625–690) i została rozpropagowana przez perskiego (wg innych źródeł tadżycko-arabskiego) lekarza Ibn Sinę, znanego jako Awicenna (980–1037). ” )
    Ludziom nie chce się zrozumieć, że ta wroga chemia to także H20. Z GMO nawet nie będę się trudził, żeby odpowiadać na takie demagogiczne banialuki, które nadają się najwyżej na rynek w Pścinie Dolnym.

    Zarejestrowałem się tylko po to, żeby napisać, że jak jeszcze raz będę miał do czynienia z takim artykułem, z pewnością przestanę czytać ten serwis.

  2. devilan1410 15.03.2011 11:22

    @leningrad_cowboy
    Jeśli nie podoba Ci się artykuł, to nie znaczy że masz się od razu ‘fochać’ na cały serwis.
    Po to są WOLNE MEDIA, żeby dać możliwość wypowiedzenia się wszystkim, którzy coś do powiedzenia akurat mają i robią to w miarę logicznie i inteligentnie.

    Osobiście artykuł mi się bardzo podoba. Rak był od zawsze, raka ma każdy, ale czy się rozwinie czy nie, to zależy już od wielu czynników.

    Na pewno chemia nie pomaga nam w życiu, modyfikowanie żywności dla mnie jest jedną wielką bzdurą. Wystarczy, że upieczesz chleb z własnych produktów niemodyfikowanych (wystarczy nawet kilka niemodyfikowanych, bazowych składników)a zobaczysz, że będzie on 3-4 razy bardziej odporny na zepsucie, świeższy a przede wszystkim smaczniejszy (wiem, bo nie raz miałem możliwość taki chleb zjeść dzięki uprzejmości mamy mojego współlokatora). 😉
    Owoce może i wyglądają ładniej, często są większe ale to nie znaczy, że są zdrowsze. Widząc nasilające się choróbska na świecie, nie widzę tego w kolorowych barwach. Jestem alergikiem, to jest najlepszy przykład na to, że coś idzie w złym kierunku, bo jakże można mieć alergię na żywność? Najwidoczniej nie współgra ona z ‘normami’ natury i jest to syf a nie żywność. To oczywiście tylko moje zdanie, żeby przypadkiem nikogo nie urazić, kto lubi wielkie jak dynie jabłka albo cytryny.

  3. memento 15.03.2011 11:35

    Spróbuj trzymać dziecko w piwnicy – będziesz mieć sprawę w sądzie 😉

  4. Prometeusz 15.03.2011 13:12

    @leningrad_cowboy:

    ALez prosze, napisz cos o GMO, agenciurku. Napisz, przekonaj genetyka, ze to dobre rozwiazanie. No, smialo – czekam 🙂

    Pozdrowka,
    Prometeusz

  5. Dominik_V 15.03.2011 13:39

    A czy Maria pisze że rak to wynalazek naszych czasów? To że nadmiar chemii powoduje raka wiadomo nie od dziś. To taki przemilczany temat, bo żaden z producentów żywności, leków i innych produktów nie przyzna się że stosuje takie środki chemiczne które będą zatruwać ich odbiorców. A że są inne powody – odsyłam chociażby do GNM. Chemia na pewno ułatwia zapadalność na tego typu choroby, podobnie jak na alergie.

    Znamienny jest cytat “To jest przestępstwo! Bo w dzisiejszym świecie nie ma gorszego przestępstwa, niż narażenie korporacji na straty finansowe.” i jest bardzo trafny, bo korpo nie cofają się przed łamaniem prawa aby tylko móc sprzedawać swoje nierzadko poronione produkty.

    A jeśli leningrad_cowboy za wyznacznię prawdy uznaje wiki (która notabene również do pewnego stopnia jest manipulowana, chociażby wątki o WTC), to współczuję (dałeś się nabrać na ich “PR” :P). Wiki trzeba traktować jako jakieś źródło danych, niekoniecznie zawsze zgodne z prawdą. Jeśli chcesz odkryć prawdę, musisz szukać, porównywać, analizować, wyciągać własne wnioski. I o ile się nie mylę, do tego właśnie namawia Autorka. Żeby zacząć korzystać z łepetyny 🙂

  6. Hanah 15.03.2011 14:50

    @leningrad_cowboy
    nie szantażuj, bo jeśli nie widzisz prawdy wokół siebie, a informacje takie uważasz za niewartościowe to nikt nie każe Tobie czytać takich artykułów, ani odwiedzać serwisu. Jeśli natomiast masz coś wartościowego do powiedzenia to i Tobie Wolne Media dają taką szansę.

    Osobiście zgadzam się całkowicie z autorką artykułu i uważam go za bardzo dobry. Wyznaję takie same zasady! Od dłuższego czasu leczę się ziołami, nie faszeruję się fast-foodami, chipsami, coca-colą ani innym tego typu gównem. W sklepie czytam ulotki i wybieram produkty jak najmniej zatrute chemią, (nigdy nie ma się 100% pewności czy produkt jest całkiem wolny od chemii czy gmo bo korporacje już się zabezpieczyły i np.producent nie ma obowiązku umieszczać na ulotce informacji o GMO jeśli produkt zawiera go mniej niż chyba 8%), wybieram produkty świeże, ewentualnie mrożonki,unikam puszek..
    Oczywiście nie ma pewności, że to właśnie to, ale mój stan zdrowia bardzo się poprawił, ustąpiły niektóre alergie..
    To takie proste – sprawdzić to na sobie, zacząć się lepiej odżywiać, odstawić trującą żywność, nie latać z byle katarem do apteki po tony specyfików – są domowe sposoby na przeziębienia!
    Ludzie często mają cudowne środki pod ręką, których nie stosują, a potem (jak napisała Maria) latają po medykach, którzy jeszcze bardziej faszerują ich świństwami.
    Na marginesie – mam znajomego lekarza, nie stroni od ziół, domowych specyfików, ale jak trzeba – to poda lek, zawsze jednak udziela ważnych wskazówek (niektórych leków nie wolno np. łączyć z mlekiem, przy innych – konieczne jest zadbanie o dostarczenie organizmowi większej dawki jakiejś witaminy itp..)ale – do czego zmierzam – jakiś czas temu opowiadał mi zbulwersowany, że był na jakimś sympozjum lekarskim gdzie “nawoływano lekarzy” do stosowania leków hormonalnych, w przypadku angin i przeziębień i to u małych dzieci!!!
    W dzisiejszym świecie należy sobie zdać sprawę, że lekarze nie leczą (są wyjątki oczywiście), a przysięga Hipokratesa dawno już odeszła do lamusa. Dziś lekarz jest tylko pośrednikiem między pacjentem, a firmą farmaceutyczną. Za te pośrednictwa zbierają niezłą kasę.

    Zainteresowanym tematem polecam fajny film: “Zanim przeklną nas dzieci”, “Leczenie raka witaminą B17” oraz “Cud terapii Gersona” – póki jeszcze nie ma cenzury internetu, oglądajcie te filmy, polecajcie znajomym, ściągajcie i zapisujcie dla potomnych, oni mogą już nie mieć tej możliwości dowiedzieć się o tym z internetu.
    Pozdrawiam

  7. falcon_millenium 15.03.2011 19:56
  8. Jack Ravenno 16.03.2011 10:26

    @kret – jest NAUKA i nałuka. Rozumiem, że odnajdujesz się w głównym nurcie otaczającej cię rzeczywistości. Życzę więc powodzenia.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.