Liczba wyświetleń: 1225
Dokładnie rok po przyjęciu przez Sejm tzw. poprawki prosumenckiej, Ministerstwo Energii planuje wyrzucenie jej do kosza. Poprawka miała gwarantować obywatelom opłacalność inwestycji w przydomowe mikroelektrownie wykorzystujące odnawialne źródła energii (OZE). Z komunikatu opublikowanego przez Ministerstwo Energii wynika, że zamierza ono zablokować polskim rodzinom dostęp do wsparcia w postaci taryf gwarantowanych.
Poprawka prosumencka znalazła się w ustawie o odnawialnych źródłach energii dzięki ponadpartyjnej koalicji, która stanęła w obronie najsłabszych uczestników rynku energii – zwykłych obywateli. Najliczniejszą grupę stanowili w niej posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Jedynym posłem PiS, który nie poparł rozwiązań korzystnych dla obywateli był obecny Minister Energii – Krzysztof Tchórzewski.
„Decyzja Ministerstwa Energii jest zupełnie niezrozumiała. Zaledwie kilka dni temu rząd zaprezentował Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, którego elementem ma być rozwój energetyki obywatelskiej” – mówi Tobiasz Adamczewski z WWF Polska i ruchu „Więcej niż energia”. „Teraz dowiadujemy się, że resort chce odebrać obywatelom możliwość skorzystania ze wsparcia na wytwarzanie energii w postaci tzw. taryf gwarantowanych – sprawdzonego sposobu na rozwój energetyki obywatelskiej.”
Rozwiązania zawarte w poprawce prosumenckiej miały wyrównywać szanse bogatszych i mniej zamożnych obywateli w dostępie do czystej energii. Mechanizm taryf gwarantowanych miał zapewniać sprawiedliwą zapłatę za energię oddaną do sieci, tak aby inwestycje w mikroinstalacje OZE nie przynosiły strat finansowych dla gospodarstw domowych. Poprawka miała też umożliwić bezpieczne spłacanie inwestycji osobom, które nie dysponują odpowiednią ilością gotówki i muszą zaciągnąć w tym celu kredyt.
Rozwój energetyki obywatelskiej to dobra odpowiedź na pogłębiający się kryzys energetyczny. Tysiące przydomowych mikroelektrowni, które mogą powstać dzięki taryfom gwarantowanym pozwoliłyby zwykłym obywatelom na włączenie się w proces modernizacji polskiego systemu energetycznego. Mechanizmy zawarte w poprawce prosumenckiej przyczyniłyby się do redukcji kosztów wdrażania innowacyjnych technologii, rozwoju polskiej branży OZE, zwiększenia konkurencyjności naszej gospodarki i tworzenia nowych miejsc pracy.
„Niestety, rok po przyjęciu ustawy o OZE słyszymy od Ministra Energii, że Polacy nie powinni dzielić się swoją energią. Mówienie o systemie wsparcia, w którym wytworzona energia ma być zużywana głównie na własne potrzeby jest wypaczeniem idei stojącej za poprawką prosumencką” – dodaje Adamczewski. Powrót do systemu opartego wyłącznie o ograniczoną pulę dotacji zaprzepaści szansę na stabilny rozwój energetyki obywatelskiej i obniżenie kosztów transformacji energetycznej.
Źródło: WWF.pl
No tak, wolny obywatel to niewygodny obywatel.
Jak widać lobby energetyczne działa prężnie.
Ciekawe jaki będzie ciąg dalszy?
Zapoznajcie się kurna z ta ustawą a potem wypisujcie brednie! Ustawa została napisana przez PO-paprańców po to aby cwaniaczki i kumple królika z PSL i PO stawiali sobie na „swoich” terenach wiatraki za niemiecką kasę a państwo MUSIAŁO od nich kupować energię po zawyżonych cenach. GDZIE SENS, GDZIE LOGIKA nie mówiąc o ochronie środowiska!!!
Prosument to świadomy konsument a nie PO-paprany naciągacz! Kolejne nadużycie i komunistyczne mieszanie pojęć!
@janpol
To tylko udowadnia, że jedni i drudzy, że o reszcie nie wspomnę, to tacy sami pracownicy pewnych grup. Te grupy mają zazwyczaj w swoim godle cyrkiel i węgielnicę.
Czy widzieliście kiedyś wiatraki obracające się bez wiatru, bo ja kilka razy. Ciekawe jaki jest zysk na wiatraku zasilonym z sieci a wykazującym produkcję droższego prądu „ekologicznego”
luzak1977 23.02.2016 16:57 : a owszem udowadnia ale co innego, że ta „mafijna elyta” wcale nie skończyła robić z nas durniów i napuszczać jednych na drugich, używać propagandy, więc trzeba uważać, myśleć i wyciągać wnioski a następnie działać w NASZYM interesie a nie dawać wpuszczać się w maliny.
Ich prawo nam nie służy , tworzymy własne prawo, prawo które służy każdemu !
Dlatego trzeba olewać rząd i robić swoje – kupuję w tym roku tanie baterie słoneczne z e-baya, i jak dobrze pójdzie skręcę sobie jakąś turbinkę wiatrową DIY. Ciekawym motywem są np. ogniwa Peltiera…. i mam głęboko w d… jaka będzie „polityka” czegokolwiek – jestem człowiekiem, a nie politykiem.
Najlepiej dogadać się z sąsiadami i zrobić to wspólnie – jeśli ma się zaufanych sąsiadów oczywiście.
Dlatego właśnie oczywistym jest dla mnie, że znacznie lepszy system czegokolwiek ma więcej wspólnego z anarchią, czy plemiennymi (lechickimi, celtyckimi, sarmackimi?) systemami, które musiały tu istnieć przed przeflancowaniem tu kultury na rzymski „faszyzm” (wraz z rzymską historią, uczoną po dziś dzień mimo, że coraz bardziej widać, że to propaganda a nie historia) od średniowiecza.
Lejcie na (jakikolwiek) rząd i róbcie swoje. Po prostu.