Minister Finansów czy Zadłużania Polski?

Opublikowano: 26.07.2013 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 829

Kogo reprezentuje polski minister finansów? Takie pytania padły wczoraj w polskim Sejmie, ale zamiast odpowiedzi i zapewnień, że oczywiście polskiego podatnika zobaczyliśmy tylko ironiczne uśmieszki członków rządu i opowieści o kryzysie europejskim. To pytanie wydaje się być kluczowe, bo już chyba tylko wyjątkowo niezorientowani mieszkańcy naszego kraju mogą mieć wątpliwości, co do tego, że Jan Vincent Rostowski, Brytyjczyk bez Peselu, jako polski minister finansów, faktycznie jest wykonawcą poleceń kogoś innego niż rzekomo polski premier.

Gdy przeanalizuje się dokonania ministra Rostowskiego zajmuje się on głównie powiększaniem polskiego długu i obciążeń podatkowych dla obywateli Polski. To dlatego można zaryzykować stwierdzenie, że jest to jego nadrzędna misja, którą ktoś mu zlecił. Kto wie, może takie wytyczne otrzymał on na spotkaniu klubu Bilderberg.

Kreowanie długu jest niezauważalnym procesem zniewolenia społeczeństwa. Za Gierka też ludziom wydawało się, że socjalizm jest super aż zaczęło się bankructwo spowodowane wielkim zadłużeniem. Polska była winna bankom państwowym i prywatnym astronomiczną na tamte czasy kwotę 40 miliardów dolarów. Oczywiście amerykańska waluta była znacznie więcej warta w latach osiemdziesiątych niż obecnie, ale i tak, gdy weźmie się pod uwagę, że dług publiczny Polski przed przejęciem władzy przez Tuska wynosił około 500 miliardów złotych a obecnie wynosi 860 miliardów to staje się jasne, że magister Rostowski, głównie zaciąga nowe zobowiązania, które będziemy musieli spłacać.

Pewnym ograniczeniem przed nadmiernym zadłużaniem były tak zwane progi ostrożnościowe przewidziane ustawowo. Są one właśnie demontowane w przyspieszonym tempie. Odpowiednia ustawa zostanie przepchnięta przez całą ścieżkę legislacyjną w czasie ekspresowym. Oznacza to niewątpliwie, że dług jeszcze wzrośnie.

Nie wiadomo, jaki pułap długu wyznaczyli mocodawcy Rostowskiego, ale niewątpliwie wielkie zadłużenie jest sposobem na podbój ekonomiczny państwa i na uczynienie z jego obywateli niewolników, którzy muszą oddawać do studni bez dna zwanej budżetem państwa więcej i więcej ciężko zarobionych pieniędzy. Rozumie to coraz więcej Polaków i dlatego nasila się ewakuacja przedsiębiorczych i pracowitych mieszkańców naszego kraju do państw zachodnich.

Im mniej pracujących w Polsce tym mniejsze wpływy do budżetu a im mniejsze wpływy tym wyższe obciążenia podatkowe. Im większe obciążenia podatkowe tym wyższe bezrobocie, im wyższe bezrobocie tym więcej ludzi emigruje i koło się zamyka. Na koniec minister Rostowski powróci zapewne do swojej Wielkiej Brytanii gdzie będzie mógł żyć w spokoju, a ci, którzy jeszcze pozostaną w Polsce będą musieli spłacać dług zaciągnięty przez niego.

Intrygujące jest też to, że, mimo, iż minister Rostowski idzie od klęski do klęski, mimo, że “pomylił” się o 50% w szacowaniu przychodów budżetu, nadal murem stoi za nim premier Tusk, który nawet awansował go na wicepremiera. Może to oznaczać, ze centralną postacią polskiego rządu nie jest Premier tylko Minister Finansów, za którym ( o ile wiadomo z publikacji prasowych) stoją potężne siły kojarzone z tak zwanym “filantropem”, Georgem Sorosem. Czy ktoś taki jak Rostowski może reprezentować interes Polaków? Pozostawmy to retoryczne pytanie bez odpowiedzi.

Źródło: Zmiany na Ziemi


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

15 komentarzy

  1. Maximov 26.07.2013 12:20

    Pamiętajmy, że nasze zadłużenie, to nic innego jak elektroniczne zapisy księgowe. Wystarczy wyciągnąć wtyczkę i…. nie ma zadłużenia 😉
    A na poważnie. Znaczna większość myśli schematem, iż nasze dzieci i wnuki będą chciały spłacać ten dług. Co się stanie jeśli odmówią? Co się stanie jeśli przełamią schemat i powrócą do twardej, realnej waluty (np. metale szalchetne, surowce, żywność)? Co się stanie jeśli porzucą obecny system finansowy oparty na długu publicznym? Pamiętajmy, że wszystko opiera się na wierze w ten system. Gdy system się skompromituje, banki upadną, miliony ludzi utracą swoje elektroniczne pieniądze, powrócą do twardej, namacalnej waluty. I nikt już nigdy nie uwerzy, że jak dasz mu kawałek papieru (mam na myśli banknot) to będzie on wart coś więcej, niż papier, z którego jest zrobiony.

  2. jestemtu 26.07.2013 12:27

    @Maximov
    Jak upadnie ten pieniądz, powstanie następny. Żądza posiadania jest silniejsza niż zdrowy rozsądek. Upadnie tan papier to wymyślą inny, ale wtedy będzie to papier światowy. I nie sądzę by wszyscy na świecie zechcieli się nim tylko podetrzeć.

  3. MamDosc 26.07.2013 12:27

    zadaliśmy to pytanie Tuskowi zobaczcie jak się wykpił http://www.youtube.com/watch?v=GF9TiUmtM7w ale obcykany w mędrcach Syjonu i masonerii.

  4. jestemtu 26.07.2013 12:35

    @MamDosc
    Gościu zadający pytanie pokpił sprawę.
    Miał ciągnąc dalej,a nie dać szczekać temu jegomościowi.
    Powinien zapytać, skoro był na spotkaniu towarzyskim to dlaczego jako przedstawiciel Polski, a nie prywatnie. Dlaczego poleciał za pieniądze podatnika na to prywatne party, a nie za swoje. No i jak premier może nie wiedzieć, co robi jego wicek. Napomknięcie że jest to najbardziej chronione spotkanie świata, też byłoby na miejscu. Jak również, skoro to prywatne spotkanie, to dlaczego przez (jak dobrze pamiętam) prawie 40 lat jest tak ukrywane przed światem i zatajanym przez media.

    A tak, premierzyna ustrzelił go jak rasowy manipulator. Wykorzystał jego wypowiedź, a potem rozbawił publikę( która zapewne i tak nie bardzo wiedziała o czym on mówi) i wyśmiał pytającego.
    Dobrze że gościu miał odwagę i zapytał o to, szkoda tylko że nie miał przygotowanego arsenału pytań i faktów co do bildenbergów.
    Ale duży plus dla niego.

  5. ka10r24 26.07.2013 16:11

    Żeby nie było takich manipulacji pieniądz musi być wymienialny na złoto.

    A tu macie papierki bez pokrycia w złocie a rząd może ich nadrukować ile chce.

    Ciekawy artykuł o pieniądzu papierowym bez pokrycia w złocie, kryzysach itp.

    http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/artykuly-wolnorynkowe/nalezy-wrocic-do-standardu-zlota/

  6. pasanger8 26.07.2013 17:53
  7. Hassasin 27.07.2013 08:45

    Płemier awansował magistra na wiceministra z jednej tylko przyczyny , żeby zabezpieczyć własną d**ę , żeby nie było tylko na niego jak to wszystko p****

  8. pablitto 27.07.2013 11:39

    Szacun za zadanie pytania Tuskowi. Czekamy na kolejne. Kolejnym marionetkom.

  9. MamDosc 27.07.2013 11:47

    @jestemtu- cudem było zadanie pytania, po zadaniu wyłączano mikrofon. Byliśmy na celowniku od momentu wejścia na salę i kilka razy dawano nam mikrofon i zabierano bez uruchomienia. Tusk to Lis jakich mało w naszej polityce i dla tego robi to co robi. Nam nie chodziło o odpowiedzi, bo normalne, że ich nie udzieli. Chodziło o obnażenie procesu manipulacji i to osiągnęliśmy. Jak rozmawiać z gościem który w socjotechnice ma dyplom. Oczywiście ,że można zadać masę pytań, na to jednak nikt nie pozwoli i nikt nie odpowie. Więc do roboty, bo klikaniem i negacją niczego nie zyskamy. Pozdrawiam.

  10. Abaddon 27.07.2013 12:15

    Nasi czołowi politycy jak n.p. Tuskaszenko i Rostowski mają problemy z rozsądnym przyczynowo-skutkowym myśleniem i podejmowaniem decyzji. Nie są w stanie wiernie służyć Ojczyźnie i swoim Obywatelom. Sądzę że to z powodu niedoboru ołowiu w organizmach polityków. Gdyby znalazł się odpowiedni “lekarz lub farmaceuta” i był w stanie dokonać aplikacji tej substancji co bardziej zdradzieckim politykom, to sytuacja zaczęła by się zmieniać. Chociaż jak patrzę na Vincenta i jego fizjonomię typowego filmowego wampira (powiedzcie, że nie budzi takich skojarzeń), do tego ta mania wysysania, może na razie nie krwi, ale to do czasu… Sądzę że Rostowskiemu dla pewności należałoby zaaplikować podwójną dawkę srebra i oddzielić układ decyzyjny od układu motorycznego. 😉

  11. Hassasin 28.07.2013 08:35

    Jak się spojrzy na to wszystko jak na obcą władzę, piąta kolumnę w rządzie, to wszystko nabiera ślicznego sensu . Zwijamy Polskę 🙁

  12. Hassasin 28.07.2013 08:36

    Przepraszam : zwijają Polskę (jak asfalt na drodze )

  13. egzopolityka 28.07.2013 11:01

    Żeby dodać coś więcej na temat chciwości przytoczę wyniki pewnego eksperymentu psychologicznego. Otóż grupie ludzi (w dosyć bogatym kraju zachodnioeuropejskim) dano możliwość wyboru, w jakim społeczeństwie chcieliby żyć (gdyby oczywiście było to możliwe):
    1) sytuacja zostaje taka jaka jest
    2) następuje bardzo znaczne wzbogacenie obywateli ale jednocześnie wyrównane zostają różnice w zarobkach, czyli tych różnic nie byłoby widać.

    Zastanówcie się sami jaki wariant wybralibyście.

    Jaka była odpowiedź na przeważającą liczbę badanych?

    PIERWSZA

    Chciwość to przede wszystkim chęć dominacji nad innymi ludźmi a nie po prostu żądza posiadania. Społeczeństwo musi być typu STS żeby istniała chęć dominacji. W społeczeństwie STO nie ma chęci dominacji i tym samym chciwość nie istnieje. Jednocześnie społeczeństwa STO mogą bez trudu rozwijać się do wariantu drugiego, bo chciwość (a faktycznie chęć dominacji) praktycznie ogranicza ten rozwój.

  14. Murphy 31.07.2013 11:49

    “Polska była winna bankom”.

    Nie Polska a polski rząd. Nie wiem czy obywatele zostali zapytani w referendum o to czy mamy prosić banki o kredyt czy jednak zaciśniemy pasa i damy sami radę. Pewnie żadnego referendum nie było a decyzję podjęło kilka osób. A potem się kłamliwie pisze, że “Polska była winna”.

  15. Maximov 31.07.2013 12:19

    @Murphy
    Słusznie. Co to za demokracja, gdzie (już pomijam naszą “wspaniałą” ordynację) posłów obowiązuje dyscyplina partyjna. Czyli, de facto, decyzję podejmuje tylko kilku ludzi i dalej już rusza maszynka do głosowania. Gdzie tu demokracja?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.