Miliardy planet w ekosferach gwiazd?

Opublikowano: 07.02.2015 | Kategorie: Wiadomości z wszechświata

Liczba wyświetleń: 653

Astronomowie z Australian National University (ANU) twierdzą, że wokół przeciętnej gwiazdy krążą dwie planety znajdujące się ekosferze. Jeśli mają rację, to w samej tylko Drodze Mlecznej warunki odpowiednie do istnienia życia mogą istnieć na setkach miliardów planet.

“Do zaistnienia życia konieczne jest spełnienie wielu warunków i wiemy, że istnieje wiele miejsc, gdzie mogłoby się ono pojawić – mówi jeden z autorów badań, profesor Charley Lineweaver. Jednak wszechświat nie jest pełen obcych o inteligencji podobnej do ludzkiej, którzy byliby w stanie budować teleskopy i pojazdy kosmiczne. Gdyby tak było, to już byśmy ich zauważyli lub odebrali od nich jakieś sygnały. Być może istnieją nieznane nam jeszcze przeszkody, uniemożliwiające rozwój życia na wielu nadających się do tego planetach. A może inteligentne cywilizacje ewoluują i ulegają samozagładzie” – stwierdza uczony.

Australijczycy do oceny liczby planet znajdujących się w ekosferze gwiazd wykorzystali regułę Titiusa-Bode oraz dane z Telekopu Kelpera.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: Australian National University
Źródło: Kopalnia Wiedzy


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

10 komentarzy

  1. pablitto 07.02.2015 20:53

    “Jednak wszechświat nie jest pełen obcych o inteligencji podobnej do ludzkiej, którzy byliby w stanie budować teleskopy i pojazdy kosmiczne. Gdyby tak było, to już byśmy ich zauważyli lub odebrali od nich jakieś sygnały” – hehe, dobre 😉 najgłupsze zdanie w tym krótkim ciekawym artykule.

    Rozumiem, że wszyscy z milionów już chyba świadków dzwinych obserwcji/kontaktów/przeżyć mieli zbiorowe halucynacje (objawiające się także m.in. na wojskowych radarach 😉 itd…

    Rozwala mnie ten egocentryczny średniowieczny antropocentryzm we współczesnej “nauce”… jakby szczytem cywilizacyjnym było zbudowanie teleskopu i “statku kosmicznego” (i to pewnie z konwencjonalnym napędem, jak sobie to dziś wyobrażamy ;).

  2. MichalR 07.02.2015 21:49

    Dlaczego zakładasz że to nauka pisze takie brednie? Może po prostu stoi za tym polityka. Naukowiec mógł chcieć przekazać informację, ale żeby ją opublikować i nie narobić sobie kłopotów musiał dopowiedzieć jedno zdanie uspokajające. Ot i cała tajemnica.

    Dlaczego komuś u władzy miałoby zależeć na tym żebyśmy nie wiedzieli o kimś z zewnątrz? Wyobraźmy sobie, że na Ziemię trafia obca wysokorozwinięta rasa – statek zwiadowca. Ma on co najmniej 3 opcje.
    1. Zbadać i zaspokoić swoją ciekawość.
    2. Dla sportu urządzić armagedon.
    3. Stworzyć z Ziemi kolonię i pozyskiwać coś co jest mu potrzebne – chociażby inny punkt widzenia na uniwersalne problemy (np matematykę i fizykę)

    Zasiedlać raczej mu się nie opłaca – mogłoby się okazać że koszty przeniesienia kilkuset osadników będą zbyt duże, aby chciało się je ponosić miliardom istnień (tej obcej cywilizacji) które nic z tego mieć nie będą.

    Badać? Niewykluczone że to robią.
    Hollywoodzki armagedon jest bez sensu.
    Opcją jest kolonia – jakakolwiek korzyść jest lepsza od jej braku.

    Pytanie jak kolonizować? Można mianować gubernatora wśród ludu lub osadzić swojego “obcego”. Można przypuszczać że gdybyśmy – ludzie – zostali poinformowani o tym że obcy chce czegoś od nas, to chcielibyśmy czegoś w zamian – chociażby technologii. Jeśli nie to czasami byśmy się buntowali. Jeśli tacy obcy mianują aktualnego przywódcę Ziemi swoim reprezentantem, to ludzkość żyjąc w nieświadomości będzie posłusznie żyła dalej. Korzyści jakieś się będą pojawiać dla obcych, ale niemal zero kosztów.

  3. pablitto 08.02.2015 01:09

    “nauka” było specjalnie w cudzysłowiu – to też system, podobnie jak fabryki nic nie wnoszących doktoratów i dalszych stopni naukowych… w których liczy się przede wszystkim “biurokracja”, granty, etaty…

    Nie twierdzę, że to wszystko to samo zło 😉 ale tak to ewoluuje w obecnym systemie. Po prostu rozbawił mnie ten tekst – młócony po 1000 razy na jakiś diskavero-podobnych, kotletowych, ultra-politycznie-poprawnych kanałach “naukowych”.

    Co do reszty postu – to się zgadza – rodzimy klasyk: “Limes Inferior” Zajdla rządzi 🙂
    Patrz… i znowu zamiast mówić metaforycznie o takich rzeczach np. “Limes Inferior”, powtarzamy z holiłódzka “Matrix” – boleję nad tym ;]

  4. edek 08.02.2015 15:07

    pablitto@

    Zgadzam się.
    “Jednak wszechświat nie jest pełen obcych o inteligencji podobnej do ludzkiej”
    Jasne. Każda cywilizacja o inteligencji podobnej do naszej dość szybko doprowadza do samozniszczenia…

  5. goldencja 09.02.2015 10:57

    Zawsze mnie bawi jak “naukowcy” obliczają prawdopodobieństwo istnienia życia na innych planetach mimo, że nie wiedzą jak powstało życie na Ziemi. Bawi mnie również definicja życia jako procesów biologicznych. Można liczyć prawdopodobieństwo istnienia takiego np. “człowieka” na planecie X, bo wiadomo jakie planeta musi spełnić warunki, by takowy tam przeżył (pomijając oczywiście kwestię skąd się tam wziął). Ludzie tak samo jak swoich bogów, tak i kosmitów, muszą uczłowieczać na siłę. Po pierwsze, może istnieją istoty niebiologiczne nie mające tym samym nic wspólnego z popędami i potrzebami zwierzęcymi. Po drugie, jeśli istnieją na innych planetach organizmy biologiczne, które tam powstały, to na jakiej podstawie ktokolwiek może twierdzić, że inne organizmy powinny posiadać inteligencję, by przetrwać? Na Ziemi wszystkie organizmy są spokrewnione, ale nie są spokrewnione z organizmami powstałymi na innych planetach (zakładając, że ziemskie organizmy powstały na Ziemi lub w jej pobliżu, a inne na innych planetach). Większość organizmów na Ziemi, by przetrwać, nie używa żadnej inteligencji. Inteligencja wydaje się być anomalią. Im bardziej doskonały organizm (taki, który korzysta “pełną gębą” ze środowiska w jakim bytuje od tysięcy czy milionów lat i nie ma potrzeby zmian, ewolucja go omija szerokim łukiem) tym mniej posiada organelli biorących udział w jakichkolwiek procesach pseudointelektualnych. Jeśli organizm jest słaby, niedoskonały, niezbyt przystosowany – to wykształca inteligencję i inne narzędzia przetrwania. Moim zdaniem królowie Ziemi to właśnie organizmy, które nic nie muszą. Im bardziej jakiś mutuje, tym jest słabszy. Te super mutujące organizmy, to odpady genetyczne. Prawie na pewno doprowadzą do autodestrukcji w określonym czasie, a działaniem tylko odraczają termin. Kości zostały rzucone. To co było dobre, nie zmienia się, to co nie wyszło jeszcze się rozsypuje poza stołem. Tak więc cywilizacja oznacza niewypał ewolucyjny – w perspektywie długoterminowej. Jeśli szukamy więc kosmitów podobnych do siebie, to musimy szukać odpadów, o ile jak to zostało w artykule zauważone, nie doprowadziły już one do samozagłady. Może się też okazać, że powstały organizmy tak dobrze dostosowane do warunków, że nie ewoluowały, więc ich nie widać, nie słychać, nie czuć. Są ukryte, bezpieczne i nie potrzebują kontaktu z innymi. Organizm doskonały ma wszystkie potrzeby zaspokajane na bieżąco, nie ma nowych potrzeb. Ryzykowne jest więc poszukiwanie organizmów mutujących, bo one oddziałują na otoczenie, zmieniają je i doprowadzają inne organizmy to konieczności ewolucji. Człowiek, mutujące wirusy i bakterie to typowe przykłady organizmów zagrażających istnieniu innych. Po co więc takich szukać na innych planetach? Potrzeba kontaktu z innymi “cywilizacjami” powstaje w wyniku kumulacji innych potrzeb, typowo egoistycznych. Jeśli więc spotkamy kosmitów z potrzebą kontaktu z nami, to lepiej uciekać. 😉

  6. wiara milosc nadzieja 10.02.2015 10:38

    z tymi planetami to propaganda, ale wielkie liczby podawane w National G. Discovery czy innych mass mediach mają pobudzać wyobraźnie, przytłaczać, zamykać usta tym którzy mówią prawdę – http://mieczducha888.blogspot.com/2015/01/uprzywilejowana-planeta-kamstwa.html

  7. bartolomeo 10.02.2015 17:35

    @goldencjo ciekawe przemyślenia. Z takim podejściem się jeszcze nie spotkałem ale podoba mi się.

  8. heretyk 12.02.2015 22:06

    Ciekawi mnie co sądzicie o “wewnętrznym kosmosie”?. Czyli teorii, która mówi, że ziemia jest wklęsła a my tak naprawdę mieszkamy wewnątrz niej.

  9. realista 12.02.2015 22:16

    fajna teoria, ale nie trzyma się kupy po bliższych oględzinach… .. .

  10. Prometeusz 13.02.2015 15:46

    @realista:

    Pozwole sobie conieco przypomniec:

    Ok 2 – 3 lata temu przedstawilem wszystkie mozliwe badania, wyniki, rezultaty, precedensy historyczne (w postaci artykulu, który chyba dostepny jest tu, na WM do dzis?) wskazujace dokladnie na to, CZYM sa opryski, ktorymi nas codziennie traktuja (tzw. chemtrails).
    Wasc nie tylko nie odniosles sie do faktow,dowodow etc., ale jednomyslnie Uznales z gory, ze ‘to wszystko bzdura i nieprawda’ (na bazie jakich danych, faktow, dowodow – …?). Poprzez kolejne lata zrodla potwierdzily oficjalnie istnienie programu, jak rowniez niektore jego szczegoly. Ty, jak mniemam, nawet sie nie Zajaknales. Teraz zas Wysmiewasz kolejna teze, nie przedstawiwszy ANI JEDNEGO ARGUMENTU, o racjonalnej polemice nie wspominajac. Rozumiem, ze jest to ‘realistyczne’ podejscie…??

    Pozdrowka,
    Prometeusz

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.