Milei przekonał parlament

Opublikowano: 04.02.2024 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2239

Javier Milei to pierwszy w historii zadeklarowany prezydent-libertarianin. Głowa państwa Argentyny w szaleńczym tempie wprowadza w swojej ojczyźnie reformy, o których marzą wolnościowcy na całym świecie. Choć wszyscy wieszczyli mu porażkę, to Mileiemu udało się przekonać parlament do przegłosowania jego programu.

Argentyński libertarianin się nie zatrzymuje. Argentyna pod jego rządami zmienia się każdego dnia. Milei wprowadza zmiany małe i duże – w tym takie, o których przeciwnicy idei wolnościowych w Europie mówili, że są niemożliwe do wprowadzenia.

Wolnościowiec ma niełatwe zadanie, bo argentyńska lewica wraz z aparatem państwowym nieustannie rzucają mu kłody pod nogi. M.in. Argentyńska Izba Pracy zablokowała jego dekret mający zmienić peronistowski, lewicowy model gospodarczy i społeczny państwa, nękanego potężną, 150-procentową inflacją, na ultraliberalny.

Ostatecznie zaprzysiężony w grudniu prezydent Argentyny Javier Milei po raz kolejny złagodził swój projekt przebudowy państwa, rezygnując z niektórych propozycji dotyczących uprawnień władzy wykonawczej. Mimo złagodzenia program nie został wykastrowany ze swojego wolnościowego ducha. To wciąż pakiet zmian, które jeszcze do niedawna wydawały się niemożliwe do wprowadzenia w zdominowanej przez etatystyczną lewicę Argentynie.

Media wieszczyły mu porażkę, a jednak Mileiemu udało się przekonać parlament i jego program „La Ley Base” został przegłosowany stosunkiem 144 do 109.

Niektórzy mogą utyskiwać na to, że prezydent poszedł na pewne kompromisy. Do tej pory Milei twardo realizował swój program, jednak robił to poprzez dekrety, które były blokowane m.in. przez sądy. Teraz jednak pakiet Mileiego przeszedł zwykłą ścieżkę legislacyjną, co oznacza, że będzie musiał zostać w prowadzony.

Autorstwo: SG
Źródło: NCzas.info


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11 komentarzy

  1. Flibusta 04.02.2024 11:12

    No może będzie tam lepiej. Pytanie tylko komu?

  2. Baltazar Bombka 04.02.2024 11:17

    Kiedyś Buenos Aires było nazywane Paryżem Ameryki Pd. Kto wie, może w przyszłości będzie zwane Dubajem Ameryki? Bo do miana Paryża już nie warto pretendować.

  3. Katarzyna TG 04.02.2024 11:25

    Podobnie Wenezuela, kiedyś najbogatszy kraj Ameryki Płd. A dziś pieniądze walają się tam po ulicach i nawet nie opłaca się ich sprzątać. Tak działa socjalizm.

  4. Denisrozrabiaka 04.02.2024 11:28

    Może zrobią połączenia autobusowe z argentyny pod granicę z texasem. Płot jest otwarty.

  5. Denisrozrabiaka 04.02.2024 11:31

    “Tak działa socjalizm.” Chyba sankcje USA na wenezuele, też takie polska miała zaszczyt dostać w 1981 roku. Ameryko dziękujemy

  6. Katarzyna TG 04.02.2024 11:37

    Denisrozrabiaka, na Argentynę też były sankcje? Ile razy bankrutowali w XX wieku? Rozumiem że nie lubisz Wuja Sama (ja też nie lubię) ale czym to się różni od “putinflacji”?

  7. rozrabiaka 04.02.2024 13:05

    @Katarzyna TG Argentyna jest biedna, bo się za pewne USA dorwały do ich rynku, nazywa się to “wolnym rynkiem”,
    Wolny rynek w Polsce – co tu bogactwo jest jakieś? Mieliśmy szczęśliwie, bogatego sąsiada – inaczej mielibyśmy jak na Ukrainie. Taka różnica pomiędzy dwoma krajami.

  8. Katarzyna TG 04.02.2024 13:39

    Wolny rynek? Zapomnij, ani Polska ani Unia nie ma wolnego rynku. A co do bogatego sąsiada – prywatyzacja za złotówkę w latach 90-tych geniusz Balcerowicz i drugi geniusz Lewandowski. Ja jeszcze pamiętam, a Ty?

    A co do Argentyny – całe dziesięciolecia uprawiali rozdawnictwo i pożyczali od MFW. Dziś mają połowę populacji na socjalu w takiej czy innej formie.

  9. Katarzyna TG 04.02.2024 17:17

    Dobry materiał o Argentynie i Milei bez ideologicznego zadęcia: https://youtu.be/_eJcQwzebAY

  10. rozrabiaka 04.02.2024 18:23

    Widziałem to wideo. Obstawiam,że będzie gorzej i zapomną o argentynie- czas pokaże.
    Balcerowicza pamiętam, a polityką za Lewandowskiego w ogóle się nie interesowałem (pi razy drzwi)
    Bogaty sąsiad oznacza,że Polacy mogli wyjechać za granicę zarabiać był dobry przelicznik, wyjazdy zarobkowe zaczęły się już w latach 80 i tylko dlatego Polska wygląda lepiej niż zrujnowana Ukraina i taka była przed wojną.

    Szansa polski została wyprzedana – “za złotówkę w latach 90-tych”

  11. niecowiedzacy 04.02.2024 20:42

    Według autora prezydent Argentyny to gospodarczy kozak. Skąd ja to znam ano Pan Leszek Balcerowicz i jego amerykański kompan. Skutki ich działalności wiadome. Ale jest jeszcze drugie dno Amerykanie potrzebują bardzo, bardzo taniej wołowiny, więc musi być inflacja i korzystny przelicznik waluty bo Argentyńska wołowina jest najlepsza na świecie i do tego naprawdę ekologiczna.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.