Liczba wyświetleń: 1331
„Sea Shepherd Global” potajemnie udokumentował tradycyjne polowanie – Grindadráp, które trwa od lipca do września. Według obliczeń, co najmniej 1203 grindwali i 488 delfinów zostało zabitych podczas 24 indywidualnych polowań latem 2017 r. Czyni je to jednymi z najkrwawszych polowań od połowy lat dziewięćdziesiątych.
Każdego roku lokalna społeczność Wysp Owczych wypływa niewielkimi łódkami blisko ławic grindwali i delfinów. Używając haków i lin, zaczynają wypędzać zwierzęta na brzegi i mielizny. Następnie przecinają rdzeń kręgowy zwierząt za pomocą tradycyjnych noży wielorybniczych.
„Łowcy zaczęli pakować niektóre delfiny na ciężarówki. Kiedy podnosili je za ogon, ich jelita wyciekały na zewnątrz” – powiedział jeden ze świadków. „Pozostałe delfiny zaczęły być zabijane, a jeden z tubylców stwierdził, że mamy szczęście, że jako obcokrajowcy jesteśmy świadkami tego wydarzenia.”
Wyspy Owcze to duński archipelag wysp wulkanicznych, które znajdują się między Islandią a Norwegią na Północnym Atlantyku. Pierwsza wzmianka na temat Grindadráp pochodzi z 1584 roku. To właśnie przez wzgląd na historię oraz możliwość zapewnienia w ten sposób jedzenia mieszkańcom wysp, tradycja ta jest kontynuowana co roku.
Grindwal długopłetwy, jeden z gatunków, na które polowano, jest wymieniony w Traktacie o Ochronie Europejskiego Środowiska Naturalnego i Siedlisk Przyrodniczych, co oznacza, że jego ubój jest zabroniony w Unii Europejskiej. Nie dotyczy to jednak Wysp Owczych. Gatunku tego nie obejmują obecnie regulacje Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej.
Rząd Wysp Owczych próbował bronić tego tradycyjnego polowania. W oświadczeniu dla Fox News, lokalny rząd powiedział: „Połowy odbywają się w dużej mierze bez wymiany pieniędzy pomiędzy uczestnikami a mieszkańcami dystryktu, w którym ma to miejsce. Każdy wieloryb dostarcza społeczności kilkaset kilogramów mięsa i tłuszczu – mięsa, które w innym wypadku musiałoby być sprowadzane z zagranicy.”
Czy jest to jednak wystarczający argument? Być może w dobie wszechobecnego importu, masowe zabijanie zwierząt objętych ochroną nie musi być konieczne.
Autorstwo: B
Na podstawie: iflscience.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Zbrodniarze.
Walenie są najprawdopodobniej myślącymi istotami. Coraz więcej biologów przychyla się do tej tezy.
A bydlaki dla zaspokojenia żądzy zabijania urządzają sobie rzeź niewiniątek…
Wiecie, że delfiny są jedynymi „dzikimi zwierzętami”, które czasami ratują ludzi?