Marnotrawstwo kosztem podatnika

Opublikowano: 17.03.2020 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Publikacje WM, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1012

W wystąpieniu poświęconym nadużyciom finansowym na szczeblu federalnym, stanowym i lokalnym Adam Andrzejewski opisuje skalę korupcji i marnowania środków na cele działalności politycznej, bądź cele niewiadome, ukryte, czy pomijane  w sprawozdaniach finansowych biurokracji zarządzającej Stanami Zjednoczonymi.

Do uprzywilejowanych instytucji korzystających z ogromnych dofinansowań budżetowych zaliczają się: wiodące uczelnie spod szyldu Ivy League (12), program wsparcia rolnictwa (na terenach nierolniczych), wsparcia małych przedsiębiorstw; szpitale traktowane jako instytucje niedochodowe, osiągające de facto krociowe zyski,  ale jest też program wsparcia weteranów o zaskakującym charakterze.

Prowadząc działalność na rzecz jawności wydatków trzech szczebli administracji, A. Andrzejewski opracował portal OpenTheBooks.com. 49 stanów udostępniło dane dotyczące wydatków, z wyjątkiem Kalifornii nazwanej Złotym Stanem. Uważając jawność finansów drenujących  kieszenie podatników za niezbędny składnik demokracji, organizacja Andrzejewskiego podała kalifornijską administrację do sądu za uchylanie się od jawności działalności finansowej oraz prawa dostępu do informacji. Ponadto, organizacja Andrzejewskiego sześciokrotnie opublikowała list otwarty do prezydenta Trumpa podając 100 rażących przykładów marnotrawstwa w „The Wall Street Journal” i „USA Today”. Żądanie jawności finansowej jest traktowane jako zrewolucjonizowanie dotychczasowej polityki z jednoczesnym wskazaniem mandatu społecznego zaufania Prezydentowi, który stanąłby na czele wojny o dobro podatnika, zmuszając go do ukrócenia korupcji, fałszerstw i innych nadużyć finansowych. Andrzejewski obnaża sposoby jakimi bogaty establishment marnuje granty, albo  zwyczajowo wydaje 100 miliardów dolarów przed końcem  roku, by nie uszczuplić budżetu w roku następnym. Oto parę  innych przykładów.

Narodowa Fundacja Nauki dwukrotnie wydała 1,3 miliona dolarów USA na badanie ruchliwości krewetki umieszczonej na podwodnej bieżni automatycznej  przy niskim poziomie tlenu, oraz wysokim stężeniu dwutlenku węgla.

Nienależne wypłaty pracownikom 20 agencji federalnych w latach 2004-2017 wyniosły 1,2 tryliona dolarów USA, a w latach 2017-2019 agencje te wydały 140 miliardów dolarów USA.

Drogie filiżanki  w Pentagonie kosztowały ponad 1000 dolarów USA za sztukę.

W 2018 r. wydatki na 25 filiżanek dały koszt 32 tysiące dolarów USA.

Nienależne opłaty za usługi medyczne kosztowały podatników ponad 491 miliardów dolarów za rok 2018.

Na edukację kalifornijskich prostytutek wydano 1,4 miliona dolarów.

W 2017 roku stan Arizona wydał 1,1 miliona dolarów na wykłady teologów jak przygotować się na przybycie istot pozaziemskich.

Bezsensowne granty, których przykładem jest Uniwersytet Waszyngtoński, kosztowały podatnika 147,686 dolarów, by zajmować się tematem jak facebook wpływa na konsumpcję alkoholu.

Granty przyznane 100 firmom  lobbingowym pochłonęły 3.2 miliarda dolarów, by umożliwić im prowadzenie działalności na Kapitolu.

Departament ds. Weteranów zakupił dzieło sztuki wartości 482 960 dolarów. Publikacja rankingu 50 najgorszych szkół pomaturalnych kosztowała podatnika 923,5 miliona dolarów. Same tylko alkohole dla ambasad rozsianych po świecie pochłonęły 308 994 dolarów (piwo, wino, whisky).

Kursy Tai chi dla osób starszych to 696 723 dolarów. Kolegia Ivy League 42 miliardy dolarów.

Pożyczki dla bankierów z Wall Street kosztowały 12 miliardów dolarów. Finansowe wsparcie dla miejskich firm rolniczych 626 milionów dolarów.

Autor zebranych danych ma polskie korzenie, trzeźwe myślenie i niezmierną wytrwałość w piętnowaniu niebywałego marnotrawstwa państwa spuchniętego od biurokracji, pozorującego mocarstwo, strachem wymuszającego uległość. Na polskim firmamencie patriotów poza chełpliwie utytułowanymi adeptami rozmaitych uczelni próżno szukać  kogoś, kto znalazłby tyle odwagi, czasu i konsekwencji, by zrecenzować naszą rzeczywistość paradoksalnych wydatków z budżetu państwa gołocących nasze kieszenie w imię absurdów aquaparków, dróg i kładek donikąd, albo rozpływające się tzw. „budżety obywatelskie”.

Autorstwo: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o