Liczba ofiar w Wuhan może być 12 razy wyższa niż podano

Opublikowano: 04.04.2020 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1053

Informacje podawane przez mieszkańców Wuhan wskazują, że rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych może wynosić ponad 32 tys. – tj. 12,7 razy więcej niż oficjalne liczby.

Komisja zdrowia prowincji Hubei ogłosiła 23 marca, że w całym Wuhan zmarły 2524 osoby z powodu koronawirusa. Wuhan jest stolicą prowincji Hubei. Z raportów opublikowanych przez specjalistów w periodyku „Lancet” i innych czasopismach medycznych wynika, że chińskie władze kłamały od pierwszego dnia wybuchu epidemii. Prawdziwa sytuacja w Wuhan i całych Chinach została zafałszowana.

Gdy rodzinom zmarłych z powodu wirusa pozwolono zabrać ich skremowane szczątki z siedmiu prowadzonych przez władze domów pogrzebowych posiadających krematoria, pojęcie o prawdziwiej liczbie ofiar śmiertelnych zaczęło się klarować.

Kierowca taksówki z Wuhan, pan Yin, udał się do domu pogrzebowego, aby odebrać prochy swojej matki. Jego matka zmarła 1 lutego. Powiedział, że dzień przed śmiercią otrzymała zdjęcie rentgenowskie. Lekarze z trzech szpitali powiedzieli, że jej płuca są poważnie zainfekowane wirusem. Jednak w akcie zgonu szpital wskazał, że zmarła w wyniku niewydolności oddechowej. 28 marca Yin powiedział chińskiej edycji „The Epoch Times”, że ciało jego matki zostało wysłane ze szpitala prosto do domu pogrzebowego i poddane kremacji. Nie miał okazji zobaczyć jej po raz ostatni.

Ponieważ miasto zostało zamknięte 23 stycznia, władze zakazały pochówku urn z prochami, a od 2 lutego aż do 23 marca nie pozwolono ludziom odbierać urn z prochami. Innymi słowy, większość urn z prochami zmarłych od 23 stycznia do 23 marca przetrzymywano w domach pogrzebowych. Yin poszedł do domu pogrzebowego 24 marca, by odebrać prochy matki. „Urn było mnóstwo… Cały hol był wypełniony urnami… Niektóre z nich zostały nawet umieszczone za bramą [z powodu braku miejsca]” – powiedział Yin.

Inny mieszkaniec Wuhan, pan Ding, również stracił matkę z powodu wirusa. Powiedział chińskiej edycji „The Epoch Times”, że dom pogrzebowy Wuchang informował krewnych zmarłych, że będzie wydawał po 500 urn dziennie, aby mieć pewność, że wszystkie urny zostaną wydane do 4 kwietnia, do czasu festiwalu Qingming, tradycyjnego chińskiego święta, podczas którego ludzie oddają cześć swoim przodkom.

Wuhan ma osiem domów pogrzebowych prowadzonych przez władze: siedem z nich ma krematoria, a ósmy świadczy usługi muzułmanom Hui i organizuje ich pochówki. Według raportu chińskiego magazynu finansowego Caixin z 26 marca dom pogrzebowy Hankou w przeciągu 24 godzin kupił 5000 urn. Następnie pracownicy zrobili zdjęcie magazynu ukazujące 3500 urn. Można zatem założyć, że placówka wydała 1500 urn w ciągu 24 godzin (5000 – 3500 = 1500). Zakładając, że dom pogrzebowy Hankou wydawał taką samą liczbę urn każdego dnia od 23 marca do Festiwalu Qingming, będzie to co najmniej 18 tys. ciał (1500 pomnożone przez 12 dni). W Wuchang byłoby to 6000 ciał (500 pomnożone przez 12 dni).

Według pracownika domu pogrzebowego Yushunshan w dzielnicy Caidian, jego krematorium ma ok. 67 proc. możliwości krematorium Wuchang. W ten sposób możemy oszacować, że Yushunshan spalił o jedną trzecią mniej szczątków niż Wuchang, czyli ok. 4000 ciał. Domy pogrzebowe Jiangxia, dzielnicy Huangpi, dzielnicy Xinzhou i Qingshan mają podobną pojemność, co stanowi połowę wydajności Wuchang. Możemy zatem oszacować, że ośrodki te spaliły ok. 12 tys. ciał (6000 podzielone przez 2, a następnie pomnożone przez 4 = 12 tys.). Możemy więc oszacować, że całkowita liczba urn wydanych przez wszystkie 7 obiektów wynosi ok. 40 tys. (18 tys. + 6 tys. + 4 tys. + 12 tys.).

Aby ustalić liczbę zgonów z powodu wirusa KPCh, należy uwzględnić przypadki śmierci z innych powodów. Według najnowszych statystyk opublikowanych przez władze Hubei, w roku 2018 zmarło w Wuhan około 47 900 osób. Daje to średnio 131 zgonów dziennie.

Czas między zamknięciem miasta 23 stycznia do otwarcia domów pogrzebowych 23 marca wynosi 60 dni. Zakładając, że w typowym roku dziennie umiera 131 osób z powodów niezwiązanych z wirusem, możemy założyć, że w tym okresie zmarło ok. 7860 osób (131 pomnożone przez 60 dni). Możemy zatem oszacować, że liczba ofiar śmiertelnych spowodowanych wirusem wynosi co najmniej 32 140 (40 tys. minus 7860).

Co więcej, byli pacjenci zakażeni wirusem, którzy zmarli w Wuhan przed 23 stycznia, ale tutaj pomijamy te dane.

Władze wysłały również w połowie lutego 40 mobilnych krematoriów do prowincji Hubei, z których każde jest w stanie spalać pięć ton odpadów medycznych i ciał dziennie. Jednak nie jest jasne, czy były wykorzystywane do spalania ciał osób zmarłych wskutek wirusa.

Przez cały czas rozprzestrzeniania się wirusa dane podawane przez władze były fałszowane. 29 lutego grupa specjalistów z Chińskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (ang. China’s Center for Disease Control and Prevention) opublikowała raport, w którym ujawniono, że już w grudniu 2019 roku 104 osoby zostały zarażone wirusem. Natomiast władze Wuhan ogłosiły 31 grudnia, że „wirusowe zapalenie płuc” wystąpiło u 27 osób.

W raporcie ujawniono, że 27 grudnia po raz pierwszy wykryto wirusa u członka personelu medycznego, a od 1 do 20 stycznia w Wuhan zaraziło się wirusem 151 pracowników medycznych. W innych miastach prowincji Hubei zaraziło się 49 osób, a 30 zaraziło się w innych prowincjach. Zakażenia u członków personelu medycznego pokazują, że wirus może się przenosić z człowieka na człowieka. Jednak władze do 20 stycznia zaprzeczały, by wirus mógł rozprzestrzeniać się wśród ludzi. Tego dnia naczelny epidemiolog po raz pierwszy ogłosił, że wirus przenosi się pomiędzy członkami rodziny.

W marcu „The Epoch Times” otrzymało cztery karty statystyczne z Miejskiej Komisji Zdrowia w Wuhan, które dotyczyły testów wykonanych w mieście w dniu 14 marca. Dokumenty wskazują, że tego dnia przetestowano w sumie 16 234 osoby. Wśród nich 373 było zakażonych wirusem. Z tego 91 zakażonych było badanych po raz pierwszy. Jednak władze ogłosiły, że w tym dniu wykryto tylko 4 nowe infekcje w Wuhan.

Ostatnio władze zezwoliły na ponowne otwarcie firm w Wuhan i powrót obywateli do pracy. Władze przyznały, że będą ludzie, którzy po wyzdrowieniu mogą ponownie zachorować lub zarazić się, nie wykazując objawów choroby, jednak nie będą liczeni jako nowe przypadki. W rzeczywistości niektórzy z nich mogą przenosić wirusa na innych.

Źródło oryginalne: TheEpochTimes.com
Źródło polskie: EpochTimes.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 2,80 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Barney
Użytkownik
Barney

ofiar to ja widzę pełno dookoła. właściwie zaślepionych

lead: Real Virus Death Toll in Wuhan Could Be 12 Times Official Figure
a nie miało być “should”?, cos nie pykło!

W mojej okolicy nie słyszałem, żeby ktoś zachorował i zszedł.
Przez 3 tyg. nie widziałem nikogo w stanie wskazującym ani agonalnym.
A szpitale mogą być zapchane, bo szabes-goje z wiejskiej kazali im wszystkich z katarem przyjmować — tak się buduje poczucie zagrożenia.

Obecna ciemnota jest większa, niż wśród szarych egipcjan za czasu faraonów ostatniego rzutu. Ile juz lat mówię o “neoniewolnictwie”.

polantek
Użytkownik
polantek

Słusznie a zaczyna sie od zniewolenia umysłów w szkole podstawowej i tak to idzie dalej i dalej…