Lekarze ze Wschodu wcale nie chcą do Polski

Opublikowano: 09.11.2019 | Kategorie: Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 28

Według dziennika „Rzeczpospolita” rządowe plany ułatwienia nostryfikacji dyplomów białoruskich i ukraińskich lekarzy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Medycy z Ukrainy wolą bowiem od razu wyjechać do Europy Zachodniej, natomiast polskie środowisko lekarskie coraz mocniej sprzeciwia się ułatwieniom dla przybyszy zza naszej wschodniej granicy.

Ministerstwo Zdrowia miało ostatecznie dopisać do projektu ustawy o zawodzie lekarza rozwiązania, które pozwalają na zatrudnianie osób spoza Unii Europejskiej bez nostryfikacji dyplomu oraz po zdaniu egzaminu uprawniającego do używania tytułu lekarza. Według rządzących czasowe prawo do wykonywania tego zawodu ma być ograniczone jedynie do określonych czynności i obowiązywać tylko przez pięć lat.

Ogółem rząd Mateusza Morawieckiego chce w ten sposób pozbyć się oczywiście problemu w postaci braku lekarzy, ponieważ podobne ułatwienia mają nie tylko na celu pozyskanie medyków z Ukrainy czy Białorusi, ale także mają ich zatrzymać w Polsce. Na możliwość zatrudniania obcokrajowców nalegają przy tym zwłaszcza dyrektorzy szpitali.

Oponują im natomiast środowiska lekarskie. Dr Jarosław Biliński z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie nie kryje dodatkowo oburzenia faktem, że stojąc na czele ministerialnego zespołu ds. nowelizacji prawa nie wiedział o zmianach w projekcie wprowadzonych przez rządzących. Jego zdaniem prowadzi to zwłaszcza do ustanowienia podwójnych standardów, ponieważ polscy lekarze nie będą posiadali żadnej taryfy ulgowej względem wymogów związanych z wykształceniem.

Biliński podaje przykład jednego z białoruskich medyków, który nostryfikował dyplom i już w wieku 30 lat stał się specjalistą, co byłoby niemożliwe w wypadku polskiego lekarza. Na Białorusi osoby pracujące w tej branży idą na studia dużo wcześniej, a specjalizacja trwa połowę czasu wymaganego w Polsce. Tym samym do leczenia polskich pacjentów skierowano by gorzej wykwalifikowaną kadrę.

„Rzeczpospolita” nie wierzy zresztą w skuteczność takiego rozwiązania. Na lekarzy zza naszej wschodniej granicy wcale nie czekają bowiem wyjątkowo atrakcyjne zarobki, zaś w swoich krajach mogą… dorabiać dzięki powszechnej praktyce przyjmowania łapówek. Prezes Związku Ukraińców w Polsce, Piotr Tyma, zwraca z kolei uwagę na fakt, iż jego rodacy coraz częściej wyjeżdżają od razu do państw Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Na podstawie: Rp.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 3,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
emigrant001
Użytkownik
emigrant001

wkrótce strach będzie się udać do jakiegokolwiek lekarza. Nawet takiego którego nie będzie.

walirlan
Użytkownik
walirlan

@emigrant,

strach przed lekarzami to naturalna reakcja każdego MYŚLĄCEGO jeszcze człowieka. Tak się składa, że w tych czasach w przeważającej części “lekarze” to dilerzy Big Pharmy, nic więcej, i nie są oni zainteresowani naszym zdrowiem, z którego nie mają żadnych korzyści, a raczej naszymi chorobami, z których czerpią ogromne zyski. Dewiza pacjent zdrowy to pacjent utracony jest tu jak najbardziej na miejscu.

emigrant001
Użytkownik
emigrant001

też zdaję sobie z tego sprawę i jak tylko mogę to lekarza unikam, ale są często sytuacje kiedy podczas ratowania życia lekarz jest niezbędny a nie jego brak. W PRL było powiedzenie. leczenie zapobiegawczo – co to znaczy? W skrócie lepiej zapobiegać, niż leczyć, bo nie wiesz na kogo trafisz. I ludzie aż do śmierci byli zdrowi. CUD.