Komu potrzebny banderyzm

Opublikowano: 03.05.2021 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 599

Z refleksji politologów.

Często obserwowana pobłażliwość polityków wobec demonstracyjnie kultywowanego banderyzmu na Ukrainie w jednych budzi irytację, w innych zastanowienie. Kto doświadczył jego skutków, albo ma wiedzę historyczną o jego dokonaniach jednoznacznie napiętnuje szkodliwość nurtu zaprzeczającego swoją ideologią podstawom demokracji. Komuś ten ruch musi być potrzebny do wykonania parszywej roboty – komuś kto ma mentalność nikczemnego niedorostka chudego jak tasiemiec i niewydolnego fizycznie, ale chorego z ambicji dominowania nad „podwórkiem”. Sam sobie rączek nie ubrudzi, ale najmie watażkę, który poustawia niewygodnych do kąta, zdzieli pięścią kogo trzeba, podłoży nogę, a jak już wszyscy zalęknieni zrejterują, prowodyr przejmie rządy.

Oddolny nurt patriotyczny we Francji, czy w Polsce rodzi natychmiastowe komentarze etykietujące jego zwolenników jako faszystów, ksenofobów itp. Co zatem szlachetniejszego ma w sobie banderyzm, że ani USA, ani Izrael nie czują niepokoju, nie dostrzegają zagrożenia licznymi manifestacjami, rozrastającym się kultem wznoszonych pomników, rozpowszechnianych symboli i obecnością jego członków w kręgach rządzących. Znany ze swej bezwzględności nurt doczekał się też łaskawości posła Gowina, który wietrząc rolę jaką ma do zagrania ośmielił się z właściwą sobie jowialnością zapowiedzieć Polakom, że Ukraińcy będą przyszłą elitą w Polsce. Tym samym zepchnął Polaków w ich własnym kraju na dalszy plan. Ciekawe czyim głosom zawdzięcza swoje marnotrawne okupowanie stanowisk rządowych i ław poselskich.

Manifestacje w Kijowie, Lwowie nie przyprawiają o rozstrój nerwowy Izraela, choć jako oficjalne, wielokrotne i liczne są akceptowane. Izraelski komentator Yakow Kedmi interpretuje to zjawisko tak: „Póki cała ta swołocz chroniona jest przez Stany Zjednoczone i demokratyczną Unię Europejską to tak będzie wyglądała nasza demokracja”. Podobne zjawisko obserwowane jest na Litwie, Łotwie, Estonii i Białorusi. Inny zgoła ton wypowiedzi odnosi się do działania Marine Le Pen utożsamianej z odradzającym się faszyzmem. Zapewne przeszkadza w amerykańskiej wizji Europy zmiksowanej etnicznie, kulturowo i językowo. Interesem wyższej rangi dla władz Izraela jest nieuznanie ludobójstwa Ormian, co jest wyrazem koniunktury politycznej.

Ciekawy artykuł napisany na podstawie odtajnionych dokumentów o tym jak Amerykanie wzięli pod swój parasol ochronny szefa Gestapo Wiednia – Adolfa Eichmanna. Dzięki Amerykanom generał SS zatrudniony został w służbach Berlina, choć współodpowiedzialny był za całe zło czasów w jakich żył. Niemcy zadbali, by nie został wydany władzom Austrii. Spokojnie doczekał emerytury i listu z podziękowaniem za pracę w służbach. Wniosek z tego, że trudno liczyć na sprawiedliwość za życia, a próba rozliczeń oznacza narażenie się na śmieszność. Można być katem, zbrodniarzem przez całe życie, korzystać z wszelkich zdobyczy cywilizacji, doczekać się zaszczytów, spokojnej starości i śmierci ciesząc się nieprzerwanie względami Amerykanów. Był użyteczny.

Banderowska manifestacja na placu w Kijowie wzmocniona bywa przez Białorusinów. Wyposażona we flagi kolaboranckie białoruska opozycja jest identycznie rusofobiczna jak banderowcy z SS Galizien. Komunistyczne barwy i flagi są zabronione, ale nie nazistowskie. Rozmowy z Białorusinami, Ukraińcami o wymowie symboli przyjętych przez własowców, albo banderowców nie budzą głębszej refleksji, że należały do jednostek kolaborujących z Niemcami. Spłycone hasło o wolności usprawiedliwia fascynację i pozwala na budowanie muzeów poświęconych patronom. Jeśli jeszcze do gorących zwolenników zalicza się moralizator i laureat nagrody Nobla A. Sołżenicyn wypowiadający się o Banderze i Własowie jako ludziach sukcesu, nikt nie śmie zakwestionować wyczucia koniunktury. W końcu wolność i demokracja dopuszczają różnorodność. Skoro można demonstrować we Lwowie, to w Rydze, Tallinie i Wilnie nie można zabronić. Przez ponad 30 lat siane ziarno wydaje plony będzie więc żniwo. Szczegóły symboli, kolorów flag, starania Zeleńskiego o udział jakiegoś pośrednika w jego rozmowach z Putinem to tematy poboczne. Najważniejszym jest jednak dziś scenariusz wielkiej gry jaką rozegra Rosja na kilku szachownicach równocześnie, a może po kolei. Świetnych szachistów mają wielu.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o