Kompromitacja coraz bliżej

Opublikowano: 05.06.2011 | Kategorie: Gospodarka

Liczba wyświetleń: 224

W ostatnich dniach do opinii publicznej dotarły informacje o poważnych problemach na budowie Stadionu Narodowego w Warszawie i autostrady A-2 między Strykowem i Konotopą. Prawie natychmiast media pokazały Premiera Tuska z groźną miną, który zapowiedział twardość w stosunku do wykonawców obydwu inwestycji połączoną z sugestią, że firmy te zapowiadając zejście z placów budowy, chcą wymusić na państwie zwiększenie kosztów ich realizacji.

Szybko okazało się jednak, że to nieprawda bo w przypadku stadionu mamy do czynienia z ogromną ilością usterek z których niektóre są tak poważne, że grożą katastrofą budowlaną po oddaniu go do użytku.

Z kolei w przypadku budowy dwóch odcinków autostrady A-2 przez chińską firmę COVEC najprawdopodobniej chodzi o wyeliminowanie Chińczyków z inwestycji drogowych w Polsce bo zdecydowali się je budować po tak niskich cenach, że na wszystkich pozostałych uczestników przetargów drogowych, padł blady strach.

Stadion Narodowy miał kosztować najpierw niewiele ponad 1 mld zł teraz już wiadomo, że będzie to prawie 2 mld zł , a jego budowa miała się skończyć w maju tego roku.

Parokrotnie Pan Premier Tusk wizytował budowę, chwalił postępy, fotografował się na tle kolejnych jego elementów i twierdził, że to właśnie jego rząd przyjął taka formułę tej budowy, że w ciągu 2 lat będziemy mieli w Warszawie gotowy obiekt sportowy europejskiego formatu.

Teraz kiedy okazało się, że wykonawcy nie dotrzymają terminu jego zakończenia, a co więcej ilość i ciężar gatunkowy usterek są takie, że oddanie go do użytku może przesunąć się o pół roku Premier już budowy nie wizytuje tylko za pośrednictwem telewizji informuje generalnego wykonawcę, że go wyrzuci z budowy.

A usterki, o których teraz już wiadomo są takiego rodzaju, że źle świadczy to o nadzorze nad tą inwestycją. Narodowe Centrum Sportu, którego kierownictwo obsadzono ludźmi byłego Ministra Sportu Mirosława Drzewieckiego mimo, że płaciło członkom swego zarządu lepiej niż płaci się konstytucyjnym ministrom, zawiodło na całej linii.

Z kolei budowa 2 odcinków autostrady A-2 pod Warszawą od początku wywoływała emocje bo Chińczycy zaproponowali ceny o 30% niższe niż te wynikające z kosztorysów GDDKiA co od razu wzbudziło poważne opory u pozostałych firm startujących w przetargach drogowych.

Od początku Chińczycy nie mogli znaleźć podwykonawców, dochodziło nawet do bojkotu tej firmy. Przekonywali ich do współpracy, krótkimi 7 dniowymi terminami płatności podczas gdy GDDKiA płaci im po 60 dniach stąd najprawdopodobniej chroniczne kłopoty z płatnościami.

Poza tym na tym rynku w związku z natłokiem inwestycji drogowych panują jak się wydaje zmowy cenowe bo tylko w taki sposób można wytłumaczyć realizację 10 kilometrów drogi szybkiego ruchu w Warszawie za ponad 2 mld zł, co oznacza koszt 1 kilometra w wysokości ponad 200 mln zł, a to jest koszt większy niż budowa dróg wykuwanych w litych skałach w Alpach.

Być może i sami Chińczycy maja w tej sprawie sporo na sumieniu (słabość finansowa spółki zarejestrowanej w Polsce) ale gołym okiem widać, że na wyeliminowaniu Chińczyków z polskiego rynku budowy dróg, zależy nie tylko firmom drogowym a i samej GDDKiA.

Ale wpadki na tych dwóch sztandarowych inwestycjach na Euro 2012 to nie wszystko. Rząd Tuska przestał już nawet wspominać o modernizacji linii kolejowych łączących miasta mistrzostw (Gdańsk, Wrocław, Poznań, Warszawa), modernizacji dworców kolejowych w tych miastach i na tych trasach, o modernizacji lotnisk, czy wyraźnym zwiększeniu liczy tanich miejsc hotelowych.

Zapomniano już całkowicie o połączeniach drogowych i kolejowych z Ukrainą, bo przecież głównym założeniem wspólnej polsko-ukraińskiej organizacji Euro 2012, miało być łatwe przemieszczanie się kibiców pomiędzy obydwoma krajami.

Wszystko więc wskazuje na to, że Premier Tusk będzie w związku z rozpoczętą kampanią wyborczą coraz bardziej twardy, a Polska szybkimi krokami zbliża się do kompromitacji w związku z organizacją Euro 2012.

Autor: Zbigniew Kuźmiuk
Źródło: Niezależny Serwis Informacyjny

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
taihosan
Użytkownik
taihosan

Jak dojdzie do katastrofy i kompromitacji to ciemny lud może wreszcie zauważy kto nim kieruje.

ManiekII
Użytkownik
ManiekII

W ustach tuzka to wszystko tak ładnie brzmi, tylko rzeczywistość jest inna. No cóż jedynym sukcesem rządów PO jest niedopuszczenie rządów PIS.

Dobrodziej
Użytkownik
Dobrodziej

Tusk i jego specy od propagandy. Szkoda, że w tekście są ogólniki o poważnych usterkach a nie ma konkretów, czyli wymienionych tych usterek. A generalnie to tak sobie myślę, że wystaranie się o taką dużą imprezę to świetny sposób na większe zadłużenie takiego kraju, bo po samych tych dodatkowych inwestycjach widać, że kilka mld złotych pójdzie/poszło na te dodatkowe wydatki, których normalnie by nie było, a to jest parę % PKB zadłużenia więcej.

ARTUR
Użytkownik
ARTUR

Zaściankowe opinie .Przecież pierwszy raz od 30 lat widzimy że ktoś coś próbuje wybudować ,szkoda że na euro .Do tej pory każdy od związkowca do prezydenta starał się tylko sprzedać to co już było bez remontowania ,to tak jakby sprzedawać podrapany samochód o dużej wartości za bezcen .Lecz nie sztuką jest sprzedać za bezcen ojcowiznę ,teraz widzimy jak ciężko jest cokolwiek postawić i to może skłoni sprzedawczyków do myślenia ,najpierw wybuduj a potem sprzedaj i wtedy zobaczymy czy jesteś gospodarzem czy szabrownikiem i cieciem w ręku obcych .To co jest teraz budowane i tak nie dorównuje trwałością lat poprzednich gdyż nasza kadra bez doświadczenia praktycznego jest na poziomie przedszkola lecz od czegoś musimy zacząć .

Tinka
Gość
Tinka

Dawniej tak nowoczesnych obiektów nie było, a polscy sportowcy odnosili sukcesy, dziś są stadiony, a efektów brak:/
Budowa budową, jednak zastanawia mnie ile będzie kosztowało podatników utrzymanie takiego bubla po zakończeniu tego cyrku?!

Biheave
Użytkownik
Biheave

Ja się już tym zbytnio nie interesuję, biorąc pod uwagę naszą całą infrastrukturę euro to będzie niezły obciach, niech tylko Niemiec wjedzie na naszą drogę ;), o pociągach już lepiej nie wspominać. Polacy, potrafimy się tylko jednoczyć w chwilach ogromnego zagrożenia a tak niczego nie potrafimy zrobić dla ogółu bo wszędzie szerzy się korupcja, chęć zysku i stąd te wszystkie problemy i dziwne decyzje. Zamiast tego zasranego euro lepiej byłoby nie mieć stadionów, z którymi nie będzie wiadomo co zrobić i autostrad budowanych 3x drożej niż powinny być budowane, którymi przejazd kosztuje tyle że przeciętny polak i tak ową autostradę ominie. A całe pieniądze przeznaczone na euro wydać na badania naukowe,rozwój energetyki itd. Ale cóż czas biegnie a życie się nie zmienia, igrzyska dla uciechy poddanych muszą być jak za starodawnych czasów.

Biheave
Użytkownik
Biheave

Ps. nie uważam iż drogi nie są potrzebne, bo są i to bardzo, ale ich cenę, budowę,cenę przejazdu a czasami i jakość pozostawię bez komentarza.