Kolejna odsłona wojny o aborcję

Opublikowano: 26.03.2017 | Kategorie: Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1

Wczoraj rozpoczęła się akcja, mająca na celu zastraszenie personelu szpitali ginekologiczno-położniczych i zmuszenie ich, aby nie dokonywały zabiegów aborcji, nawet jeśli te są zgodne z prawem.

Fundacja Pro-Prawo do życia bardzo liczyła na PiS w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego na jesieni zeszłego roku. Kiedy jednak okazało się, że rząd nie zamierza wyjść radykałom naprzeciw, działacze pro-life stwierdzili, że zaczną stosować metodę oddolnych nacisków i terroryzowania władz szpitali.

24 marca oficjalnie rozpoczęli kampanię „Szpitale bez aborterów” — mają one na celu zorganizowanie serii pikiet przed szpitalami ginekologiczno-położniczymi we wszystkich większych miastach Polski. Zbierają także pieniądze na billboardy, które chcą wieszać w pobliżu szpitali oraz obwozić na samochodach. Na większości z nich pojawiają się drastyczne obrazy — widnieje na nich postać „rozerwanego na kawałki”, zakrwawionego ciała. Tak według wizji działaczy pro-life wygląda terminacja ciąży.

Działacze wysyłają również maile do wybranych prywatnych osób — blogerów, dziennikarzy, pracowników związanych ze środowiskiem lekarskim czy działalnością parentingową i informują o swoich „odkryciach” — że szpitale są „rzeźniami”, w których „morduje się nienarodzonych”. Dane o ilości wykonywanych zabiegów aborcji, jak twierdzą, mieli zbierać przez ostatni rok. Wysyłali do dyrekcji szpitali listy z prośbą o informacje, ile takich zabiegów wykonują rocznie. Nie wspominają jednak o tym, że wszystkie zabiegi wykonuje się zgodnie z polskim prawem, które i tak na tle Europy i świata pozostaje wyjątkowo restrykcyjne: dopuszcza przerwanie ciąży w przypadku gwałtu, zagrożenia życia matki lub ciężkiej choroby bądź deformacji płodu.

Fundacja Pro-life, której najbardziej znanymi „twarzami” są Mariusz Dzierżawski i Kaja Godek, domaga się całkowitego zakazu aborcji i usiłuje doprowadzić do sytuacji, by całe placówki, zasłaniając się katolicką „klauzulą sumienia” w ogóle przestały zabiegi wykonywać.

“Są w Polsce lekarze, którzy odmawiają uczestnictwa w zabójstwach. Akcja ma ośmielić kolejnych” — skomentował kampanię szef fundacji Mariusz Dzierżawski.

Autorstwo: Antonina Świst
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Waldorfus
Użytkownik

Najpierw uciecha, potem morderstwo

Czy może być odwrotnie?…

Bardzo dobrze że działacze pro-life pokazują jak wygląda ciało zabitego poprzez t. zw. aborcję, dziecka. Jeżeli nie potraficie zrozumieć czym jest życie od strony duchowej, czym jest miłość do życia od strony duchowej, to trzeba wam pokazywać jak wygląda śmierć; od strony fizycznej. No, cóż… jesteście materialistami… – to wiedzą wszyscy. Potraficie kochać jedynie swoje nienasycone i znieczulone ciągłą próbą nasycenia, ciała; które jednak odzwierciadlają stan waszych dusz – niestety widać często na nich całe to zło próby nasycenia.

Ale to co napisaliście na temat „zastraszania”, to jest już kłamstwo medialne i manipulacja. Mimo to nikt wam nie zabroni mówić i pisać tych kłamstw. A wiecie z jakiego powodu? Piszecie je w Polsce, anie rządzonej dziś przez kontrolowaną przez masonerię lewicę we Francji. Która już kontroluje internet. I pod groźbą kary więzienia, zabrania informowania: jak wygląda aborcja i jak piękne może być dla człowieka życie, gdy człowiek — w porę — zrozumie, jak straszną rzeczą jest odebranie go, nie tylko zwierzęciu, ale przede wszystkim drugiej osobie: https://waldorfus.wordpress.com/2017/03/15/zerwany-klos-to-dziedzictwo-ignorantow-i-hipokrytow/