Kobieta z Brazylii poślubiła szmacianą lalkę

Opublikowano: 03.07.2022 | Kategorie: Seks i płeć, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1092

Trudno nie odnieść wrażenia, że niektórym ludziom tak nudzi się życiu, albo mają tak duże przysłowiowe „parcie na szkło”, że przekroczą wszelkie granice absurdu. Bo cóż innego można powiedzieć o 37-letniej Brazylijce, która poślubiła szmacianą lalkę. A teraz – „doczekała się z mężem” syna – również szmacianego.

37-letnia Meirivone Rocha Moraes poskarżyła się pewnego razu mamie, że jest samotna i że chciałaby z kimś zatańczyć. Mama nie czekała długo, tylko wyciągnęła z szafy igłę z nitką i uszyła swojej dorosłej córce szmacianą lalkę – Marcela. Moraes wyznała, że zakochała się w lalce od pierwszego wejrzenia i w związku z tym wyszła za Marcela. W celebracji uczestniczyło blisko 250 członków rodziny i przyjaciół Brazylijki, a później para wyjechała na miesiąc miodowy do Rio de Janeiro.

Moraes „zaszła też w ciążę” z „mężem” Marcelem i urodziła szmacianego chłopca. „Poród”, w którym asystował lekarz i pielęgniarka i który można było zobaczyć live w internecie, trwał tylko pół godziny i był bezbolesny. – To był dla mnie wspaniały dzień, bardzo ważny, bardzo emocjonalny. To człowiek, którego zawsze pragnęłam w swoim życiu. Życie małżeńskie z nim jest cudowne. Nie walczy ze mną, nie kłóci się i po prostu mnie rozumie. Marcelo to wspaniały i wierny mąż. Jest takim mężczyzną i zazdroszczą mi tego wszystkie kobiety. Kiedy moja mama stworzyła Marcelo i po raz pierwszy mu mnie przedstawiła, zakochałam się w nim. To była miłość od pierwszego wejrzenia. (…) On pojawił się w moim życiu i wszystko nabrało sensu – wyznała w mediach Brazylijka. I dodała: – Ślub był dla mnie cudownym dniem, bardzo ważnym, bardzo emocjonalnym. Dużo padało, ale było cudownie. Od momentu, gdy przeszłam wzdłuż nawy kościoła, aż do końca, było po prostu pięknie. Potem spędziliśmy z Marcelo noc poślubną i bardzo nam się ona spodobała. On ma tak wiele wspaniałych cech, choć jedynym minusem jest to, że jest leniwy. W ogóle nie pracuje. Ale ja jestem wojownikiem i robię to dla nas. To prawda, Marcelo mnie zapłodnił. Nie zadbał o siebie i nie użył prezerwatywy.

Autorstwo: Marek Piotrowski
Źródło: PolishExpress.co.uk

13

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Admin WM 03.07.2022 09:47

    Ojej, jaki podobny do tatusia!

  2. Rhumek 03.07.2022 15:24

    Ta ,,mamusia,, tez podobna do …..tatusia 🙂 Wojowniczka z bicepsem i …..kto wie czym jeszcze

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.