Liczba wyświetleń: 851
W Mozambiku, w którym pięć lat temu żyło 15 tys. słoni, zwierzętom tym grozi wyginięcie. Kłusownicy zabijają około 1000 słoni rocznie – pisze w poniedziałek AFP, powołując się na organizację Wildlife Conservation Society (WCS).
Gdy w 2011 roku przeprowadzono spis słoni w rezerwacie Niassa na północy Mozambiku, piloci, którzy rachowali stada z powietrza, doliczyli się blisko 2700 zwłok tych zwierząt.
„Więcej dorosłych osobników ginie co roku z rąk kłusowników, niż rodzi się słoniątek. Jeśli zwierzęta będą zabijane w takim tempie, to za osiem lat nie będzie tu już słoni” – powiedział w rozmowie z AFP Carlos Lopes Pereira, przedstawiciel WCS, organizacji zajmującej się ochroną dzikich zwierząt.
Kłusownicy, którzy grasują w rezerwatach dysponują nowoczesną bronią i szybkimi samochodami, podczas gdy strażnicy są nieliczni, a ich uzbrojenie pamięta drugą wojnę światową.
„Są w stanie zabić wiele zwierząt na raz” – mówi Pereira o kłusownikach, którzy znają zwyczaje słoni i najpierw mordują słonicę, przywódczynię stada. Pozostałe zwierzęta pozbawione przewodniczki nie są w stanie uciekać, wpadają w panikę, kręcą się w koło i w jednym miejscu kłusownikom udaje się zabić pięć lub sześć sztuk.
Zabijanie matek skazuje też często na śmierć małe słoniątka, które padają ofiarą lwów.
Nielegalny obrót kością słoniową z Afryki podwoił się w 2007 roku, a potroił w ciągu ostatnich 15 lat. Walka z kłusownikami jest w Mozambiku szczególnie nieefektywna, ponieważ zabicie słonia traktowane jest jako drobne wykroczenie, które karane jest grzywną.
Według Pereiry ze względu na rosnący popyt na kość słoniową i rogi nosorożca tylko w 2011 roku w Afryce zabito 25 tys. słoni i nosorożców.
Źródło: PAP – Nauka w Polsce
I czyja to jest wina ???? tych co wlasnie z proznosci kupuja wyroby z kosci sloniowej ci ktorych na to stac ,ludzie coraz bardziej idiocieja.
Niestety ignorancja i chytrosc bedzie nadal zwyciezac . Afryka jest obecnie zdominowana jest przez Chinczykow ktorymi bezkrytycznie sie tak zachwycamy ktorzy kolonizuja Afryke ekonomicznie pozyskujac surowce uwielbiajac kosc sloniowa ,, pecunia non olet ,, W tej ukladance nikogo interesuje los sloni ba nawet lepiej jak sie wytnie je w pien dzieki czemu kosc sloniowa bedzie bardziej drozsza ,wlasciciel wyrobu bedzie mial tzw ,, wiekszy prestiz ,, Z punktu biznesu jest nieoplacalne utrzymanie sloni przy zyciu dlatego ciesze sie ze jestem w UE bo tu przynajmniej jest zakazany handel choc to zadne pocieszenie dla tych pieknych zwierzat . Teraz na tapete nastepny Kraj ktorym sie tak zachwycamy : Brazylia . Ten piekny kraj po za obszarem Amazonii posiada takze surowce naturalne z najwiekszymi kopalniami rudy zelaza . Chiny importuja z Brazylii polprodukt stali wytopiony na miejscu za pomoca wegla drzewnego . Nie ganie bo kazdy moze kupic co chce i sami chodzimi w chinskich ubraniach lecz jest to cena GLOBALIZACJI jaka nam zafundowano . Niestety czlowiek jawi sie jako najgorszy pasozyt tej planety