Kapuściane głowy pod Sejmem

Opublikowano: 24.09.2020 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 101

Rolnicy z AGROUnii na długości ulicy Wiejskiej ustawili główki kapusty. Każda ma imię posła, który głosował za nowelizacją ustawy o ochronie praw zwierząt.

Rolnicy z AGROUnii żądają całkowitego odrzucenia ustawy. Uważają, że godzi ona w polskie rolnictwo i dąży do jego całkowitego zniszczenia. Uważają to za grę polityczną Jarosława Kaczyńskiego.

Ustawa budzi wiele kontrowersji. Chodzi o interesy i życie ludzi, którzy inwestowali i rozwijali legalny biznes i z dnia na dzień mieliby stracić źródło utrzymania. Prezydent zapowiedział, że może ustawę zawetować, jeśli nie wprowadzi ona dłuższego vocatio legis, dając tym czas na przebranżowienie się hodowcom zwierząt futerkowych. Michał Kołodziejczak z AGROUnii mu nie wierzy i na komisji sejmowej będzie żądał całkowitego odrzucenia tej ustawy.

Obok rolników z AGROUnii konferencję prasową pod Sejmem zrobił też prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Mówił o tym, że nawet rosyjskie embarga na polską żywność nie zrobiły tyle złego dla polskiej wsi, co polityka prowadzona przez rządy Prawa i Sprawiedliwości. To ta polityka jest największym embargiem na polskie rolnictwo – stwierdził. Zażądał minimum 10 letniego okresu przejściowego do wejścia w życie tej ustawy i powolnego wygaszania hodowli zwierząt futerkowych.

Tymczasem zarówno środowiska prozwierzęce jak i rolnicze chcą zmian w propozycji PiS. Pokazała to wielogodzinna dyskusja w Senacie, która odbyła się w środę.

Według polityków opozycji pewne wydaje się przyjęcie przez Senat poprawek w dwóch kwestiach: wydłużenia vacatio legis i systemu odszkodowań dla zamykanych branż. W środę 23 września w Senacie odbyło się wysłuchanie zainteresowanych stron: organizacji walczących o poprawę losu zwierząt, rolników, właścicieli ferm, przedstawicieli samorządów.

Przedstawiciele branży futrzarskiej chcą vacatio legis o wiele dłuższego niż zapisane w noweli 12 miesięcy. Krzysztof Kwiatkowski, który prowadził środowe wysłuchanie zapewnił, że zamówione zostały ekspertyzy na temat długości okresów przejściowych w innych krajach. Także przedsiębiorcy związani z ubojem rytualnym chcieliby wydłużenia vacatio legis.

Ludowcy zgłosili mnóstwo propozycji hojnych odszkodowań i rekompensat: chcą aby branża futrzarska przez 10 lat (do tylu ma być wg PSL wydłużony okres przejściowy) otrzymywała średnią miesięczną dochodów z ostatnich 5 lat, a także zwrot inwestycji w środki trwałe i… pieniądze na przekwalifikowanie. Jeśli zaś chodzi o zwalnianych z powodu przegłosowania „piątki” pracowników, pomysł przedstawiła wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (roczny zasiłek w wysokości najniższej krajowej). Co zaś o tych zmianach myśli PiS?

„Na dziś odszkodowania są bardziej prawdopodobne niż dłuższe vacatio legis. Po prostu prezes Kaczyński, osobiście mocno związany z tą ustawą, wolałby zapłacić niż czekać. Chyba że vacatio legis będzie w perspektywie kadencji, czyli na maksymalnie trzy lata – powiedział dziennikowi.pl jeden z polityków koalicji rządzącej. – Nie wierzę w weto, prędzej prezydent skieruje sprawę do TK. A wtedy sprawa na długo zawiśnie w próżni – dodał.

Organizacje prozwierzęce doceniają nowelę, ale również nie są z niej w pełni zadowolone. Ewa Gebert z Otoz Animals krytykowała zapisy ustawy dotyczące psów na uwięzi. – Trzymanie psów na łańcuchach nie może być standardem – stwierdziła, domagając się całkowitej likwidacji łańcuchów na wzór Węgier. Aktywiści uważają też, że przymus odbywania interwencji w towarzystwie policji zwiąże im ręce i będzie stanowił poważne utrudnienie w kwestii ratowania zaniedbanych i dręczonych zwierząt.

Jak czytamy w „Gazecie Wyborczej”, Koalicja Obywatelska i Lewica już zapowiadają, że będą wprowadzały swoje autorskie poprawki – m.in. wyższe odszkodowania dla rolników czy obowiązek czipowania zwierząt. 8 października ma odbyć się posiedzenie komisji poświęcone poprawką, zaś dzień później – debata senacka. Wyższa izba parlamentu ma zakończyć temat do 18 października.

Źródło: pl.SputnikNews.com [1] [2]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 4,20 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
marioelche
Użytkownik
marioelche

“Prezes Kaczyński wolałby zapłacić niż czekać.”
Bogaty i szlachetny człowiek z tego Prezesa. Poświęci własny majątek by bronić praw zwierząt!

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Podobno (wg Otoki-Frąckiewicza) eksport halal wołowiny i koszer drobiu stanowi 40% eksportu mięsa wartego 9mld PLN. W dobie kowidowego kryzysu finansowego, jaki toczy po cichu Polskę wraz z całym światem to wyjątkowa lekkomyślność.

Kto to sfinansuje?
Kaczyński oszalał?
Czemu o tym nie gadamy