Liczba wyświetleń: 2413
Kaja Godek, szefowa Fundacji Życie i Rodzina, zamierza kontynuować próby faktycznej delegalizacji ruchów walczących o prawa osób LGBT.
Taki był dokładnie cel projektu, który trafił do Sejmu dwa miesiące temu. Propozycja zmian polskiego prawa zakładała m.in. zakaz „propagowania orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm” czy „kwestionowania małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny”. W projekcie zapisano, że niezgodne z prawem mają być wszelkie manifestacje, których celem jest: kwestionowanie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, propagowanie związków partnerskich, małżeństw jednopłciowych, adopcji i przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe czy innej niż heteroseksualna orientacji płciowej. Ponadto, w projekcie przewidziano zaostrzenie prawa o ochronie symboli religijnych.
Propozycja ta jest łudząco podobna do prawa przyjętego w Rosji w 2013 roku, kiedy dyskusja o zagrożeniu homoseksualnym podczas kampanii przed wyborami prezydenckim doprowadziła do powstania ultrakonserwatywnej atmosfery „odnowy moralnej”, co przełożyło się na przegłosowanie przez parlament ustawy zakazującej „propagandy LGBT” kierowanej do dzieci. Zapisy ustawy są jednak tak ogólnie sformułowane, że na jej podstawie zakazywane są często jakiekolwiek debaty o prawach mniejszości seksualnych w mediach, albo też marsze tęczowych organizacji.
O radykalizmie pomysłów Godek świadczy fakt, że duchowni dygnitarze, tacy jak abp Stanisław Gądecki czy prymas Wojciech Polak, zakazali zbierania podpisów na terenach należących do kościoła, a marszałek Sejmu Elżbieta Witek odmówiła przyjęcia projektu pod głosowanie w Sejmie. Komitet, który zajmował się zbiórką, złożył skargę do Sądu Najwyższego, jednak tam również niczego nie wskórał. SN odrzucił skargę, wskazując, że nie została wniesiona w 14-dniowym terminie.
Fundamentaliści nie zamierzają jednak składać broni. Podpisy będą zbierać jeszcze raz. „To skandal, że głos 200 tys. obywateli jest ignorowany. Władza, która pozornie deklaruje przywiązanie do wartości rodzinnych, robi wszystko, aby nie zajmować się projektem, który ma te wartości chronić i bronić Polaków, szczególnie dzieci, przed demoralizacją” – powiedział „Onetowi” Krzysztof Kasprzak, pełnomocnik inicjatywy.
Autorstwo: Piotr Nowak
Źródło: Strajk.eu
Nareszcie ktoś o normalnych poglądach c
Nareszcie ktoś o normalnych poglądach walczy o normalność !
aakk4488, to się do nich przyłącz i przestań śmiecić na forum które jest przeznaczone dla osób mających coś do powiedzenie. Możesz jakoś uzasadnić swoją wypowiedź? Bo to co napisałeś to śmieć!
DuDuS
Propaganda homoseksualizmu służy jak najbardziej szatanom z NWO, i mimo że jestem wrogiem żydo-chrześcijaństwa, to takie działania popieram.
W normalnych warunkach jest jakiś tam odsetek homo, jest promilem, ale w sytuacji gdy bycie homo jest cool, jest trendy, to ten odsetek znacząco wzrasta, to jest całkiem naturalny proces.
A to czego służy ta propaganda homo?, a no właśnie do dezintegracji społecznej, (napiszę to raz jeszcze).
Dla tych szatanów z Lichwy, NWO, (jakkolwiek ich nazwiemy) silny ród jest niebezpieczny, bo dzieci biorą przykład ze starszych, w zdezintegrowanym społeczeństwie przykład i nauka jak żyć, idzie od Nich.
Dokładnie, ich odsetek jest niewielki, że praktycznie nie ma o czym pisać .Kolejne odwracanie naszej uwagi od prawdziwych problemów jakie się dzieją i służy to ogłupianiu społeczeństwa. Nie ukrywam jednak, że widząc faceta w spódnicy pracującego w rządzie napawa mnie obrzydzeniem. Nie popieram tego stanowczo. Jak takie osobniki mają potem decydować o moim życiu?
Są na świecie osoby, od których bije mowa ciała „kim to ja nie jestem”, „ja wiem wszystko najlepiej”, „ma być tak jak chcę”, zadufanych, przemądrzałych, bezlitosnych i fanatycznych. Można je rozpoznać po zadartych nosach i pretensjonalnym tonie wypowiadanych słów. Unikam ich na kilometr bez względu na to co mówią i robią (dobrego czy złego).