Kadyrow, muzułmanie i Ukraina

Opublikowano: 17.04.2022 | Kategorie: Media, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1688

W państwie z biało-czerwoną flagą króluje propaganda ukraińska, a w kraju z flagą czerwono-białą propaganda rosyjska.

Jest taki kraj – Indonezja. Czwarty na świecie pod względem liczby ludności, po Indiach, Chinach i Stanach Zjednoczonych. W Indonezji mieszka ponad 270 milionów ludzi. 88% z nich to muzułmanie, co sprawia, że ​​Indonezja jest krajem o największej liczbie muzułmanów na świecie. Indonezyjczycy uważnie śledzą rosyjską operację specjalną na terytorium Ukrainy. I wspierają Rosjan.

Do tego stopnia, że ​​nawet CNN w Indonezji jest zmuszone pokazywać na swoich kanałach materiały o bohaterskich Czeczenach-Kadyrowcach. Całkowita sympatia do Rosji i Czeczenów oraz całkowite lekceważenie manipulacji mediów ukraińskich i zachodnich. Miliony wyświetleń, polubień i entuzjastycznych recenzji!

A ludzie piszą po arabsku: „Niech Allah wam pomoże, bohaterowie! Czeczenia i Rosja walczą na drodze Allaha! Niech Allah obdarzy cię zwycięstwem nad amerykańskimi satanistami! Putin i Kadyrow chronią nas przed satanistami! Bracia, zemścijcie się za muzułmanów zabitych w Iraku i Afganistanie! Modlimy się za Ciebie! Zniszcz Zełenskiego i jego gang!”.

Można by powiedzieć, że nikt w świecie muzułmańskim nie zaakceptował historii, że agresywna Rosja zaatakowała niepodległą Ukrainę i próbuje ją okupować, podczas gdy kochający wolność Ukraińcy bohatersko się jej sprzeciwiają. Z jakiegoś powodu Arabowie i inni muzułmanie myślą, że Rosja na Ukrainie walczy przeciwko Ameryce i Europie, przeciwko całemu antyislamskiemu światu, którego Ukraińcy są tylko służbą. I bardzo, bardzo chcą, aby Rosja ostatecznie pokonała całą tę satanistyczną nieczystość.

A Ukraina tak bardzo starała się wytłumaczyć całej planecie: walczymy o wartości europejskie, o zachodni styl życia itd. A jakie są te wartości z muzułmańskiego punktu widzenia? „Charlie Hebdo” i ohydne karykatury na temat proroka Mahometa. Okazuje się, że Ukraina walczy o parady gejowskie, przeciwko meczetom i hidżabom, o możliwość bezkarnego obrażania Allaha i jego Proroka. Ukraina mówi dalej: strasznie kochamy Amerykę i jesteśmy bardzo dumni, że nasz prezydent jest Żydem. To oznacza bombardowanie i zabijanie Palestyńczyków i innych Arabów. Wszystko jest rozumiane, czytane z ust: Ukraina – to naziści, sataniści, wrogowie islamu, a nawet syjoniści.

A kto jest po drugiej stronie?

Z kolei pomysłowi agitatorzy z zespołu czeczeńskiego przywódcy Kadyrowa pokazują całemu światu brodatych muzułmanów, którzy odmawiają modlitwy pięć razy dziennie, śpiewają w chórze „Allahu Akbar” (i więcej: „Ahmat – moc!”) i walczą z szatanem. Potężne jednostki czeczeńskie ustawiają się w szeregu na tle wspaniałych meczetów w Groznym lub nieustraszenie walczą w Mariupolu: kiedy oglądasz taką scenę, twoja dusza zaczyna drżeć jak srebrna nić, nawet jeśli nie jesteś ani Czeczenem, ani muzułmaninem.

Ramzan Kadyrow, który okazał się niezwykle mądrym i charyzmatycznym przywódcą, wyjaśnia jasno i teologicznie bezbłędnie (a jego słowo jest tłumaczone na wszystkie języki): „W Rosji islam jest pod pełną ochroną państwa, nikt w Rosji nie powinien ośmielić się wyśmiewać Proroka, ponieważ zostałby ukarany według surowych rosyjskich przepisów; dlatego Rosja jest domem muzułmanów i dlatego muzułmanie są zobowiązani do ochrony Rosji i walki o Rosję. Ukrainą rządzą naziści, homoseksualiści i wrogowie Allaha. Ja (mówi Ramzan) płakałam z bezradności i rozpaczy, kiedy patrzyłam, jak diabły obrażają naszego Proroka i naszego Wszechmogącego Allaha, a Allah dał mi możliwość całkowicie legalnej walki na jego drodze i ukarania jego wrogów, dlatego udział w tej operacji specjalnej po stronie Rosji jest naszą świętą wojną! Ahmat to siła! Allahu Akbar!”

Czeczeńscy starsi i mułłowie w pełni popierają idee Ramzana, a ich wypowiedzi są również tłumaczone na wszystkie języki. Oczywiście islamscy terroryści uważają Rosję za wroga, ale muzułmański mainstream kocha Kadyrowa i kocha Rosję. Nawet z afgańskimi talibami, przed którymi uciekli amerykańscy żołnierze, gubiąc hełmy, Rosja nawiązuje stosunki dyplomatyczne – rozwiązanie nie jest bardzo proste, ale w obecnej sytuacji logiczne.

Na świecie jest wielu muzułmanów. Mieszkają nie tylko w krajach muzułmańskich, ale wszędzie. Kraje muzułmańskie kontrolują dużo ropy, gazu, cennych rud i innych zasobów. Nawet ci, którzy są rzekomo amerykańskimi „sojusznikami”, potajemnie nienawidzą Ameryki. Wszyscy chcą, żeby Ameryka w końcu gdzieś przegrała. I wszyscy rozumieją, że Europa nie ma podmiotowości, nie mówiąc już o Ukrainie. Wszyscy rozumieją, że jest to konflikt między Ameryką a Rosją. „Tak więc świat muzułmański obserwuje nas, trzyma za nas kciuki, modli się za nas, pragnie naszego zwycięstwa i jest gotowy do pomocy. Trzeba tylko znaleźć odpowiednie formy interakcji. Kadyrow jest pod tym względem bardzo przydatny. Jego Czeczenia, która lśni bogatymi meczetami, jest naszym oknem na świat muzułmański. A udział Kadyrowa i jego bojowników w specjalnej rosyjskiej operacji jest błyskiem i kulminacją planetarnej kampanii agitacyjnej. Podążając za prozachodnimi i proamerykańskimi kanałami, popadamy w depresję i myślimy, że »cały świat jest przeciwko nam«. Ale spójrzmy na muzułmańskie kanały: jest super-star Kadyrow, Czeczeni i inni Rosjanie to bohaterowie, Putin jest bohaterem, a Amerykanie z Europejczykami i ich ukraińscy słudzy to sataniści”.

Wszystko to jest oczywiście bardzo uproszczone. Ale taka jest propaganda, tak to działa. A oprócz muzułmanów jest jeszcze Ameryka Łacińska, gdzie również nie ufają Waszyngtonowi. Są też Indie, które tradycyjnie posądzają Anglosasów o oszustwa. I są Chiny, które są dla siebie, ale nie dla Ameryki. „W zasadzie cały niezachodni świat, większość planety obserwuje nas i dopinguje nas. Chodź, urodzony, nie poddawaj się! Tu na Ukrainie możemy złamać kręgosłup amerykańskiej hegemonii, a wtedy wszystko się rozpadnie: potęga dolara, NATO, światowy imperializm i krypto-kolonializm. Nie walczymy z Ukrainą, nawet o Ukrainę, ale o cały świat, o jego przyszłość. Czy wszyscy będziemy mieli „Charliego Hebdo” i Guantanamo, czy narodzą się wolne sojusze narodów: Eurazji, Afryki, Ameryki – wszystkich tych, którzy szanują tradycję i kulturę, zachowują swoją tożsamość i służą wyższym celom, a nie kaprysy gadzich elit i jego stolicy”.

Autorstwo: German Sładujew
Źródło: MyslPolska.info

18

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. rici 17.04.2022 21:11

    Artykol w sam raz dla Masy

  2. MasaKalambura 17.04.2022 21:59

    To dla mnie nie jest nowina Rici. Nie kto inny jak ja pisałem, że zachodnia propaganda wcale nie dominuje w światowym dyskursie.

    Przypominam też, że polityczny świat Islamu w 39 w znakomitej większości poparł Hitlera. Niemcy w tamtym czasie jako kolonia prawie nie istniały. Podobnie dzisiaj Rosja.

    Nie zmienia to jednak perspektywy polskiej, która w 39 Hitlera miała za wroga, a dzisiaj ma za wroga agresywną Rosję, dla której: kura nie ptica, Polsza nie zagranica.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.