Liczba wyświetleń: 1386
Wszystko wskazuje na to, że niebawem w okolicach Włocławka będziemy mieli protesty ekologów, a urzędy i ministerstwa zostaną zalane falą oficjalnych protestów i skarg. Wszystko przez porozumienie, jakie podpisali ministrowie środowiska, żeglugi śródlądowej oraz energii. Chodzi o budowę na Wiśle nowej tamy i elektrowni wodnej, która ma odciążyć starą tamę we Włocławku, zmniejszyć ryzyko powodziowe oraz zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne kraju wykorzystując odnawialne źródło energii. Ekolodzy zapowiadają totalną blokadę tej inwestycji z powodu zagrożeń przyrodniczych.
Ministrowie środowiska, gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oraz energii podpisali porozumienie w sprawie budowy na Wiśle w miejscowość Siarzewo niedaleko Włocławka nowej tamy oraz elektrowni wodnej. Inwestycja ta ma spełnić trzy podstawowe cele: 1) odciążyć z eksploatacji starą tamę we Włocławku, 2) zmniejszyć ryzyko powodziowe w regionie oraz 3) zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne za pomocą czystego źródła energii.
W ramach tej inwestycji ma powstać m.in. jaz o 15 przęsłach, elektrownia wodna o mocy ok. 80 MW, śluza żeglowna z miejscami do postoju jednostek pływających i lodołamaczy, koryto obejścia stopnia (o charakterze zbliżonym do naturalnej rzeki), dwie przepławki dla ryb, czy urządzenia do spływu ryb w dół rzeki. Wszystko ma kosztować około 2,2 mld zł, a realizatorem projektu będzie państwowa Energa.
Co istotne – w regionie województwa kujawsko-pomorskiego jest zgoda ponad politycznymi podziałami co do tego, że nowy stopień wodny musi powstać. Wszyscy posłowie i senatorowie z okręgu toruńsko-włocławskiego skupieni w Kujawsko-Pomorskim Zespołem Parlamentarnym, niezależnie od tego czy są z PiS czy z PO, w sprawie budowy nowej tamy i elektrowni wodnej w Siarzewie mówią jednym głosem.
Przeciwko budowie protesty protesty zapowiedzieli ekolodzy. Razem z RDOŚ obawiają się zagrożenia dla obszaru chronionego Natura 2000.
Na podstawie: Stooq.pl, Wyborcza.pl
Źródło: Niewygodne.info.pl
Sporo poniżej Włocławka.
~7euro za wat? Jak dla mnie to sporo… Może taniej byłoby promować mikroretencję na większym obszarze? Np. przecinanie kolein w lasach, obowiązkowa retencja wody z dachów w miastach?
@Kozik
Mikroretencja jest ZŁA!
Nie widać na pierwszy rzut oka jej skutków, a i ciężko z kolejnych firmem, firemek, spółek itd wyciągnąć te miliony do odpowiednich (czytaj własnych i partyjnych) kieszeni.
Nie bez powodu obecny Minister Dewastacji Środowiska i Polowań tak skutecznie zwalczył mikroretencję pozwalając na oddrzewienie (lex Szyszko) znacznych obszarów kraju – dziesiątki tysięcy hektarów zostało „uporządkowane”.
A kolejna tragiczna powódź będzie oczywiście winą „Tuska i Peło”.
@marioelche
Dzięki za linki, materiał faktycznie świetny i ewidentnie silnie niewygodny, przez co próżno wzmianki o nim szukać, pomimo przyznanej nagrody.
@marioelche
Dzięki za linki – wspaniałe!! !!! !!!!
Pewnie zablokują z powodu dewastacji naturalnych siedlisk komara widliszka.
Ścieki które spływają rzekami do morza je zabijają, mało kto zdaje sobie sprawę ze plakton produkuje 70% tlenu a roślinność i drzewa 30% zabijmy morze zabijmy planetę.
To się już dzieje na głębinach morza nie ma tlenu niedługo w całym morzu go nie będzie nie będzie plakton nie będzie tlenu.
Nikt nie myśli ze taka zapora to powinna być elektrownia i oczyszczalnia w jednym.
zasada działania elektrowni i oczyszczalnie jest tak różna, że nie może to być w jednym… .. .
Ale jedno może służyć drugiemu.
Ścieki i odpady płynne nie powinny trafiać do rzek. Powinny mieć oddzielne koryta, kanały tak by mogły grawitacyjnie płynąc rownolegle względem rzek i zbierać cały nieoczyszczony syf do najbliższej oczyszczalni. I odgradzając go od morza. Można przy tym swobodnie korzystać z energii tego syfu, tworząc elektrownie bo w przeciwieństwie do żywych rzek, tutaj nie ma ekologicznych przeciwwskazań. Takie cuchnące tamy mogą być osadnikami syfu z cząstek stałych.
Wiadomo oczyszczalnie potrzebują energii. Niech sobie ją z energii tych ścieków produkują. Mamy przecież jeszcze możliwość odzyskiwania metanu.
To się da połączyć. Tylko to musi być narodowy a nawet europejski wielki program ratowania i przywracania życia w rzekach.
Obok autostrad leśnych. Pasow dzikiej puszczy na podobieństwo biologiczne Białowieskiej nieprzerwanych przez cały kontynent. Program przywracania lasów Europy po wiekach rabunkowego wyrębu.
cyt.:”Ale jedno może służyć drugiemu.”
mowa o zaporze, co powinna być elektrownią i oczyszczalnią. co powinno to inna sprawa. ale rzeki nie da się tak oczyszczać. ścieki muszą się odstać, bakterie muszą zadziałać, ścieki muszą być odpowiednio zagęszczone, przepompowywane i zbierane z okolicy. potrzeba dość dużą powierzchnię, miejsce na odpady, do tego to dosyć wali jednak. nie wiem jak sobie to wyobraża Dandi… .. .
Proste to nie będzie fakt. Ale pozwalać kolejne 100 lat truć morza oceany i siebie samych? Wielkoskalowe oczyszczalnie to temat nowy i ambitny. Jak nie teraz to kiedy? Jak nie w Europie to gdzie? Tyko Chiny i Europa są wystarczająco komunistyczne. I z tych dwojga Europa jest bardziej ekologiczna, zarówno na poziomie państwowym jak i indywidualnym.
Smród odgrodzić można nową puszczą. Iglaki pachną cały rok. I oczyści się woda gruntu.
dżizes, Masa. oczyszczamy ścieki, nie rzeki i jeziora. i to jest dosyć trudny temat, bo to się samo nie oczyszcza. gorzej, jak po prostu nie oczyszczamy, i to trzeba zdecydowanie ukrócić. kolega się martwi o Bałtyk, a do niego np. są olbrzymie ilości nieoczyszczonych ścieków odprowadzane z kurzych ferm itp. z byłego bloku wschodniego. OLBRZYMIE. więc należałoby raczej zadbać o takie sprawy najpierw. chociaż Bałtyk i tak jest na wpół martwy, i i tak umrze, bo to jak rozpędzony pociąg… .. .
PS. a ty chcesz puszczę dookoła oczyszczalni sadzić? do oczyszczalni ścieki trzeba najpierw przepompować. to nie jest fraszka.
Grawitacja. Rzeki mogą, ścieki tez.
no nie masz świadomości problematyki inżynierii środowiska… niepotrzebna dyskusja… .. .
Akurat inżynierię środowiska ukończyłem na mgr inż. Niezwykle to radosne a zarazem celne pudło.
Problem jest niesłychanie złożony. To prawda. Największy jest mentalny. Tu potrzeba woli całego narodu. Drugi finansowy- dlatego to musi być wysiłek ponad narodowy. Coś lepszego niż kwoty karbonowe. Tutaj hydratowe.
Technicznie do wykonania. W ciągu 50 lat powinnismy sobie poradzić ze słodką wodą. Morze może ze 150 lat. I to przy współpracy wszystkich, ale Bałtyk to morze rozumnych pracowitych ludzi. Na dnie morza pewnie ze 300 lat plus usuwanie gazów bojowych. Ale po wierzchu wspomaga nas przyroda.
jesteś magistrem inżynierem inżynierii środowiska i piszesz „grawitacja”? jakby o to chodziło…
śmieci i ścieki nas zatopią, bo nie będzie żadnego ponadnarodowego wysiłku, tylko pozory.
dopiero za kilkaset lat ludzie zaczną odbudowywać to, co zniszczono z taką pieczołowitością, jak archeolog skleja jakiś bezsensowny, gliniany garnek do spluwania – kiedy nie będzie już czystej Ziemi… .. .
Piszę przecież. Pierwszy problem mentalny. Ludzie małej wiary. I mali w ogóle. Myślą tylko o pierdołach. Dlatego komunistyczny charakter UE jest tu konieczny. Tylko zamiast przekopywać kanały jak za Stalina, trzeba ruszyć główką, a małych ludzi zmusić w imię wyższego dobra. W sprawach ekologii dyktatura lub monarchia. Król nakazał, lud wykona.
Popatrz na Holandię. Można cofnąć morze, mozna przepchnąć ścieki.
wszystko można, ale nie rozmawiamy o bajkach dla dzieci… .. .
O bajkach, a być może o planach, które mamy obowiązek ustanowić i rozpocząć realizować, a które nasze dzieci dokończą. O ile tak im nakażemy jako mądrzy rodzice. Bo i one nie zrobią tego dla siebie, ale dla swoich dzieci i ich dzieci.
Mówi się, że nikt w Polsce nie robi planów rozwojowych na lata. Oto jest jeden bardzo dobry i potrzebny plan. Aby skończyć z ekologiczną hipokryzją, skrajną nieodpowiedzialnością, głupotą i lenistwem.
Kto to slyszał aby normalni ludzie załatwiali się do wody, którą będą pić, zrzucali tam śmieci, odpady przemysłowe i rolnicze.
To ma być 21 wiek?
nie wiem jak ty, ale ja piję głębinówkę. 😛
jak zostaniemy opanowani przez śniadych braci to nie wiem czy będzie wystarczająco determinacji by skończyć z nieodpowiedzialnością, głupotą i lenistwem… .. .
Głębinówka tez się kiedyś skończy.
To Europa wymyśliła przemysł i wc z końcem brudnej rury w rzece. Niech teraz Europa wskaże rozwiązanie drugiej strony.
Śniadych do tego nie mieszajmy. Większość to pracowici ludzie w systemie południowym.
pracowici nie znaczy cywilizowani… .. .
Cywilizowani nie znaczy dobrzy. Również ekologicznie. Może przedewszystkim. To cywilizacyjny problem o czym rozmawiamy.
Swoją drogą jak nazwać ciebie, skoro poziom ucywilizowania człowieka po kolorze skóry oceniasz?