Jedyny sposób na uratowanie planety to wymarcie ludzi

Opublikowano: 22.02.2020 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1158

Urodzenie dziecka jest „najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić” dla klimatu, a ludzie powinni wyginąć – twierdzi profesor filozofii Patricia MacCormack z Anglia Ruskin University.

Profesor, autorka „The Ahuman Manifesto: Activism for the End of an Anthropocene”, która opisuje siebie jako „goth oldschool”, twierdzi, że jedynym sposobem na uratowanie planety jest zaprzestanie posiadania dzieci i tym samym umożliwienie wyginięcia ludzi.

MacCormack opisała w swojej książce takie kwestie, jak „wyginięcie człowieka, weganizm, ateistyczny okultyzm, studia nad śmiercią, odmowa polityki tożsamości, głęboka ekologia i apokalipsa jako optymistyczny początek”.

Z powodu globalnego przeludnienia poród jest najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla planety, podtrzymuje MacCormack, jednocześnie twierdząc, że nie opowiada się za wymazaniem istniejącej populacji, ale raczej za jej wymieraniem. „Daleki od popierania masowej śmierci, ludobójstwa lub eugeniki – mój manifest jest antynatalistyczny” – mówi MacCormack. „Bojkotuje ludzkie rozmnażanie z powodu szkód, jakie ludzie wyrządzili Ziemi i jej innym mieszkańcom (…). W manifeście proszę po prostu, by ludzie już się nie rozmnażali. Żadne życie nie jest stracone, żadna istota nie jest opłakiwana. Jeśli przestaniemy się rozmnażać, będziemy mogli troszczyć się o wszystkich mieszkańców już tutaj, zarówno ludzkich, jak i nieludzkich, a także o samą Ziemię, łagodząc już wyrządzone szkody. To aktywizm opieki”.

Pochodząca z Australii MacCormack twierdzi, że jej opinie zostały zmanipulowane i źle zrozumiane. „Po prostu proponuję, aby ludzie się nie rozmnażali, a to automatycznie przekłada się na akty przemocy” – dodała. „Więc w jakiś sposób chcę zabijać dzieci, co jest śmieszne. W jakiś sposób proponuję eugenikę lub jakiś rodzaj kontroli populacji etnicznej i myślę, że to, co to proponuję, to jest antropocentrycznym, lub ludzkim – impulsem do czytania aktów łaski jako automatycznie aktów przemocy. A to mówi o wiele więcej o ludziach, którzy nie czytali książki i po prostu przejmują wiadomości”.

MacCormack, która występuje jako londyński DJ, powiedziała, że jej pozycja może być „wyzwalająca”, ponieważ zmusza ludzi do konfrontacji z ideą, która jest sprzeczna z ich fundamentalnym poglądem na świat.

Wraz ze swoimi opiniami na temat ludzkiej populacji, MacCormack opowiada się za przełamywaniem „przywileju ludzkiego” poprzez to, co nazywa „weganizmem abolicjonistycznym”, lub głosi pogląd, że żadna czująca istota nie powinna być traktowana jako własność innej osoby.

Według MacCormack jej manifest „kwestionuje wartość ludzkiego wyjątku, pytając, czy ludzie są naprawdę „najlepszymi” formami życia, czy też powinniśmy rozebrać nasze rozumienie życia jako hierarchii dla bardziej ekologicznego, połączonego ze sobą planu żywych istot?”. „Są teraz ludzie żyjący w apokalipsie, tzn. zwłaszcza zwierzęta inne niż ludzie, którzy urodzili się w apokalipsie. Żyją, by cierpieć, a potem są mordowani”.

Wśród innych grup zajmujących się działaniami na rzecz klimatu MacCormack twierdzi, że tacy jak grupa protestacyjna Extinction Rebellion mają dobry pomysł, ale nie wychylają się oni wystarczająco daleko. „Nawet bunt wymarły koncentruje się tylko na wpływie, jaki będzie to miało na ludzkie życie, gdy zmiany klimatu będą miały wpływ na każdą żyjącą istotę na planecie”.

Anglia Ruskin University podtrzymuje pomysły MacCormack na temat klimatu i podkreśla jej wiedzę na temat feminizmu, teorii queer, etyki posthumanitarnej, badań na zwierzętach, itp. Obecnie pani „naukowiec” pracuje nad nowym studium przypadku dotyczącym wpływu na zdrowie psychiczne i wymiar sprawiedliwości w sprawach karnych, szczególnie w związku z różnicami płciowymi i prawami trans.

Autorstwo: tallinn
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 2,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
FreeMan
Użytkownik
FreeMan

Mądrzy ludzie jej posłuchają natomiast ci z niską inteligencją nie i będą się dalej rozmnażać na potęgę. Dzięki taki jak ona pożytecznym ID iotom ludzkość czeka przyszłość pokazana w filmie “Idiokracja”.

PS. Rozumiem, że ta pani sama dała przykład i jest starą panną?

FreeMan
Użytkownik
FreeMan

PS. Rozumiem, że ta pani sama dała przykład i jest starą panną?

agama
Użytkownik

ma dużo racji, ale zwolennicy bezrozumnego rozmnażania się zawsze będą się doszukiwać drugiego Hitlera w cywilizowanym systemie kontroli urodzeń, która wszystkiemu co żyje na tej planecie wyszłaby na dobre

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Nie ma czegoś takiego jak przeludnienie Ziemi. Rzecz w tym, że gdyby ludzie potrafili się dzielić jej bogactwami, to wystarczyłoby na Ziemi miejsca i ziemi i oceanów do wyżywienia dziesiątków miliardów ludzi, którzy mogliby żyć w dobrobycie! Ale rzeczywiście, skoro człowiek nie umie się dzielić a tylko bogacić, i nic nie wskazuje na to żeby to się miało zmienić, to może i rzeczywiście ta pani ma rację.

realista
Użytkownik

brak na takie coś zasobów… .. .

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Przy takim systemie jak dzisiaj, ogromnym marnotrastwie i trzymaniu większości bogactw w kieszeni kilkudziesięciu miliarderów – rzeczywiście zasoby mogą skończyć się bardzo szybko.

polach
Użytkownik
polach

Niech właściciele korporacji i psychopatyczne tkz elity zaczną od siebie, a ziemia będzie uratowana…bo to oni maja zasadę “cel uświęca środki” i po trupach do celu….Problem przeludnienia nie istnieje tylko jest problem z dystrybucją dóbr gdzie 90 % wszystkiego należy do 1 % wybranych złodziei ludzkości % …

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Brak zasobów? Nie koniecznie. Okazuje się wciąż, że skarbów na Ziemi jest co nie miara i co chwila wygrzebujemy nowe. Zasadniczo to właśnie niemal nieograniczona ilość zasobów obecnych na naszej planecie oraz ilość uczestników tej kulistej planszy jest zagrożeniem, co jest forsowaną tezą w powyższym artykule.

Zasoby są.
Można żyć w pokoju Ducha.
Wypadałoby też chcieć tego pokoju i być gotowym do dialogu. Albo polilogu.

Awans planety z poziomu 0 do pierwszego okazuje się być bardzo wymagającym zadaniem. Dlatego tak dziwaczne pomysły dopadają naszych głów.

Widać wizję człeka transintelektualnego wyelowuującego na naszych oczach. Człowieka wierzącego w możliwość kopiowania umysłów metodami naukowymi obserwujemy.

To awaria wieży Babel. Niemożność skomunikowania wszystkich Ziemian zdaje się być jedną z przeszkód.
Kolejna jest awaria głodu. To przeciwieństwa układu siedmiowęzłowego ludzi. Brak złączenia Korzenia i fluktuacje Korony symbolu łączności z Jednością będącą planetą. Ale mogącą aspirować do Jedności w kosmosie. Czyli Jednością Ostateczną vs jednością ludzkości. Jako Narody uparcie władający różnymi językami bojkotujemy awans ku Jednej Planecie w Jednym Kosmosie.

Czy zatem, wraz z ewolucją cywilizacyjną, dokonać się musi dobrowolny pojedynczy język synchronizujący wszystkie wymiary poznania i odczuwania w naszej intencji i woli?
Pytanie z cyklu. Jakim językiem mówi się w Raju?

W Raju rozmnażanie traci sens logiczny. Zatem euforia przebywania tam nie wymaga istnienia potrzeby sprowadzania nowych istot do kolonizowania powierzchni Planet lub wymiarów zgoła bardziej złożonych. Ich wieczne istnienie rozumie niezmienność Nieskończoności w Jednym. Przyjemność przebywania jest tam równa przyjemności sprowadzania nowych ku nNieskończoności.

Zatem teza naukowcy o podobieństwie Ludzi Raju do ascetów seksualnych. Ludzi władających swoją płodnością. Oraz ludzi panujących nad popędami są wiarygodnym poszukiwaniem wyobrażenia ratunku i szczęścia zarazem.

Jednak …
Ludzie wiecznie nie żyją. To raczej umiejętność umysłu ma być lekarstwem.
Dla ludzkich ośrodków po tragediach, wzmaga się potrzeba rozmnażania jako odpowiedzi na zagrożenia. Jako chęć odbudowania zdrowych relacji z bliskimi. Dla społeczności od dawna nie wojujących to raczej rozsądek przy modelowaniu rodzin w ośrodkach mocno upakowanych zdaje się być bardziej sensowy. I też jest praktykowany. Planeta może znaleźć odpowiedni bilans maksymalny sensowności zasiedlania globu.

Jako że równowaga jest jedną z podstawowych sił sprawczych, albo damy się sprowokować, i sami rozpoczniemy eksterminację. Jak to już bywało w przeszłości.
Albo ze spokojem ducha wyznamy, że czas małych państewek ma sens tylko jako sieć plemion wokół jednego Imperium. Z Jednym Prawem. Najlepiej Objawionym, by żaden z ludzi nie mógł podejrzewać dzieło współpobratymca ziemianina.
Albo Ziemia wzburzona Siłami kosmosu sama to zrobi w ten, czy inny sposób.

I albo będą ostatni świadkowie pozostali przy życiu, albo ich nie będzie.

I skoro Objawionymi, to przewidywać wypada jeszcze okresu wahania. Rozdzielenia wielkich grup do finalnych dwóch. Z których do Istnienia i Światłości awansuje kilku. Oraz z których kilku do Nieawansu zwanego Gehenną, trafi.

Kilku – słowem tym podkreślam skończoność obu liczb.
Oba te również na dwie grupy rozbić trzeba. Tych głównie z Nieawansu, Gog i Magog wyodrębniający się z podziemi. i Tam trafiający w 99,9%
I proroków i ich naśladowców jako przeciwieństwo. Tych z Awansu = Ogrodowi. Rajowi. Dżenna. Dwóm warstwom Raju Objawionym przynależnych.

Potwierdzona jest też emigracja Gehennitów do Raju. Paszport ich będzie zawsze o tym informował. Twym Paszportem Twoja Osoba Jest i jej widok.

realista
Użytkownik

ja tu już chyba nie pasuję… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Filozoficznie rzecz ujmując, “nie pasuję tu” rozumieć można jako “poddaję się”, “nie utożsamiam się”. Albo jako nie poddaję się, nie składam gry.

Umiejscowienie “chyba” wskazuje raczej wersję pierwszą.

Czym zatem można by Cię powstrzymać od rejterady?
Gdyby tu by z mausOleum wstał nam dziś Wacek, w Placek uzbrojony,
z internetowego niebytu przywołan umiłowaniem do mądrości,
zapewne dałby upust swej miłości i realizmu rozumianemu tak wymownie…

że skonstruowałoby się kilka sensownych pytań.

Wymaga to jednak pewnej wiary w Ducha pozwalającemu na definiowanie całych przestrzeni wyobrażeń, również tych nierzeczywistych. Natomiast bez wiary rejteradyś o! myśli ofiarą. Chcąc myśląc prosto, trzeba światła się trzymać. I światłem być.

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

W wysokich cywilizacjach istoty mogą pewnie kiedy chcą przybierać formę materialną albo duchową i zapewne już nie rozmnażają się wcale – nie rodzą się i nie umierają, za to mnożą się idee, pasje i wiedza a na cywilizacyjnych wyżynach nowe wszechświaty…