Japonia i Finlandia wspólnie opracują technologię 6G

Opublikowano: 17.06.2021 | Kategorie: Gospodarka, Nauka i technika, Świat komputerów, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1387

Fiński program badawczy 6G, koordynowany przez Uniwersytet w Oulu oraz należące do japońskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Komunikacji konsorcjum Beyond 5G, podpisali dokument dotyczący wzajemnej współpracy w zakresie technologii 6G. Wagę tej współpracy, podkreśla decyzja Japonii na początku wiosny o zainwestowaniu 2 miliardów dolarów w rozwój technologii 6G.

Oprócz Uniwersytetu Tokijskiego i Narodowego Instytutu Technologii Informacyjnych i Komunikacyjnych, do kluczowych organizacji członkowskich Konsorcjum Beyond 5G, należy kilka japońskich firm telekomunikacyjnych (Nokia), operatorów i konglomerat SoftBank. 6G Flagship to program badawczo-rozwojowy i innowacyjny finansowany przez Akademię Fińską i Uniwersytet w Oulu na lata 2018-2026. Współpraca z Japonią jest częścią ekspansji międzynarodowego ekosystemu 6G Flagship.

Wcześniej zapowiadano, że Japonia i Stany Zjednoczone przeznaczą łącznie 4,5 miliarda dolarów na rozwój sieci szóstej generacji. Konsorcjum japońsko-chińskie potrzebuje współpracy z krajami „trzecimi” w celu stworzenia jednolitych standardów, w przeciwieństwie do rozwiązań chińskich. W przyszłości do rozwoju mają dołączyć amerykańskie firmy Cisco i Intel. Oczekuje się, że sieci 6G wejdą do użytku komercyjnego na początku lat 2030.

Autorstwo: M@tis
Na podstawie: Oulu.fi
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 1,80 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Matylda
Użytkownik
Matylda

Od zawsze komórki powodowały u mnie ból głowy, zębów, irytację i niepokój podczas rozmowy czułam, jakby mi się gotował mózg i po 5 minutach rozmowy musiałam przerwać, bo powodowała się we mnie agresja w stosunku do miłego rozmówcy, to te stare Nokie. Smartfony już są lepsze, nie są tak mocno odczuwalne, tez i unikam długich rozmów bez słuchawki. Jednakże, jak długo się bawię smartfonem, to odczuwam ból w dłoniach. Jak bezmyślnie spakuję telefon w kieszeń, to czuję ból w promieniu około 20 cm. Zwykle trzymam go za blaszanym wizytownikiem w najdalszej kieszeni plecaka.
Po drugiej godzinie czytania telefonu (no poręczne ustrojstwo) czuję igłę w sutkach, te, jakby były najczulszym antenami w ciele bolą od nadmiaru fal. Przechodzi, jak zaizoluję dłońmi. w codziennym życiu trochę to przeszkadza, ale nauczyłam się z tym żyć. Jednakże wczoraj, jadąc tramwajem poczułam znajome szpilki. Patrzę dookoła – a tam wszyscy na ekranikach… 20 telefonów na 10m2 stało się wyczuwalnie bolesne, przy tym nacisk na mózg i ból głowy. Pomagają liście kapusty w staniku… jak wypuszczą 6g, to będę zapierdzielać w zbroi, albo w ogóle nie będę wychodzić z domu – w sumie nie muszę. Tylko tu też są problemy, bo poranek w bloku wiąże się z zesztywniałymi (od stresu elektro) ścięgnami, bólem pleców i irytacją, bo blok promieniuje ogromnie ilością fal, w kamienicach jest to o wiele mniej odczuwalne, nie skwierczy tak, jak w bloku, co słyszę od dziecka, zanim były bezprzewodowe telefony, tylko wtedy wydawało mi się to normalne, że ściany piszczą i nauczyłam się to piszczenie ignorować. Teraz słyszę skwierczenie, żarówki ledy jakie są głośne! Czasem muszę wyłączać światło w łazience, żeby się wysilać, bo taki stres powoduje jedna mała żarówka LED.. wyłączam i od razu sikam. Ej, no nie wymyślam, mówię, jak mam, i uwierzcie, wolałabym nie mieć takich problemów, że komentarz pisze telefonem na raty, bo bolą ręce, jest to mocno uciążliwe życie. Silny ból głowy, jak przejeżdżam pod linią przesyłową (duża musi być), albo łomot stacji transformatorowych brzmiących jakby głowę do ula wsadzić.
Kiedy jem cukier (mąkę) to objawy nasilają się potrójnie, co wynika z moich obserwacji. Jak sobie radzę? Codziennie wychodzę do parku pobyć pod drzewami, nie jem cukru, robię jogę, rower, rozciąganie i ostatnio śpiewam (coś na kształt), unikam plastiku bo parzy i jakoś funkcjonuję, jednakże bardzo współczuję tym, co odczuwają fale o wiele mocniej ode mnie, bo wiem, że są tacy.
Sadźmy drzewa dla naszych dzieci.