Jak trwoga to do białych

Opublikowano: 29.12.2017 | Kategorie: Polityka, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 536

Proces dekolonizacji w Afryce nie przyniósł spodziewanych efektów – większość afrykańskich społeczeństw nie odczuła poprawy warunków życia, a wielu miejscach kontynentu doszło do krwawych konfliktów. Ofiarami prześladowań padali przy tym najczęściej biali mieszkańcy Afryki, którzy byli wypędzani z kontynentu oraz pozbawiani swojego dobytku, jakim najczęściej były dobrze prosperujące gospodarstwa rolne. Teraz władze afrykańskich krajów, najbardziej „zasłużonych” w atakowaniu białej ludności, robią wszystko, aby powstrzymać jej exodus i zachęcają do „nowego otwarcia” we wzajemnych relacjach.

Temat zmiany polityki czarnych nacjonalistów poruszył dziennikarz Grzegorz Jakubowski z „Gazety Finansowej”, który w tekście „Biała nadzieja czarnych” podsumował przede wszystkim ostatnie wydarzenia w kilku afrykańskich państwach, gdzie proces rugowania białej ludności posunął się do najbardziej skrajnych rozwiązań. Możemy więc dowiedzieć się, że do „nowego otwarcia” w stosunkach między czarną i białą ludnością nawołują władze Zimbabwe, chcące odbudować kraj po obaleniu wieloletniego dyktatora Roberta Mugabe, zaś szefem południowoafrykańskiego Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) został polityk wspierany przez białych milionerów.

Zimbabwe od czasu dekolonizacji i przejęcia władzy przez czarnych obywateli zmieniało swoją politykę wobec białej ludności. Początkowo cieszyła się ona bowiem względną tolerancją, ale pod koniec ubiegłego wieku wspomniany Mugabe zaostrzył swoje stanowisko i przyjął prawo pozwalające na wywłaszczenie białych farmerów, których gospodarstwa były dodatkowo okupowane przez czarnych nacjonalistów. W latach 2000-2017 wysiedlonych zostało blisko trzy tysiące rolników, co dość szybko odbiło się na gospodarce – Zimbabwe zaczęło borykać się z gigantycznym bezrobociem i gwałtownym spadkiem produktu krajowego brutto.

Biali farmerzy najczęściej emigrowali do pobliskiej Zambii, dlatego to właśnie z nimi jako pierwszymi spotkali się przedstawiciele władz Zimbabwe po obaleniu Mugabe. Wiceminister finansów Zimbabwe Terence Mukupe zapewniał więc rolników, że będą oni mile widziani jeśli zdecydują się uczestniczyć w odbudowie ekonomicznej kraju, minister rolnictwa Perrance Shiri wezwał osoby okupujące gospodarstwa rolne do ich opuszczenia, natomiast nowy prezydent Emmerson Mnangagwa chciałby wypłacić odszkodowania osobom pokrzywdzonym w wyniku reform wprowadzonych przez Mugabe.

„Gazeta Finansowa” donosi jednak, że biała ludność wypędzona z Zimbabwe jak na razie reaguje z dużą dozą ostrożności, choć jednocześnie dostrzega ona pozytywne sygnały dochodzące od najważniejszych zimbabweńskich polityków, które dotyczą możliwości zwrotu ziemi białym farmerom. Zaznaczają oni jednak, że władze tego afrykańskiego kraju mają jeszcze wiele problemów do rozwiązania, dlatego z ewentualnym powrotem należy zaczekać.

Zmiany zachodzą też w Republice Południowej Afryki, w której do dzisiaj biali Burowie muszą chronić się za drutami kolczastymi, aby nie paść ofiarą motywowanych rasizmem czarnych morderców. Nowym szefem wspomnianego ANC został bowiem milioner Cyril Ramaphos, w otoczeniu którego znajduje się całkiem pokaźna gruba bogatych białych biznesmenów, co zresztą było wykorzystywane przeciwko niemu przez radykalne skrzydło ANC. Ramaphos jest wiceprezydentem RPA i w przeszłości był bliskim współpracownikiem Nelsona Mandeli, a jednym z jego głównych celów jest obecnie zwiększenie zatrudnienia, w czym pomóc mogą mu biali przedsiębiorcy oczekujący jednak zapewnienia im bezpieczeństwa.

Na podstawie: GF24.pl
Źródło: Autonom.pl


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. replikant3d 29.12.2017 14:00

    to było do przewidzenia.ciemnoskórzy nie potrafią niestety gospodarować. Są zbyt emocjonalni a to nie sprzyja logicznemu myśleniu. Nie ta mentalność. Skutki widać.

  2. Jedr02 29.12.2017 22:17

    Tylko Ci “Biali” nie pozostawili tych państw samych sobie. Zarówno Zimbabwe jak i RPA to kraje bardzo bogate w surowce naturalne. I czy ich wydobycie jest kontrolowane przez koncerny kontrolowane przez czarnych? W żadnym wypadku. Zachodnie koncerny ciągną miliardy z Afryki korzystając i wspierając z lokalnych słabych i skorumpowanych rządów. Mają tanią siłą roboczą o której los nie muszą dbać, nie muszą się martwić dewastacją środowiska, mogą liczyć na niskie podatki. Gdyby powstały silne afrykańskie kraje, to przyznałyby koncesje do wydobycia swoim własnym firmom i stałyby się konkurencyjne wobec zachodnich i chińskich, jak obecne mocarstwa mogłyby na to pozwolić?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.