Jak szwedzki fałszerz zrobił karierę w NATO

Opublikowano: 25.01.2020 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1183

„W sumie wystarczy przytakiwać i spokojnie robić mądre miny” – wysoki oficer armii szwedzkiej wyjaśnił, w jaki sposób oszukać władze swego kraju, ONZ i nawet najwyższe szarże NATO w belgijskiej siedzibie głównej tej organizacji. Szwedzki dziennik „Dagens Nyheter” ujawnił historię natowskiego Nikodema Dyzmy.

Przedwczoraj przed komisją obrony szwedzkiego parlamentu stanęli minister obrony Peter Hultqvist i dowódca naczelny armii szwedzkiej Micael Bydén, ale nie potrafili wytłumaczyć błyskotliwej, wojskowej kariery zwykłego fałszerza, na razie nie ujawnionego z nazwiska. Obaj stwierdzili, że chodzi o „b. poważną sytuację”, która mogła narazić Szwecję i NATO na „utratę bezpieczeństwa”.

W 1999 r. ze szkoły oficerskiej w Enköping wydalono delikwenta, który sfałszował wyniki swego wstępnego egzaminu. Anonimowy student postanowił wtedy pójść na skróty i z fałszywym dyplomem tej szkoły szybko wrócił do armii. Wkrótce wysłano go z misją do Kosowa, a później do Afganistanu. Przytakiwał tak wiarygodnie, że awansował na kapitana i później majora. Teoretycznie powinien był wtedy wrócić do szkoły, by zdać dodatkowe kursy, ale sfałszował odpowiednie świadectwa i dostał się do szwedzkiego wywiadu.

W 2012 r. dowództwo armii szwedzkiej wysłało go do siedziby głównej NATO (Szwecja nie należy do tego sojuszu, lecz z nim współpracuje) jako swego przedstawiciela, nie czytając jego fałszywego życiorysu. W belgijskim Mons też nikt tam nie zaglądał. Dwa lata temu, gdy już był w dowództwie szwedzkiej straży przybrzeżnej, zaczął się starać o jeszcze wyższe stanowisko i wtedy jego życiorys ktoś przypadkowo przeczytał. Nawet jego prawo jazdy było fałszywe. Zawiadomiono wywiad i najwyższe szarże, lecz nikt nie zwrócił na to uwagi. Wysłano go nawet z misją ONZ do Sahelu, gdzie miał „walczyć z terroryzmem”.

Dopiero dwa miesiące temu ktoś się w końcu przypadkowo zorientował i wyrzucono mężczyznę z wojska. Dla „Dagens Nyheter” powiedział, że według niego wielu ludzi „upiększa” swe życiorysy, by dostać dobrze płatną pracę. Śledztwo w jego sprawie prowadzi szwedzka armia i NATO w belgijskim Mons, gdzie pracował obrotny oszust.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o