Islamofobia – co to takiego?

Opublikowano: 05.12.2018 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo, Wierzenia | RSS komentarzy

Przeczytano 1517 razy!

My, członkowie brytyjskiego społeczeństwa, zgadzamy się z opinią, że społeczność muzułmańska ma wielkie problemy z asymilowaniem się z ogółem tego społeczeństwa.

Dlaczego [my, muzułmanie] mamy te problemy? Powodów jest wiele. Debata publiczna skupia się zazwyczaj na odpowiedzialności, przyczynach i skutkach, na przerzucaniu się winą i na odmowie zaangażowania. Według mnie, jest nadal wiele wymagających rozwiązania kluczowych kwestii, a pojawiają się ciągle nowe, dodatkowo komplikując sytuację.

Panuje poważny brak zrozumienia islamskich świętych tekstów, a błędne interpretacje wywarły wielki wpływ kulturę i mentalność wielu społeczności. Na przykład dżihad jest kojarzony z przemocą, podczas gdy w rzeczywistości cała koncepcja dżihadu w pismach świętego Koranu jest związana z kwestiami militarnymi i pomyślana jako podstawa bezpieczeństwa narodowego dowolnego islamskiego kraju.

Ta rozpowszechniona błędna interpretacja doprowadziła do utożsamiania dżihadu z aktami terroru i do nazywania islamu „agresywną” religią. Jest to sprzeczne z rzeczywistością i prawdziwą naturą islamu. Jak powiedziała kiedyś Madaleine Albright: „Biblia i Koran zawierają dość materiału, skłaniającego zarówno do rozpoczęcia wojny, jak i do zapewnienia trwałego pokoju”.

Pozbawiona niuansów i rutynowa reakcja na kryzys dolewa tylko oliwy do ognia. Wymyślanie sobie wzajemnie, obwinianie się i przyklejanie etykietek, a ponadto dorzucanie do całego sporu koncepcji „islamofobii” nie jest żadnym rozwiązaniem.

Kiedy społeczeństwo stoi w obliczu kryzysu, należy uporać się z niejasnością i niepewnością, redukując obydwie do minimum. Używanie terminu „islamofobia” prowadzi do czegoś dokładnie przeciwnego. Termin ten, zamiast przyczyniać się do zrozumienia kwestii wrogości wobec muzułmanów, myli pojedynczych muzułmanów z religią islamu samą w sobie. Jeśli jest to niezamierzone, jest to błąd nie do wybaczenia.

Według mnie termin „islamofobia” jest tendencyjny, stronniczy i zawiera niekompletną, wprowadzającą w błąd informację.

Gdyby pojęcie islamofobii obejmowało ataki na osoby, mienie, instytucje i meczety, byłoby trafną definicją. Jednak zgodnie z obowiązującym prawem, wszystkie wymienione powyżej ataki są to po prostu antymuzułmańskie przestępstwa, powodowane nienawiścią.

Należy więc zadać pytanie – co zyskujemy, używając dodatkowo terminu „islamofobia”?

Najbardziej niepokoi mnie to, że termin ten staje się w coraz większym stopniu polityczną taktyką używaną do uciszania poglądów, idei, wolności wypowiedzi, intelektualistów, akademików, gazet, polityków, think-tanków i partii politycznych. Kwestionowanie islamu pasuje do islamskich nauk. Podkręcanie nienawiści przeciwko muzułmanom i atakowanie ich własności jest obrzydliwym przestępstwem.

Jeśli termin islamofobia oznacza lęk przed islamem, a mówiąc dokładniej – nieracjonalny lęk przed islamem, to który z jego odłamów mamy tutaj na myśli? W Wielkiej Brytanii i na całym świecie jest wielu szyitów i sunnitów, a historyczne waśnie między obydwoma nurtami są dobrze znane. Jak opisalibyśmy ich nieustanne ataki na inne, niż własna, wersje islamu? Czy są to akty islamofobii? A jeśli nie, to dlaczego nie, skoro nieustannie atakują oni i kwestionują wiarę drugiej strony? Czy niebędący muzułmaninem Brytyjczyk angażujący się w te spory staje się islamofobem?

Oto dwa przykłady krytykujące pojęcie islamofobii i obnażające słabość tego terminu.

W listopadzie 2007 roku dwie łodzie, przewożące 150 nielegalnych imigrantów z Egiptu wywróciły się; w rezultacie utonęło 26 osób. Uczestniczącego w obchodach stulecia uniwersytetu w Kairze wielkiego muftiego Egiptu, dr Ali Gomaa, zapytano o orzeczenie szariatu w sprawie ofiar. Jego szorstka odpowiedź zaszokowała cały Egipt i wywołała wielkie poruszenie. Wielki mufti powiedział, że „byli oni chciwymi ludźmi i nie należy uważać ich za męczenników. Skoro potrafili wysupłać 25 tysięcy dinarów na opłacenie przemytników, powinni byli zainwestować te pieniądze w jakiś drobny biznes we własnym kraju. Przyczyną ich śmierci była chciwość”.

Moje pytanie brzmi: czy można nazwać wielkiego muftiego Egiptu islamofobem? Wyobraźcie sobie podobną wypowiedź w sprawie tragedii z udziałem nielegalnych imigrantów w ustach jakiegoś brytyjskiego intelektualisty, na przykład Douglasa Murraya. Czy zostałaby uznana za islamofobiczną? Jeśli tak, to logiczne byłoby nazwanie wielkiego muftiego Egiptu islamofobem.

Ciekawe, jak wielu z nas w Wielkiej Brytanii jest świadomych religijnych debat na temat przemocy domowej, toczących się w świecie islamskim? Przemoc domowa w krajach o przewadze ludności muzułmańskiej na Bliskim Wschodzie sięgnęła alarmującego poziomu. Istnieją setki fatw (wyroków religijnych) wydanych przez znanych uczonych, które usprawiedliwiają bicie żon. Różnice między nimi dotyczą tylko następujących kwestii:

– czy powinno się bić kijem, czy tylko ręką

– które części ciała wolno bić, a które nie

– jakie powody uzasadniają bicie żony.

Szejk Salah Al-Fawzan, członek rady starszych uczonych, będącej najwyższym organem religijnym w Arabii Saudyjskiej, powiedział w telewizji, że mąż ma prawo bić żonę, jednak powinien przy tym przestrzegać surowych reguł, czyli bić tak, żeby nie pozostawiać skaleczeń i nie łamać kości. Powiedział on, że można zadawać lekki ból do pewnego stopnia i zakończył stwierdzeniem, że „osoba nie obawiająca się kary z pewnością będzie się niewłaściwie zachowywać”. Ta fatwa została opublikowana na kanale YouTube w grudniu 2017 roku.

Szejk Abdul-Mushin Alobeikan, członek saudyjskiej rady Szura, opublikował 24 października 2008 roku w saudyjskiej gazecie „Al Shams” tekst, z którego wynika, że jeśli mąż bije swoją żonę, ona ma prawo bronić się używając tych samych metod, co atakujący ją mąż.

To tylko dwa przykłady z wielu w nieskończonym oceanie islamskiej debaty, toczącej się wśród samych muzułmanów. Czy obywatele zamieszkujący Wielką Brytanię mogą angażować się swobodnie w takie debaty, nie obawiając się otrzymania łatki „islamofoba”?

Islamofobia to rodzaj politycznej trucizny przekonującej brytyjskich muzułmanów, że ich religia budzi strach i że są postrzegani jako zagrożenie. Jednocześnie pokazuje niemuzułmańskiej społeczności brytyjskiej, że muzułmanie mają specjalne prawa, że islam w Wielkiej Brytanii jest nietykalny i chroniony przed kwestionowaniem go, bo wszyscy boją się etykietki „islamofoba”.

Obawiam się, że jeśli termin islamofobia przyjmie się na dobre (co już się do pewnego stopnia wydarzyło), będziemy w Wielkiej Brytanii świadkami pojawiania się nowego typu „muzułmańskich liderów”, widzących w tym okazję do zrobienia politycznej kariery. Inwestując w koncepcję islamofobii osiągną podwójny cel – powetują sobie własne niepowodzenia w społeczeństwie brytyjskim, szczycąc się sukcesami w zwracaniu uwagi na problemy społeczności muzułmańskiej, i jednocześnie „bohatersko” broniąc tę społeczność przed brytyjskimi „islamofobami”.

Jeśli ci tak zwani islamscy liderzy odniosą sukces, użyją swojej pozycji do przekonania brytyjskiego społeczeństwa, że to oni reprezentują brytyjską społeczność muzułmańską.

Autorstwo: Quilliam Foundation
Tłumaczenie: Rolka
Źródło oryginalne: QuilliamInternational.com
Źródło polskie: Euroislam.pl

Informacja dodatkowa

Quilliam Foundation jest muzułmańską organizacją zwalczającą islamski ekstremizm.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

16 komentarzy

  1. agama 05.12.2018 20:48

    lol żadne społeczeństwo nie da się przekonać, że islam to rzekomo religia pokoju i miłości. Poza tym ludzie wyrastają z tych bezsensownych religii, islam tylko spowalnia ten proces

  2. MasaKalambura 06.12.2018 06:17

    Historycznie i nie tylko można z całą pewnością stwierdzić, ze majowego społeczeństw czy narodów przekonało się o miłości i pokoju płynącego z Islamu i oddawania czci Bogu Jedynemu zgodnie z tą religią.

    Jak również, że całe mrowie ludzi nadal do islamu przychodzi, nie tylko odchodzi.

  3. cacor 06.12.2018 08:55

    Wszystkie religie przyciągające rzesze „ciemniaków”.
    Im prostsza religia, tym większa ilość ciemnogrodu …

  4. MasaKalambura 06.12.2018 11:15

    Tak pisać wypada tylko ignorantom. Poziom filozoficznej głębii monoteizmu przekracza intelektualnie mozliwosci większości ludkow. A prostota ich zrozumienia jest jej największym atutem. Mądrość nie wymaga geniuszu.

  5. Doctor Who 06.12.2018 11:16

    MasaKalambura niezależnie od mętnych tłumaczeń Twoich, muftich, szejków, itp problem terroryzmu i agresji pod islamską flagą dotyka Europę. Ponieważ nie widać efektów Waszych działań mających na celu zniwelowanie tego zjawiska, zasadnym jest przyjęcie że sprzyjacie takim aktom agresji. Oznacza to, że albo nie jesteście religijnymi muzułmanami w duchu miłości i pokoju, albo religię macie głęboko gdzieś. Chyba, że jesteście religijnymi muzułmanami w duchu terroru i agresji, ale temu zdecydowanie zaprzeczacie. To zaprzeczanie daje dużo do myślenia. I jest to wystarczające wyjaśnienie i uzasadnienie islamofobii. Islamofobia to jak widać zwykły odruch obronny na zagrożenie. Zlikwidujcie zagrożenie a islamofobia odejdzie do lamusa. Zagrożenie płynące z całego islamu. Mam nadzieję, że nie zaświtał Wam pomysł żeby to Europa miała to zagrożenie zlikwidować. W pozycji ofiary po raz kolejny nie dacie rady się ustawić. Udało się po wyprawach krzyżowych, całkowicie niesłusznie. Dziś już doskonale wiadomo, kto zacz ten islam. Co do idei Jedynego Boga to jest ona możliwa po zastosowaniu naprawdę sporych klapek.

  6. Radek 06.12.2018 13:20

    Jednak patrząc na cały świat, to raczej nie zostało wiele innych kultur poza kulturą Europejską. Wszystkie inne zostały przez Europejczyków całkowicie odmienione i zniszczone. Chyba Europejczycy nie asymilowali się zbyt łatwo? Nawet teraz jak gdzieś jedzie turysta Europejski, baa nawet biznesmen który mieszka w obcym kraju ubiera się w swoje ubrania a zgodnie z teorią o asymilacji powinien natychmiast przejąć kulturę kraju do którego pojechał, skoro tam chce mieszkać. Zacząć się ubierać po lokalnemu i jeść to co lokalni. I najlepiej nie obnosić się ze swoim ateizmem, wiarą czy poglądami. Chcę zwrócić uwagę tylko na to, że my uważamy, ze jak ktoś chce do nas się przeprowadzi, to powinien przestrzega naszych wartości, za to jak my się przeprowadzamy do innego kraju, to my szerzymy własne wartości i nazywamy je „wolnością, postępowością, nowoczesnością”. I w taki to sposób na prawie całym świecie siłą i przemocą panuje ustrój „białego człowieka”.

  7. Doctor Who 06.12.2018 13:44

    Masz to w każdej komórce. Ewolucja od protobakterii opiera się na eliminacji mniej przystosowanych. Wybierz sobie czy chcesz asymilować, czy być asymilowanym …

  8. MasaKalambura 06.12.2018 18:14

    Akty terroru w Europie trwaja od wieków. Jak Niemcy napadli na Polskę, polnishe terrorysten występowali w Niemczech. Jak kraj Baskow chciał wolności od Hiszpanów , terrorystami było ETA. Jak Anglicy kopali Irlandczyków, terroryści z IRA walili gdzie popadło. Dzisiaj nagle pojawili się terroryści islamscy. I nawet Who, z tym swoim budkolotem zdziwiony. No skąd ten terror. No skąd.

    Z opresji i ludzkiej krzywdy, z zemsty ubranej w wyższą ideę. Wiecej wojsk do Iraku, Libii, Afganistanu, Jemenu, Syrii wyślijcie bo ropa, bo wpływy, bo Izrael.

  9. Radek 06.12.2018 19:38

    „Ewolucja od protobakterii opiera się” A co to za wymysły? Doctor Who, czy pochodzisz od protobakterii? Czy to Twoja wiara? Wiara która wspiera mordowanie słabszych i gorszych? I to podparta „naukowymi” czyli świętymi argumentami? Niestety przez ludzi którzy reprezentują poglądy walki ludzi pomiędzy sobą dla celów ideologicznych (i religijnych), czyli w Twoim przypadku jak rozumiem z Twojej wypowiedzi ideologii ewolucji świat jest pełen krzywd. Pełen niepotrzebnego cierpienia.
    Inna sprawą jest, że pewne środowiska w Europie już postradały coś co nazywa się inteligencją. Coś co pomaga przetrwać.

  10. Doctor Who 06.12.2018 23:05

    MasaKalambura przestawicielu jak twierdzisz religii miłości i pokoju nie rozmydlaj tematu. Przypomnę Ci, że piszemy o islamie i terroryżmie i agresji na podłożu islamskim. Niemcy, Baskowie, ETA, Anglicy, IRA to wewnętrzne sprawy Europy – odstosunkuj się grzecznie proszę. Jako znawca islamu widzę, że ściemniasz i nie chcesz pisać o faktach, czyli agresywnym islamie, który jest problemem w Europie.

  11. Doctor Who 06.12.2018 23:09

    Radek. To nie ma nic wspólnego z wiarą. Twoje rozumowanie doskonale wpasowuje się w nurt niepogodzonych z rzeczywistością.

  12. MasaKalambura 08.12.2018 00:01

    Agresja wywołana agresją, jeśli idzie o Europę.

    Jak powiedziano wcześniej, owszem i w Islamie znajdą się treści mogące usprawiedliwić działania agresywne. Zwłaszcza przy wiedzy płytkiej i oderwanej od całości. Wybiórczej.
    Gdy jednak przyjrzeć się dokładnie, zakazano w islamie zemnsty, aktów terroru, ataku na cywili, prowadzenia prywatnych wojen (oprócz obronnych) i samobójstw, również w walce. Zatem jedyną sensowną drogą redukowania ilosci aktów agresywnych o znamionach terroryzmu jest edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja.
    Ale zupełnie pozbyć terroru islamskiego nie da się w sytuacji, gdy armie zachodu wkraczają z terrorem na tereny Islamu. Stad moje sięgniecie głębiej do historii pochodzenia terroryzmu. Jest to reakcja raczej, a nie akcja.

  13. Doctor Who 08.12.2018 19:34

    MasaKalambura, znów ściemniasz. Co jest tego przyczyną ? To Twoja cecha immanentna ? Czy może nakaz zewnętrzny ? Jakie armie zachodu ? USA ? To masz na myśli ? To co to ma wspólnego z Europą ? Mówisz, że inni mają płytką wiedzę. O Tobie nie wiadomo jaką masz wiedzę. Ściema to nie wiedza. A tylko tym nas raczysz. Możliwe, że nie masz żadnej wiedzy. To pierwszy wniosek z Twoich wypowiedzi. Przypomnę Ci pewien zapomniany fakt. Przed 620 ne nie było żadnych terenów islamu. To co teraz nazywasz terenami islamu zostało zdobyte nieprzerwaną agresją ze strony muzułmanów. I robicie to nadal, ściemniając że nie robicie. To co piszesz o nakazach i zakazach islamu jak widać w Europie nijak się ma do rzeczywistości. Edukujecie się od 1400 lat a efektów nie widać. Czyli ściemniasz nagminnie.

  14. MasaKalambura 08.12.2018 22:04

    Oprócz faktu, ze przed 7 wiekiem nie było terenów Islamu, sam zauważasz ze od 1440 lat są. Cześć zdobyta najazdami, cześć przez aklamację. O tym drugim pewnie nie wiesz.

    To co piszę o nakazach i zakazach jest widziane na codzień w całej Europie. Żyje nas tu wielek milionów. Aktów terroryzmu było raptem kilka. W porównaniu do tego, co wyprawiają w państwach Islamu armie zachodnie, zadziwiająco mało. . Nie bez znaczenia są zatem pogłoski o inspirowaniu przynajmniej części z nich przez własne europejskie służby, co by usprawiedliwić miało ograniczanie praw obywatelskich, jakie odbywa się od lat. O czym tutaj na WM tez było pisane.

    Widzę doktorku, ze prócz wyrażania osobistej niechęci i uprzedzeń, nie masz zbyt wiele do dodania.

  15. Doctor Who 09.12.2018 12:47

    Twoja opinia MasaKalmbura nijak się ma do masowego najazdu islamu na Europę. Znów próbujesz nieudolnie ukryć agresję swoich ziomków ściemnianiem i wmawianiem, że ktoś kto ma przeciwne zdanie nic nie wie. To co piszesz o nakazach i zakazach faktycznie jest głoszone wszem i wobec, jednak nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Kolejna ściema tym razem całej społeczności. W ograniczaniu praw obywatelskich nie dorastamy muzułmanom do pięt. Także i ten argument z Księzyca wzięty. Natomiast widzę, że nieludzkim niemal wysiłkiem podbiłeś sobie IQ uznając pogłoski za fakty. To jak się już tak wzniosłeś na wyżyny swojego intelektu wyjaśnij mi co ma najazd banksterów i na Was i na Nas do najazdu islamu na Europę ? Moim zdaniem wygląda to na ścisłą współpracę, w której wy wykonujecie czarną robotę.

  16. MasaKalambura 09.12.2018 16:35

    To zdaje się realizacja planu Alberta Pikea. Etap pierwszy, zdestabilizować region bliskiego wschodu, wywołać masową migrację, następnie podburzyć plebs przeciwko sobie. To obecnie obserwujemy. Dzieciaku otrząśnij się ze swego hejtowego transu. W Europie to biedacy z Azji i Afryki, a w Stanach z Ameryki Południowej. Akcja na szeroką skalę. Wymierzona co ciekawe w resztki chrześcijaństwa, jakiego ateizm nie pochłonął, co by stworzyć minimum 3 różne siły wzajemnie się zwalczające do kompletnego wyczerpania.

    Kolejny etap, spowodować kataklizm społeczny przy pomocy kataklizmu finansowego (jego przedsmak to rok 2008, w Polsce niemal niezauważony, w takiej dziurze jesteśmy), ale USA nie wyciągnęła z tamtego wniosków, zadłużyli się jeszcze bardziej, i to u wrogów bo u komunistów udających kapitalistów, których osioł a dokładnie słoń w Białym Domu prowokuje wojną cłową.

    Następna będzie wojenka gorąca. Tez ją widać na horyzoncie.

    Ściema to widze twoje ulubione słówko. Liczyć IQ umiesz. Masz jakieś kompleksy, które leczysz nienawiścią do islamu czy jak?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X