Liczba wyświetleń: 2979
Zmasowana imigracja do Europy nie jest zwyczajnym kryzysem. Przynajmniej od 2015 roku, mieszkańcy Afryki i Azji szturmują Europę i nikt ich nie zatrzymuje. Z czasem nabrano podejrzeń, że nie jest to spontaniczny ruch migracyjny, lecz dobrze zaplanowana inwazja, co znalazło właśnie potwierdzenie w dokumencie Organizacji Współpracy Islamskiej.
Jean-Frédéric Poisson, przewodniczący Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej, opublikował książkę pt: „Islam na drodze podboju Zachodu”. Francuski polityk opisał w niej dokument, który w 2000 roku został jednogłośnie zaakceptowany przez Organizację Współpracy Islamskiej, zrzeszającą 57 krajów muzułmańskich.
„Strategia islamskich działań w kulturze poza światem islamu” to dokument, który został praktycznie niezauważony. Choć przyjęto go 18 lat temu, dotychczas jeszcze nikt nie zwrócił na niego uwagi, choć zawarto w nim plany podboju Europy i całego Zachodu.
Jean-Frédéric Poisson pisze, że ekspansja islamu w Europie jest częścią strategicznego planu Organizacji Współpracy Islamskiej, którą czasem określa się mianem „muzułmańskiego NATO”. Plan ten zakłada szerzenie prawa szariatu i wprowadzenie na Zachodnie „cywilizacji substytucyjnej”.
Jean-Frédéric Poisson twierdzi, że omawiany dokument sprzeciwia się globalizacji i wskazuje, że zdemoralizowany Zachód, który niszczy instytucję rodziny, dopuszcza narkotyki i pornografię dla młodzieży oraz traktuje człowieka jak towar, traci swoją dominację nad światem. Muzułmanie zamierzają więc stworzyć nową „prawdziwą cywilizację” i zaprowadzić swój porządek.
Działania podejmowane przez świat islamu widać doskonale w Europie Zachodniej – Francji, Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii i Niemczech, gdzie powstaje coraz więcej meczetów, a społeczeństwa stają się coraz bardziej różnorodne (muzułmańskie). Podobnie jest przecież w Ameryce Północnej – w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Świat islamu prowadzi wojnę z cywilizacją zachodnią, choć nawet nie musiał jej wypowiadać i widać wyraźnie, że muzułmanie nie mają najmniejszych problemów w realizacji tego misternego planu.
Autorstwo: John Moll
Na podstawie: ValeursActuelles.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Brawo za trafną diagnozę i sprytny plan. Kto lubi czytać niech przeczyta książkę autorstwa Jean Raspail – Obóz świętych. Ekranizację tej niemal czterdziestoletniej książki możemy oglądać w wieczornych wiadomościach!
Jesli sa tak dobrzy, sa gotowi do tego aby zbudowac lepsza go nie zrobia tego zaczynajac od siebie?
Bo nie można poprawiać idealnego? Oczywiście w ich mniemaniu. My tego nie zrozumiemy, ponieważ należymy do innej cywilizacji. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Każda rozwijająca się cywilizacja jest na kursie kolizyjnym z innymi cywilizacjami. Wygra bardziej wojownicza i bezwzględna. I raczej nie będzie to łacińska I’m afraid.
Chyba każda religia „maswego rażenia” ma w swoim biznesplanie nawrócenie/zindoktrynowanie całej populacji. Tylko że niektórym religiom to bardziej wychodzi w praktyce.
Ostation Islam rzeczywiście wygdaje się być dla wpółczesnej biedoty wyjątkowo atrakcyjny.
Daczego akurat Islam?
To proste. Islam to religia, która wyspecjalizowała się w organizowaniu zasad życia ludów żyjących w dość ektremalnych warunkach. Historycznie – koczowników. A wtedy sprawdzają się proste i surowe zasady.
Problem w tym, że dzisiejszy bezwględny kapitalizm stwarza dla biedoty właśnie takie ekstremalne warunki. Ektremalną presję psychiczną. I tutaj z pomocną dłanią przychodzi…