Liczba wyświetleń: 746
Brazylijski ekspert, który zajmował się ochroną plemion amazońskich żyjących w odseparowaniu od reszty ludzkości, został postrzelony i zabity strzałą. O zajściu poinformowała rządowa agencja ds. Rdzennych mieszkańców Fundação Nacional do Índio.
56-latek, koordynator zespołu pomagającego chronić terytoria plemion w stanie Rondônia, został trafiony w klatkę piersiową strzałą na granicy terytorium plemienia Uru Eu Wau Wau. Został tam wezwany po tym, gdy okoliczni farmerzy i drwale zintensyfikowali swoją kampanię karczowania lasów.
Funkcjonariusz policji Paulo Ricardo Bressa powiedział brazylijskiej gazecie „O Globo”, że towarzyszył Franciscato w chwili tragedii. Zgodnie z jego wypowiedzią: „Zaczęliśmy podążać ich śladami i dotarliśmy nad brzeg rzeki, w pobliże obszaru chronionego. Gdy zbliżyliśmy się do granicy (chronionej ziemi autochtonicznej), zobaczyliśmy tam napis: „to rezerwat Funai, zakaz wchodzenia”.
Nieco później Franciscato zaczął wspinać się na wzgórze, w towarzystwie tubylczej eskorty i policji. Właśnie wtedy doszło do śmiertelnego incydentu. „Wtedy właśnie usłyszeliśmy dźwięk strzały, która trafiła go w klatkę piersiową. Wrzasnął, wyjął strzałę ze swojej klatki piersiowej i pobiegł z powrotem w naszą stronę. Udało mu się przebiec jakieś 50, 60 metrów i upadł”.
Mężczyzna został zabrany do radiowozu i zawieziony do szpitala, ale niestety zmarł w drodze.
Franciscato pracował z tubylczymi plemionami Brazylii przez ponad trzy dekady. Jedna z jego współpracowniczek Sarah Shenker, twierdzi, że z którymi się nie skontaktowano, mogły pomylić Rieliego, z jednym z drwali. Zauważyła ona również, że rząd może chcieć wykorzystać jego śmierć jako pretekst do jeszcze bardziej agresywnego ataku na terytorium Uru Eu Wau Wau.
Autorstwo: M@tis
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Czy finansistowskie i sprzyjające przestępcom „nato” uznaje cały obszar Brazylii jako podległy urzędom ?
Widać dzieci od maleństwa uczone zaradności i obcowania ze śmiercią…prawo naturalne zawsze nadrzędne