…i po wyborach

Opublikowano: 10.06.2024 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1531

Polska wybrała, mówią. Koalicja Obywatelska wygrała, zapewniają. Europa na stałym kursie, twierdzą. Na pewno?

Po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego targały mną sprzeczne uczucia. Zmartwiłem się wygraną PO-PiS i ich przystawek. Ta wygrana nie wróży niczego dobrego dla Polski w Europie na najbliższe czasy. To bowiem oznacza, że nie ma szansy na zmianę błędnego, a często samobójczego kursu naszej polityki zagranicznej, która jest niczym innym, jak tylko funkcją polityki układanej poza naszymi granicami. Pójdziemy w kierunku przepaści, której głębokość nie jest nam jeszcze znana, przy czym, jeśli o mnie chodzi, wcale nie palę się do sprawdzenia tej wartości, bo mogę ja i moi rodacy, po prostu tego nie przeżyć.

Ucieszyłem się i zmartwiłem jednocześnie wynikiem Nowej Lewicy. Ucieszyłem się trwałą, mam nadzieję, tendencją spadkową tego ugrupowania, które ukradło pojęcie „lewica” z ludzkich marzeń o nowym, równym i sprawiedliwym świecie bez wyzysku i wojen. Zmartwiłem się, że jeszcze utrzymają się na powierzchni, ponieważ jestem rozkosznie pewien, że ten dramatycznie niski wynik nie wpłynie w żaden sposób na refleksję działaczy tego ugrupowania. Refleksję, że coś robią źle, że niszczą tradycję, teraźniejszość i przyszłość lewicy w jej prawdziwym znaczeniu. Niczego nie zmienią i dalej będą kąpać się w samozachwycie i przerzucaniu się pomysłami, jaką jeszcze by wyrwać chałturkę, żeby nabić sobie kabzę, komu jeszcze wystawić odwłok, by sobie ulżył w zamian za jakiś ochłap na liście czy rządzie. Pójdą dalej tą drogą, na końcu której jest ich anihilacja.

Zmartwiłem się tym, że Parlament Europejski dalej będzie kierowany przez ugrupowania, które do tej pory skutecznie robiły wszystko, by Unię Europejską doprowadzić do upadku i chaosu. Że znowu zobaczę na ekranie telewizora wiecznie zadowoloną gębę Ursuli von der Layen, zwaną również Szczepionką. Obok niej będą pewnie ci sami lub podobni jej kumplom takim jak Josep „Dżungla” Borell, Michel i inni, dla których interesy mieszkańców kontynentu i ich dobrobyt nie znaczą nic wobec wyznawanej przez nich chorej ideologii.

Ucieszyłem się i zmartwiłem jednocześnie dobrymi wynikami ugrupowań prawicowych takich ja AfD w Niemczech i Zjednoczenie Narodowe. Ucieszyłem, bo widok skwaszonego pyska Scholza i wystraszonego oblicza Macrona warte jest dużych pieniędzy. Nie podzielam histerii polskich mediów głównego ścieku, gdy gdaczą o „wygranej skrajnej prawicy” w tych ważnych dla Europy krajach. Owszem, powinniśmy się tym ugrupowaniom i ich politykom dokładnie przyglądać. Czy pewne zmiany w głoszonych przez nich poglądach oznacza zasadniczą zmianę myślenia o sprawach podstawowych czy to tylko taktyczny chwyt, by ludzi z nimi oswoić? Jeżeli tak, to jest powód do zmartwienia. Z drugiej jednak strony, dobry wynik tych ugrupowań pokazuje, że ludzie mają dość dotychczasowej polityki Unii Europejskiej, która jest zupełnie czym innym niż była 20 lat temu. I, co ważniejsze, ludzie pokazali, głosując na te partie, że chcą pokoju, a nie wojny. Rozkład sił w Parlamencie Europejskim pokazuje wprawdzie, że nikt na te sygnały może nie zwrócić uwagi, ale jesienią w wielu krajach unijnych będą wybory parlamentarne, które mogą antywojenne tendencje utrwalić, a liberałów z PE wziąć krótko za uzdę.

Martwię się, widząc, jak przegrani liberałowie w unijnym parlamencie spieszą się, by rzutem na taśmę wprowadzić jeszcze zmiany, które zabetonują militarystyczny i proamerykański kurs Unii, zanim przewodnictwo obejmą Węgry, które mają własne zdanie na temat wojny i pokoju.

Pytanie główne brzmi: jak długo uda się europarlamentarzystom nie widzieć i nie słyszeć nadciągających zmian.

Autorstwo: Maciej Wiśniowski
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7 komentarzy

  1. Stary Kulas 10.06.2024 14:15

    Niestety ale nie. Nie jest po wyborach. W Polsce okres wyborczy mamy permanentnie więc nie ma co liczyć na normalność. Teraz wybory prezydenckie 🙁

  2. Romeo 10.06.2024 18:45

    Dzięki za wrzutkę – Strajk.eu jak zwykle ze znakiem jakości.
    @Stary – psychoza przedwyborcza uzasadniana nieposiadającymi podstaw w stanie faktycznym obawami o dokonanie nieprawidłowego wyboru w tym czymś, co dla niepoznaki/zmyłki, serwuje się jako losową atrakcję, w rzeczywistości będącą atrapą 3 kubków, a faktycznie – dla pozbawionych złudzeń i wolnych od takiej psychozy – jedną wielką kupą
    to nie jest permanenty okres wyborczy.
    To, co udaje takie cudownie demokratycznie losowe Kasyno, to naprawdę wynędzniały, kierwińsko-schlany bezrobotny (i bez jakichkolwiek szans na zmianę tego stanu) śmierdziel, pod pozorem transakcji handlowej oferujący nam wymianę w ramach sprzedaży: nasze pieniądze, za jego cegłę.
    Dokładnie – za cegłę, którą będzie nas walił między uszy. Od góry. I dołu. Niezależnie ile mu damy.

  3. elroman 10.06.2024 18:55

    Ostatnie wybory pokazały że Polacy lubią być kopani po dupie i kieszeni.
    Doświadczenia z ostatnich kilku lat nic nas (raczej ludzi bez własnej woli) nie nauczyły.
    Z lewej strony mm sąsiadów pisowcow z prawej peowcow i to się nie zmienilo od 2 dekad.

  4. Foxi 11.06.2024 13:07

    Człowieku, jak idziesz głosować to znaczy, że próbujesz wpłynąć na moje życie. A ja sobie tego nie życzę. Skup się na swoim życiu. A całe te spektakle pt “wybory” powodują, że czuję się jak ryba, która musi żyć w zasranej i zaszczanej wodzie.

  5. Katana 11.06.2024 13:46

    //Człowieku, jak idziesz głosować to znaczy, że próbujesz wpłynąć na moje życie.//
    Coś muszą robić by czuć się potrzebnymi. Tyle mogą… Nie licząc drobnych codziennych incydentów utrudniania życia myślącym inaczej niż oni – czyli po prostu myślącym.
    Nie jesteś Foxi odosobniony w tym odczuciu.

  6. galacticjoel 11.06.2024 19:37

    Wybory to byłyby wtedy gdyby to ludzie je organizowali i wystawialiby własnych kandydatów.

  7. Katarzyna TG 11.06.2024 20:12

    > Wybory to byłyby wtedy gdyby to ludzie je organizowali

    A tak mamy plebiscyt, władza ludowa przebrana za “demokratów”, “unijczyków” czy co tam sobie wpiszą na sztandary organizuje szopkę w której wybieramy oprawców którzy przez następną kadencję będą nam urządzać życie systemem nakazowo-zakazowo-rozdzielczym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.