Honduras nawiązał stosunki dyplomatyczne z Chińską Republika Ludową

Opublikowano: 27.03.2023 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 1770

Rzec by można — stała się rzecz nieunikniona. Po ogłoszeniu 15 marca 2023 roku przez prezydent Hondurasu Xiomarę Castro de Zelaya woli przejścia jej kraju z sojuszu dyplomatycznego z Republiką Chińską (Tajwanem) do sojuszu z Chińską Republika Ludową, w niedzielę 26 marca 2023 roku intencja ta została zmaterializowana. Honduras zerwał w ostatnią sobotę stosunki dyplomatyczne z Tajwanem, a następnie dzień później nawiązał je z Chinami kontynentalnymi, czym de facto uznał, że rząd w Pekinie jest jedynym legalnym chińskim rządem, reprezentującym całe Chiny.

Honduras nawiązał stosunki dyplomatyczne z Tajwanem jeszcze w latach 1940., a dokładnie w roku 1949, a więc w roku utworzenia zarówno Republiki Chińskiej jak i Chińskiej Republiki Ludowej. Jednak początki stosunków Hondurasu z chińskimi nacjonalistami Czang Kaj-szeka sięgają roku 1941. Ustanowienie tak tajwańskiego ambasadora w Hondurasie jak i honduraskiego na Tajwanie nastąpiło jednak dopiero wiele dekad później.

20 maja 1965 roku Tajwan otworzył ambasadę w Tegucigalpie, z kolei Honduras ustanowił najwyższą placówkę dyplomatyczną w Tajpej dopiero 20 lat później, w czerwcu 1985 roku. Relacje pomiędzy Hondurasem a Tajwanem trwały w niezmienionym kształcie aż do 2023 roku, aczkolwiek już w roku 2021 odczuć można było wiatr zmian.

Jeszcze przed zwycięstwem w wyborach prezydenckich w 2021 roku lewicowej polityk Xiomary Castro de Zelayi, żony obalonego w 2009 roku przez tajne służby amerykańskie Manuela de Zelayi, ta zobowiązała się do zmiany sojuszu dyplomatycznego z Tajpej na Pekin. Już po jej wygranej ludzie z jej obozu politycznego zaprzeczali, że do takiego kroku dojdzie. Jednak jak mogliśmy się przekonać dnia wczorajszego, deklaracje te nie będą miały wiele wspólnego z rzeczywistością.

Jeszcze w grudniu 2021 roku, tuż po wygranej Castro „Financial Times”, powołując się na analityków, stwierdził, że USA zrobią wszystko, aby Honduras nie przeszedł do obozu chińskiego.

Jako przyczynę tego podawano strategiczne położenie tego kraju oraz zlokalizowaną tam amerykańską bazę wojskową, która oficjalnie służyć ma do walki z kartelami narkotykowymi (a w istocie do wojskowej kontroli nad obszarem środkowej Ameryki, w tym kluczowej dla handlu północ-południe autostrady panamerykańskiej).

Antonio Yang, ekspert tajwański ds. Ameryki Łacińskiej, profesor honorowy Uniwersytetu Obrony Narodowej w stolicy Hondurasu – Tegucigalpie twierdził wówczas, iż „Stany Zjednoczone nie pozwolą Hondurasowi na zmianę sojuszu, gdyż jest on kluczowy dla [amerykańskiego] bezpieczeństwa narodowego”.

Tuż przed wyborami roku 2021 wizytę kandydatce Castro złożył Brian Nichols, wysoki funkcjonariusz Departamentu Stanu USA ds. zachodniej hemisfery. Miał on w trakcie rozmowy z honduraską polityk zniechęcać ją do zawarcia sojuszu dyplomatycznego z Pekinem. Jak widzimy, działania te nie odniosły pożądanych przez Waszyngton skutków.

Zawarcie sojuszu dyplomatycznego Chin z Hondurasem to nie tylko eksport chińskich wpływów na zachodnią hemisferę, do której kontroli całości Waszyngton rościł sobie pretensje od dokładnie 200 lat, od czasów ogłoszenia osławionej Doktryny Monroe (ostatnio te pretensje głośno artykułowała administracja Trumpa). To także osłabianie poparcia dla niepodległości Tajwanu na arenie międzynarodowej, poprzez przekonywanie kolejnych państw ziemskiego globu do zrywania stosunków z Tajwanem za pomocą „marchewki” w postaci korzyści gospodarczych czy też finansowych. Izolacja międzynarodowa Tajwanu (chociaż strona amerykańska uważana inaczej) może znacznie osłabić międzynarodową wolę obrony wyspy w przypadku chęci jej wchłonięcia przez Pekin.

Presja amerykańska na Honduras skutków pożądanych nie przyniosła – kolejny kraj Ameryki Łacińskiej zdecydował się na uznanie zasady jednych Chin. Na zachodniej hemisferze pozostało już tylko 7 krajów, które uznają władzę w Tajpej jako reprezentanta Chin na scenie międzynarodowej. Można się więc w najbliższym czasie spodziewać presji Waszyngtonu, aby kraje te pozostały wierne sojuszowi z partnerem Ameryki z wyspy Tajwan.

Jak się wydaje Amerykanie oprócz wywierania nacisku na kraje, które utrzymują stosunki z Tajpej, mogą również naciskać na kraje które już zerwały relacje z Tajwanem. Idealnym przykładem tego wydawać się może Nikaragua.

W ciągu ostatnich dni Human Rights Watch, organizacja wspierana ponad 100 milionami dolarów przez George’a Sorosa, człowieka, który prowadzi działalność na rzecz amerykańskiej hegemoni w zastępstwie tajnych działań CIA, które kompromitowały rząd amerykański w latach zimnej wojny, nawoływała do „przywrócenia demokracji” w państwie rządzonym przez narodowych rewolucjonistów – Sandinistów. Dokładnie w dniu zawarcia sojuszu dyplomatycznego Hondurasu z Pekinem w „The Washington Post” pojawił się artykuł dosyć klarowanie sugerujący konieczność „wyzwolenia” Nikaragui.

W tekście tym nie mogło obyć się bez dosyć czytelnej i kłamliwej propagandy, jakoby uwięziony przez władze Nikaragui biskup rzymskokatolicki Rolando Alvarez był pierwszym od czasów Józsefa Mindszenty’ego na Węgrzech duchownym tak mocno prześladowanym przez dyktaturę.

Przypomnijmy choćby przykład biskupa Oscara Romero, prześladowanego przez sprzymierzoną i finansowaną przez USA juntę salwadorską, który ostatecznie został na zlecenie wyszkolonego przez Stany Zjednoczone w maszynce do produkcji zbrodniarzy zwanej Szkołą Ameryk — Roberto D’Aubuissona — zamordowany podczas odprawiania mszy świętej. Wcześniej wielokrotnie był zastraszany i prześladowany a do kościoła, gdzie odprawiał nabożeństwa, podkładano bomby i dynamit. O nim jakoś propagandziści z “Washington Post” nie wspomnieli. O księdzu Jerzym Popiełuszce również.

Jest to wyraźne budowanie symbolu „walki z dyktaturą”, prawdopodobnie na potrzeby dokonania przewrotu politycznego. Gdyby Amerykanom udało się wywrócić Nikaraguę i ustanowić tam de facto marionetkowe rządy Waszyngtonu, sytuacja mogłaby się odwrócić na niekorzyść Pekinu, gdyż od obalenia prochińskich władz do ponownego przejścia do sojuszu z Tajwanem już droga bliska (vide rok 1990). A wówczas, wobec sygnalizacji powrotu USA do dominacji na swoim latynoamerykańskim podwórku, jak określano w okresie zimnej wojny obszar na południe od Rio Grande, rządy tamtych krajów musiałyby się poważnie zastanowić czy wchodzić w zwarcie z powracającą Ameryką, sprzymierzając się z Pekinem, czy też poddać się jej liberalnej hegemonii.

Jak się wydaje obecnie, trend zmierza jednak ku całkowitej izolacji Tajwanu na arenie międzynarodowej i utracie przez Tajpej kolejnych sojuszników, zwłaszcza jeżeli w kolejnych krajach Ameryki Łacińskiej, np. Gwatemali w roku bieżącym, wybory prezydenckie wygrywać będą kandydaci o lewicowej proweniencji politycznej.

Oczywiście wykluczyć nie można również próby destabilizacji samego Hondurasu, który, jak twierdzili analitycy, na których powoływał się „Financial Times”, jest kluczowy dla Stanów Zjednoczonych i który Amerykanie będą za wszelką cenę chcieli utrzymać w swoim obozie.

Dr Evan Ellis, profesor studiów latynoamerykańskich w Instytucie Studiów Strategicznych na U.S. Army War College uważa, że przejście Hondurasu do sojuszu dyplomatycznego z Pekinem skutkować może wyrzuceniem z tego kraju amerykańskich zasobów militarnych i tym samym ułatwieniem penetracji tego kraju przez kapitał chiński. Czy Waszyngton pozwoli sobie na taką stratę? No cóż, już raz w ciągu ostatnich 15 lat, w roku 2009 amerykańskie tajne organy władzy dokonały przewrotu politycznego w tym kraju. Wcale więc nie zdziwiłbym się gdyby spróbowali tego po raz kolejny.

Autorstwo: Terminator 2019
Źródło: WolneMedia.net

Źródłografia

1. https://www.globaltimes.cn/page/202303/1287958.shtml

2. https://www.globaltimes.cn/page/202303/1287961.shtml

3. https://www.washingtonpost.com/opinions/2023/03/26/catholic-bishop-repression-nicaragua/

4. https://en.wikipedia.org/wiki/Óscar_Romero

5. https://www.wnp.pl/rynki-zagraniczne/chiny-nawiazaly-stosunki-dyplomatyczne-z-hondurasem,692467.html

6. https://www.southcom.mil/MEDIA/NEWS-ARTICLES/Article/1736651/us-army-helps-protect-pan-american-highway-in-op-darien-lift/

7. https://www.ft.com/content/e6525fbc-d4df-42e2-a4ca-5dc3d86acd39

8. https://edition.cnn.com/2023/03/25/asia/honduras-cuts-diplomatic-ties-with-taiwan-intl-hnk/index.html

9. https://ceeep.mil.pe/2023/03/07/compromiso-de-la-republica-popular-china-con-centroamerica-una-actualizacion/?lang=en


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. replikant3d 27.03.2023 19:36

    No cóż…technologia wytwarzania procesorków jest pożądana przez obu ,,bandytów,, Teraz Tajwan powinien wstrzymać produkcję i pokazać ,,wała,, obu cwaniakom i jak najszybciej przenieść produkcję gdzie indziej ( na przykład do Rosji) Chociaż z drugiej strony te fabryki to gwarancja że nie tkną tego kraju z obawy o zniszczenie tego cennego ,,zasobu,, A zaminować takie obiekty to nie problem.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.