Liczba wyświetleń: 792
Sąd Apelacyjny dla Okręgu Columbia w Stanach Zjednoczonych poparł decyzję Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), aby nie publikować dokumentów potwierdzających lub dementujących kontakty resortu z korporacją Google.
Decyzja sądu związana jest z żądaniem Centrum Ochrony Prywatności Danych Elektronicznych (EPIC) ujawnienia informacji odnośnie typu współpracy pomiędzy korporacją a służbą wywiadowczą. Organizacje interesowały m.in. szczegóły kontaktów NSA i Google dotyczących masowego ataku na konta chińskich aktywistów społecznych w serwisie pocztowym Gmail w styczniu 2010 roku. Wówczas Google oświadczyła, że zwrócił się o pomoc do amerykańskich władz, do których najprawdopodobniej należy również NSA.
Później były szef NSA Mike McConnell oświadczył, że stosunki wzajemne między służbą wywiadowczą i prywatnymi firmami, takimi jak Google, są nieuchronne. Tymczasem resort nie potwierdził ani nie zdementował doniesień o kontaktach z korporacją.
W swojej decyzji sąd wskazał, że publikacja dokumentów o stosunkach wzajemnych służb wywiadowczych i korporacji może zaszkodzić bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych.
Źródło: Głos Rosji
Byłbym zdziwiony gdyby było inaczej. Jedna wielka korporacja. Ci którzy nie grają w te same karty wypadają z rynku.
„Tymczasem resort nie potwierdził ani nie zdementował”
Jak to rzekł Aleksander Gorczakow: „Nie wierzę w niezdementowane informacje.” Można dodać: i niepotwierdzone jednocześnie.
A tak np. siedzisz wygodnie w miejscu ustronnym z gazetką a tu „smutny pan”: to ja twój guugl.
To śmieszne ,nawet kablówka jest monitorowana przez wywiad a co dopiero taka firma .Tam dyrekcja musi ściśle współpracować bo inaczej skończyliby jak Kluska .