Glifosat w rolnictwie zagraża zdrowiu Polaków

Opublikowano: 23.02.2020 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2230

Przedstawiciele Związku Zawodowego Rolników „Solidarni” z Jeleniej Góry złożyli zawiadomienie do Prokuratury na odpowiedzialnych za trucie Polaków. Według prezesa ZZR Marcina Bustowskiego chodzi o popełnienie przestępstwa przez polskie władze w związku z brakiem odpowiedniego nadzoru nad produkcją żywności oraz brak nadzoru nad glifosatem.

Aktywiści zaczęli bić na alarm po tym, gdy stan zdrowia zaczął budzić niepokój u coraz większej liczby osób, w tym rolników. Wyniki badań zszokowały samego Marcina Bustowskiego, który był jednym z pierwszych, który poddał się badaniom i u którego stężenie glifosatu w moczu było 4-krotnie wyższe niż dopuszczalna norma (wg niemieckiej skali, ponieważ badanie przeprowadzało laboratorium z Niemiec). Jednocześnie, jak sam podkreślił, nie był związany z uprawą roślin, tylko z hodowlą zwierząt. Poza tym, jak wyjaśnił, „jadł normalne bułki”, zwykłe obiady, zupy, często kupował produkty dietetyczne.

Następnie o rekordowo wysokim stężeniu glifosatu w moczu dowiedział się rolnik z woj. dolnośląskiego Bogusław Leszczyński, który zbadał się w ramach akcji społecznej, która ma za zadanie oszacowanie wpływu stosowania środków ochrony roślin na stan trafiającej do sklepów żywności. Poparł inicjatywę ZZR „Solidarni”, by badać stan zdrowia.

Jak powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Marcin Bustowski, przy uprawie zbóż, rzepaku i gryki Leszczyński aktywnie stosował środek chwastobójczy Roundup (amerykańskiego producenta Monsanto, w 2018 roku firmę kupił niemiecki koncern Bayer) do desykacji zbóż, zawierający m.in. glifosat. „Jak rozpoczęliśmy tę akcję, poprosiliśmy o udział pana Bogusława Leszczyńskiego, ponieważ on się źle czuje i bardzo choruje na serce. W tej chwili jest u niego podejrzenie komórki rakowej na jelicie grubym. Poprosiłem go, żeby skontrolował w laboratorium poziom glifosatu. Okazało się, że ma rekordowy wynik” – wyjaśnia Marcin Bustowski. W moczu rolnika wykryto 7,76 ng/ml – taki poziom glifosatu 70-krotnie przekracza poziom uznawany za dopuszczalny i, jak informowała WP, jest najwyższy w Polsce, prawdopodobnie też w Europie.

Jak wyjaśnia Bustowski, rolnicy w Polsce Roundap’em opryskują pszenicę, kaszę gryczaną, kaszę jaglaną, rzepak, dosuszają glifosatem. Środek ten powoduje, że roślina obumiera i w ciągu 7 dni można przystąpić do koszenia. „Obniża to koszty wysuszania takich zbóż. Ale glifosat pozostaje w komórkach rośliny i później jest w produkcjach spożywczych” – mówi Bustowski.

Niepokój aktywistów jest uzasadniony. W 2015 roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem włączyła glifosat razem z czterema innymi środkami fosforanoorganicznymi do grupy 2A – potencjalnie rakotwórczych dla człowieka, czyli sprzyjających powstawaniu i rozmnażaniu komórek nowotworowych. „To już powinien być alarm, bo Polacy umierają na raka i nikt nie wiąże tej sprawy z wysokim poziomem glifosatu – tej substancji rakotwórczej. Ja uważam, że to jest celowe amerykańskie działanie, wyniszczenie narodu polskiego. To jest wojna chemiczna” – mówi prezes Związku Zawodowego Rolników „Solidarni”. I dodaje, że ma odpowiedź dla tych, którzy twierdzą, że Roundup jest bezpieczny. „W takim przypadku ja kupuję 3 butelki, niech oni wypiją ten Roundap. Wiemy, że glifosat w Stanach jest substancją uznaną za rakotwórczą i płaci się duże odszkodowania z tego tytułu. Czy Polacy i inni obywatele UE są gorsi od Amerykanów?” – oburza się Marcin Bustowski.

Przypomnijmy, w Stanach Zjednoczonych reputacja herbicydów zawierających glifosat naprawdę została mocno nadwyrężona. W 2014 roku u sadownika Dewayne’a Johnsona zdiagnozowano chłoniaka nieziarniczego. Jego adwokat twierdził, że regularnie stosował on RangerPro – środek chwastobójczy, który zawiera glifosat – podczas pracy w szkole w Benicia w Kalifornii. Amerykański sąd postanowił, że korporacja biotechnologiczna Monsanto ma mu wypłacić 290 mln dolarów. Ponadto sąd przysięgłych stwierdził, że Monsanto wiedział, iż środki chwastobójcze Roundup i RangerPro zawierające glifosat są niebezpieczne dla zdrowia, ale nie ostrzegł kupujących. W konsekwencji w całym kraju złożono setki podobnych pozwów sądowych, w tym ze strony małżonków Elvy i Alberta Pilliata. Sąd zasądził im odszkodowanie w wysokości dwóch miliardów dolarów. Małżonkowie także twierdzili, że w wyniku kontaktu z Roundupem zachorowali na chłoniaka nieziarniczego.

Według Marcina Bustowskiego wiele osób zaczyna się badać, prawda wychodzi na jaw i panika rośnie. Nie dziwi go fakt, że stężenie glifosatu w moczu występuje nawet u ludzi, którzy w ogóle nie zajmują się rolnictwem. „Kiedyś Polska miała dobrą żywność, a dzisiaj jesteśmy zalewani mięsem niebezpiecznym. Amerykańsko-chińskie i duńskie koncerny zajmują się w Polsce hodowlą zwierząt i dlatego importują do Polski potężne ilości soi. Jak wiemy, w Argentynie ta soja jest opryskiwana potężną ilością glifosatu, tak samo, jak na Ukrainie. Sery, jajka, masło, mięso z wieprzowiny, z kurczaków może zawierać duże ilości glifosatu w pozostałościach” – wyjaśnia rozmówca Sputnika.

Marcin Bustowski uważa, że w Polsce nikt nie kontroluje w żaden sposób poziomu tej substancji. „Pisałem do Pana Prezydenta, do ministra rolnictwa, ministra zdrowia i nikt na to nie reaguje. Tego typu problem powinien już być tematem informacji w telewizji publicznej. Ale zamiast tego (telewizja – red.) sieje na nas propagandę, jaka Rosja jest zła, jaka cudowna jest Ameryka. Ja powiem wprost: wystarczy popatrzeć na rozwój rolnictwa w Rosji, widzę, nie ma takiego okradania społeczeństwa przez koncerny zagraniczne. Trzeba mieć twardą rękę, a nie służyć za marionetkę dla amerykańskich władz” – mówi Marcin Bustowski.

Autorstwo: Anna Sanina
Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Koszerny Adolf 23.02.2020 13:23

    Prokuratura jest żydowska więc zawiadomienie wyląduje na śmietniku.

  2. Szwęda 23.02.2020 16:38

    Cały rząd antypolski wraz z armią skorumpowanych urzędasów z banksterami i nnymi bandytami jest do pozamiatania! Ale nie ma komu, bo to trzeba by ruszyć milionami! A ogromna większość Polaków siedzi zadowolona i żywi się fekaliami z głównych ścieków medialnych…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.