Generałowie oskarżają Emmanuela Macrona o zdradę

Opublikowano: 17.12.2018 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 3195

Francuscy wojskowi, w tym dziesięciu generałów, admirał, pułkownik, były minister obrony narodowej oraz grupa emerytowanych oficerów napisała list otwarty do prezydenta Macrona prosząc, by nie ratyfikował Paktu z Marrakeszu. Stwierdzają w nim, że jeśli go podpisze będzie winny zdrady wobec narodu. Niektórzy spekulują, że może dojść nawet do zamachu stanu.

Sytuacja polityczna we Francji staje się coraz bardziej napięta. Cały czas trwają kolejne protesty ludzi manifestujących swój sprzeciw wobec nadmiernej fiskalizacji i samobójczej polityki migracyjnej. Władze nie przejmują się tym i brutalnie pacyfikują protestujących. Na ulicach Paryża pojawiły się wczoraj nawet czołgi.

Francuska policja i armia jeszcze się nie buntuje, chociaż dochodziło już do przypadków gdy odstępowali od pałowania i demonstracyjnie ściągali kaski symbolicznie wyrażając w ten sposób poparcie dla “żółtych kamizelek”. Jednak ten stan rzeczy może nie trwać wiecznie i takiego buntu nie można już wykluczać.

List napisany przez generała Antoine Martineza i podpisany przez licznych wojskowych, jest na temat sprzeciwu wobec migracji i został spowodowany podpisaniem przez Francję tak zwanego Paktu z Marakeszu. Ten przygotowany przez ONZ dokument, stwierdza, że nieograniczona migracja z dowolnych powodów jest prawem człowieka.

Szacuje się, że jego ratyfikacja przez prezydenta Macrona, (kiedy deklaracja ta stanie się obowiązującym prawem) może skutkować tym, że w krótkim czasie do Francji przyjedzie nawet 7 milionów dodatkowych imigrantów. Wojskowi zwracają uwagę, że grozi to upadkiem państwa, które i tak boryka się z wciąż nierozwiązanymi problemami z brakiem integracji obecnie przebywających na jego terytorium przybyszów.

Według francuskich wojskowych, otwarcie się na nieograniczoną migrację, spowoduje katastrofę. Autorzy zarzucają Macronowi, że 80 procent Francuzów jest przeciwnych kontynuacji obecnej polityki migracyjnej i uważają, że poniosła ona zupełne fiasko. Dowodzą oni, że multikulturalny eksperyment nie powiódł się, a integracja imigrantów z Francuzami nie jest możliwa z powodu różnic kulturowych nie do pogodzenia.

Na podstawie: Minurne.org
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. gajowy 17.12.2018 13:30

    “integracja imigrantów z Francuzami nie jest możliwa z powodu różnic kulturowych nie do pogodzenia.” – Wspólcześnie rzeczywiście taka integracja prawie nie zachodzi.
    Ale po wojnie, “za komuny” (pod drugiej stronie żelaznej kurtyny) gastarbeiterzy z różnych stron świata się jakoś integrowali.
    Łatwo o integrację gdy kapitalizm się rozwija. Trudno gdy się zwija i zaciska się na gardłach miejscowych a co dopiero obcych (gdyby Tym przypadkiem chciało się pracować).

  2. wojtek 17.12.2018 15:11

    Co ciekawe wiodace media w Belgii mowily ze to “nazisci” 🙂 Generalnie widac mnaza sie w Europie.

  3. terazjestemtutaj 17.12.2018 18:44

    Od trzech sobót obserwuję przekazy na żywo z demonstracji w Paryżu. Widać coraz sprawniejsze działania policji i nowe środki angażowane do działania. Niedawno psy, potem także policja na koniach, oraz transportery opancerzone, wyposażone lub nie w “spych ” do rozbijania barykad. Mimo uwagi nie zauważyłem nawet jednego czołgu.
    Niepokojące jednak jest to, że są osoby które rzekomo widziały nagrania na których do demonstrantów włączają się nieumundorowani policjanci i prowokują burdy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.