Gdzie są polskie pieniądze?

Opublikowano: 08.05.2013 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2

Polscy milionerzy tylko część swoich należności podatkowych uiszczają w rodzinnym kraju. Firmy przynoszące im największe dochody rejestrują w innych państwach, gdzie mogą płacić znacznie niższe podatki.

Jak informuje Wyborcza.biz, najbogatszy Polak, Jan Kulczyk na stałe mieszka w Szwajcarii i tam płaci podatki od dochodów osobistych. Należąca do niego Kulczyk Oil Ventures – notowana na warszawskiej giełdzie spółka, która szuka ropy i gazu na całym świecie – ma siedzibę w stanie Alberta w Kanadzie. Z kolei najważniejsza firma milionera – Kulczyk Investments – jest zarejestrowana w Luksemburgu. Za jej pośrednictwem inwestuje on w większość swoich przedsięwzięć na świecie (według „Financial Times” aż 70 proc. z nich ulokowanych jest poza Polską).

Zygmunt Solorz-Żak, nr 2 na liście najbogatszych Polaków, w ub.r. najważniejsze swoje firmy kontrolował za pośrednictwem spółek zarejestrowanych na Cyprze (takich jak Pola Investments Ltd, do której należy większościowy pakiet akcji Cyfrowego Polsatu). Dzięki temu milioner nie musi płacić m.in. podatku od dywidendy czy od zysku ze sprzedaży akcji (do cypryjskiej spółki Karswell należała także wcześniej Telewizja Polsat, którą w 2010 r. odkupił Cyfrowy Polsat – szacuje się, że gdyby transakcja odbyła się w Polsce, Solorz zapłaciłby 400-500 mln zł podatku!). W lutym 2013 r., tuż przed wybuchem kryzysu cypryjskiego oraz próbą drastycznego opodatkowania tamtejszych rachunków bankowych, Solorz-Żak poinformował o przeniesieniu prawa własności do pakietu akcji Cyfrowego Polsatu, należącego do Pola Investments Ltd, „na rzecz fundacji rodzinnej TiVi Foundation” z siedzibą w Vaduz w Liechtensteinie.

Zajmujący pozycję nr 3 milioner i kierowca rajdowy Michał Sołowow swoje spółki notowane na giełdzie w Warszawie kontroluje za pośrednictwem dwóch zagranicznych firm: FTF Galleon z siedzibą w Luksemburgu oraz Barcocapital Investments Ltd zarejestrowanej w Nikozji na Cyprze. Obie mają akcje najważniejszych spółek Sołowowa: Synthosu (produkcja surowców chemicznych – głównie kauczuku i polistyrenu), Rovese (połączone Cersanit i Opoczno), Echo Investment (nieruchomości) oraz Barlinka (produkcja drewnianych podłóg).

Z kolei finansista i deweloper Leszek Czarnecki, nr 4 wśród polskich milionerów, kontroluje swoje giełdowe spółki przez założoną w Amsterdamie firmę LC Corp B.V. Ma ona akcje najważniejszych jego spółek z branży bankowej, Getin Holdingu i Getin Noble Banku, oraz deweloperskiej – LC Corp.

Wśród polskich milionerów są jednak i tacy, którzy krytykują zakładanie firm za granicą tylko po to, aby uniknąć płacenia podatków. „Dla mnie podstawowym wyznacznikiem patriotyzmu jest to, gdzie płacisz podatki. Skoro pracujesz w Polsce, temu rynkowi zawdzięczasz sukces twojej firmy, powinieneś robić to tutaj. To właśnie wpływy z podatków wspierają rozwój kraju i lokalnych społeczności. Jestem przeciwnikiem unikania płacenia podatków poprzez tworzenie różnego rodzaju wehikułów” – oświadczył na łamach „Rzeczpospolitej” Adam Góral, zajmujący 40. miejsce na liście najbogatszych Polaków. Jeszcze dosadniej wyrażał się zmarły w lutym Aleksander Gudzowaty, który zbił fortunę na imporcie gazu ziemnego z Rosji. „Ktoś, kto nie płaci podatków w swoim kraju, nie jest biznesmenem tego kraju. Teraz wszyscy najwięksi biznesmeni płacą podatki za granicą. To żenujące! Przecież to tu mamy biedę, a nie tam” – mówił dziennikarzowi „Gazety Wyborczej”.

Źródło: Nowy Obywatel

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

35
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
lboo
Użytkownik
lboo

Dajmy naszym przedsiębiorcom zarobić jak najwięcej, dajmy im swobodę działania, a napewno chetnie podzielą sie swoim zyskiem i wszystkim będzie żyło się lepiej.

Jak widać na załączonym obrazku.

cacor
Użytkownik
cacor

Hmm, mogę płacić nawet i 70% podatku (z tego co wiem, to i tak już tyle płacę), ale żeby te pieniądze służyły ludziom a nie elicie do wypłacania nagród!!!

Devi
Użytkownik
Devi

Gdyby wspomniany p. Solorz miał zapłacić chociaż 1/4 z wspomnianych 400-500 mln na pewno nie udawałby się z tymi pieniędzmi poza granice kraju. Dzięki temu te miliony trafiają do pracowników lub na inwestycje w kolejne biznesy i ostatecznie w zdecydowanej większości są wydawane tutaj na miejscu. Znacznie lepiej jest wydawać pieniądze na inwestycje niż wrzucać do wspólnego wora zwanego Skarbem Państwa gdzie te same miliony będą przeżarte przez biurokracje i hieny pokroju Rostowskiego i jego pomagierów w urzędach państwowych.
Zaraz czerwoni będą burczeć, że nie ma pracy itd. Praca jak już wielokrotnie pisałem jest, ale skala wyzysku podatkowego nie pozwala na uwidocznienie tego stanu. Łatwiej jest założyć koszulkę z sierpem i młotem i łazić po ulicach skamląc jakie to u nas bezrobocie panuje.

ninjas84
Użytkownik
ninjas84

@Devi owszem praca jest ale z przeciętnego wynagrodzenia nie jesteś w stanie godnie wyżyć…
A do tego dochodzą wyżej już wspomniane podatki itp… generalnie to wszystko ma jeszcze większe dno to o czym pisze to tylko skutki.

lboo
Użytkownik
lboo

Devi: Piękna teoria głoszaca że jak przedsiębiorca będzie miał mniej podatków do zapłacenia to pieniądze zainwestuje w pracowników. Natomiast rzeczywistość dobitnie wskazuje na to że to utopia.

Pracodawca zapłaci pracownikom najniższa stawkę za jaką zgodzą się pracować i najniższy podatek jaki jest tylko możliwy. Dlatego będzie płacił podatki tam gdzie najtaniej i zatrudniał pracowników w rejonach o najtańszej sile roboczej.
Oni maja w d.. wszystkich naokoło i dlatego dorabiają się takich fortun, a nie dlatego że są przedsiębiorczy.

Należało by się zastanowić dlaczego osoba o takich defektach psychicznych (bo inaczej tego nazwać nie mozna) jest w stanie dojść tak wysoko w hierarchii społecznej. I jak przebudować społeczeństwo tak żeby na górze były jednostki najbardziej wartościowe dla tego społeczeństwa, a nie te które je niszczą (tak jak jest teraz).

cacor
Użytkownik
cacor

@lboo: mylisz się. Przedsiębiorca nawet jeśli zatrudni ludzi za najniższą możliwą stawkę i zapłaci najniższy z możliwych podatków to tych pieniędzy i tak nie weźmie ze sobą do grobu.
Te pieniądze wyda na swoje zachcianki – będzie konsumentem.
A to, że te pieniądze wyda na lepszy samochód od Ciebie, będzie wydawał więcej na paliwo, droższy serwis będzie miał to bierzesz pod uwagę??
Albo kiedy pójdzie na zakupy do galerii aby kupić sobie drogie buty tudzież garnitur, i dzięki jego zakupom są utrzymywane miejsca pracy to rozumiesz??

Reasumując: Pracodawca to czego nie odda w podatkach i nie da zarobić bezpośredni swoim pracownikom wyda na inne rzeczy u innych wytwórców dóbr (mniej lub bardziej potrzebnych).

Pomijam fakt, że dobrze by było, aby taki pracodawca dobrze opłacał swoich pracowników odpowiednio do wykonywanych obowiązków. Wtedy i Ci pracownicy będą mogli dokonywać konsumcji i utrzymywać inne miejsca pracy.

lboo
Użytkownik
lboo

@cacor: Teoretycznie masz racje, w praktyce jest to co widać.

Kennygda
Użytkownik
Kennygda

Bo ludzie udają, że domagają się wyższych płac, a w rzeczywistości każdy coś tam ponarzeka, coś tam napisze w komentarzach na Onecie, zamiast po prostu zainicjować jakiś większy protest wraz z innymi, albo – z mniej radykalnych – szukać po prostu innych rozwiązań, niekoniecznie etatu, pracy na kogoś. Tymczasem dostają tyle, na ile po prostu się cenią. Gdyby upokarzające warunki były dla takiego Kowalskiego nie do zaakceptowania, to znalazłby dodatkowe źródła dochodu, a jest ich mnóstwo, tylko czasami trzeba coś poczytać, doedukowac się, piwo i TV drogi nie wskaze wbrew temu, co większość Polaków najwyraźniej uważa.
Tak czy inaczej, nikt nie ma obowiązku być dobrym wujkiem z kasą – pracownik średnio efektywny, nie domaga się podwyżki, to czemu ktoś miałby mu ja dać?

lboo
Użytkownik
lboo

@Kennygda: To negocjuj z pracodawcą pensje jeśli ten ma 10 chętnych na Twoje miejsce za tą samą kasę.

lboo
Użytkownik
lboo

@realista: Mogą narzekać jeśli mają inne źródła utrzymania, jeśli ktoś ledwo wiąże koniec z końcem to ma do wyboru: jeść szczaw z nasypu kolejowego i mieszkać pod chmurką, albo wziaść jakąkolwiek pracę nawet za grosze. Co Ty byś wybrał?

lboo
Użytkownik
lboo

@realista: Bez dochodu, bez oszczędności, bez możliwości kredytowych wybrał byś własną inicjatywę.
Gratuluje realizmu :)

lboo
Użytkownik
lboo

@realista: Ciekawe pojęcie własnej inicjatywy przekopywanie komuś ogródka :)

Sugerujesz założenie działalności i przekopywanie ogródka jako firma, czy może umowę o dzieło albo zlecenie? Skad pewność że w okresie dużego bezrobocia i taniej siły roboczej ktoś będize chciał płacić kokosy za przekopywanie ogródka.

A moze sugerujesz pracę na czarno?

Kennygda
Użytkownik
Kennygda

Jak ktoś nie ma zupełnie żadnych umiejętności, to cóż…może albo je nabyć poprzez samoedukację (książki wbrew pozorom dużo dają), albo po prostu dalej twierdzić, że “w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem” ;] Tak czy inaczej, wszystko jest w głowie, możliwości są i są dostępne dla wszystkich, tylko trzeba przeważnie popracować nad sobą i swoim sposobem myślenia, by móc je dostrzec. Narzekanie na złe warunki tylko je pogarsza, sytuacji tym nie poprawisz, nieważne ile nerwów Cię to kosztuje.

saal
Użytkownik
saal

W każdym kraju są ludzie, którym bardziej opłaca się robić interesy w sposób wyżej opisany. A im wyższe podatki w danym kraju, tym więcej osób będzie uciekało z niego ze swoimi majątkami. Jak widać na załączonym obrazku, lepiej mają kraje z niższymi podatkami – tam się przychodzi, a nie ucieka stamtąd.

kroton
Użytkownik
kroton

Każdy ma to na co zasłużył, więc nie ma co narzekać nad swoim losem. Z marudzenia nic sensownego nie wyrośnie, chyba, że jeszcze więcej marudzenia. Siejesz marchewkę, to nie zbierzesz jabłek, tylko marchewkę. Marudzisz, więc owocem będzie nic innego jak dalsze marudzenie. Chcesz poprawić swój los to weź się jeden z drugim do pracy i nie zazdrość innym co więcej inicjatywy mają.

edek
Użytkownik
edek

To wszystko jest wynikiem likwidacji państwa i zmianami prawa pod dyktando chorych dogmatów liberalnych.
Milionerzy dorobiwszy się na POLSKIM SPOŁECZEŃSTWIE nie płacą tu podatków.
Tak jest na całym świecie. Dzięki rajom podatkowym bogaci są coraz bogatszy, a biednych przybywa.
To jest samonakręcająca się machina. Za większe pieniądze cyniczni krezusi mogą kupować polityków i media, żeby jeszcze bardziej się bogacić. Kosztem reszty ludzkości.

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

Ile miejsc pracy stworzył Kulczyk?

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

Niekoniecznie, większość tych szumnie nazywanych investmentów ltd. to firmy kompradorskie dające zatrudnienie co najwyżej kilku długonogim szparkom-sekretarkom czy asystentom (w zależności od upodobań szefa), których działalność polega głównie na podejrzanym pośrednictwie tudzież obrocie wtórnymi papierami “wartościowymi”. To, że ktoś twierdzi, że szuka złóż na całym świecie, nie oznacza wcale, że tak jest naprawdę.

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

I jeszcze jedno. Wykupiienie udziałów w spółce zatrudniającej x pracowników nie oznacza stworzenia x miejsc pracy, a najczęściej wręcz przeciwnie. Pierwsze co robi “nowa miotła” – to zwalnianie ludzi.

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

A ja pytałem o tworzenie miejsc pracy. Sęk w tym, że ci najbogatsi akurat tworzą nieproporcjonalnie mało miejsc pracy, bądź ich nie tworzą w ogóle, bo do ich “działalności” miejsca pracy nie są potrzebne.
Kapitaliści dzielą się na przemysłowców (twórców – tworzą nowe wartości) i kompradorów (zysk przynoszą im najrozmaitsze szemrane schematy generujące kasę z powietrza). Tych ostatnich jest przytłaczająca większość i to oni są najbogatsi.

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

W kraju, w którym gwałtownie rośnie bezrobocie miejsc pracy nie tworzy już nikt – i w tym problem. Nie tylko u nas zresztą.

Il
Użytkownik

W Chinach są polskie pieniądze.

Wyprowadzone za pośrednictwem chińskich technologii (tablety, internety, komputery, telefony, aparaty, “wszystko za 5 zł” …)

Niedługo dla chińczyków możemy stać się europejską Afryką. A może już jesteśmy ?

I co dalej ? Kto zdekomputeryzuje marnotrawną administracje pseudopubliczną ?

kroton
Użytkownik
kroton

@realista
“nie, no akurat, że każdy ma na co zasłużył to nieprawda.
ale każdym ma możliwość kierowania swoim życiem”

Jest dokładnie jak napisałem. Każdy otrzymuje to na co zasłużył. Wszystko co przychodzi obecnie, jest efektem decyzji i działań podejmowanych w przeszłości. A te z kolei podejmowane były w oparciu o czyjąś świadomość jaką posiadał. Podobnie obecny stan czyjejś świadomości determinuje decyzje i działania jakie podejmuje teraz. Te przyniosą określone skutki w bliższej lub dalszej przyszłości. Jest to proste prawo akcji i reakcji. Co siejesz to zbierzesz.

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

realisto,
a niech Ci będzie, że płacą Twoi ukochani kapitaliści, tyle że większości tych, którym (jeszcze) płacą – płacą głodowe pensyjki za pracę w warunkach urągających ludzkiej godności, sami ciągnąc z tego korzyści nieproporcjonalne do własnych zasług.
Jeszcze raz powtarzam – większość tych najbogatszych nikomu nic nie płaci (poza wspomnianymi już sekretarkami), bo najbardziej dochodowe biznesy tego nie wymagają.

edek
Użytkownik
edek

@realista
Tworzenie miejsc pracy, czy Pracodawca (pisane przez duże P) to określenia nadużywane przez różnych obrońców “ucieśnionych” kapytalistów.
A prawda jest zgoła inna. Ten tak wychwalany przez ciebie i nie tylko wolny rynek spowoduje, że jak nie ten, to inny stanie się pracodawcą. Przede wszystkim by SOBIE POPRAWIĆ BYT. A to że zatrudnia jakieś osoby to tylko konieczność. Niestety coraz mniejsza (rozwój technologii).
Rzecz podstawowa, o której żaden liberał nie pamięta (?)
Gospodarka i kapitalizm to system naczyń połączonych. A przede wszystkim to system SPOŁECZNY nie ekonomiczny (tylko). Generalnie w uproszczeniu polega on na przepływie dóbr od społeczeństwa (konsumentów) do wytwórców (kapitalistów). I wszystko byłoby ok, gdyby nie ideologia liberalna, która znosi kontrolę społeczeństwa nad kapitalizmem i powoduje zachwianie chwiejnej równowagi w przepływie dóbr. Bogaci stają się coraz bardziej bogatsi i coraz mniej potrzebują reszty społeczeństwa. Ta zaś reszta jest coraz biedniejsza i powoli traci podstawy bytu.
Co prędzej czy później doprowadzi do załamania systemu, wojny i być może kresu cywilizacji.
Oczywiście najbogatszy świetnie sobie z tego zdają sprawę. I przygotowują plany pacyfikacji rosnącej biedoty. A może nawet eksterminacji.
Albo jesteś cynikiem, albo wyciąganie wniosków z obserwacji nie za bardzo ci wychodzi.

mr_craftsman
Użytkownik
mr_craftsman

@ realista
“no to inaczej, bo widać słowo „tworzy” jest dwuznaczne: kto zatrudnia ludzi (czyli kto płaci pracownikom za pracowanie)?”

re: kto płaci, kto tworzy ?
odp:
inni ludzie. konsumenci. reakcja potrzeba-odpowiedź jest dwustronna.
w naszej kulturze potrzebami naturalnymi są zdobycze cywilizacji – więc potrzeba korzystania i zdobywania tych usług/przedmiotów, tworzy miejsca pracy.

tzw. kapitalista to tylko pośrednik, który akurat ma aktualnie atuty, które decyduje się wykorzystać – czyli władzę (np.monopol) i/lub duże pieniądze

są też inne metody “organizacji pracy”, np spółdzielnie, współwłasność pracownicza.
takie metody działają bardzo dobrze, jeśli tylko nie dusi się ich w zarodku, ale do tego trzeba by wymazać wpływy lobbingowe dużych kapitalistów.

jestemtu
Użytkownik
jestemtu

Gdyby wprowadzić prawo że firma pracująca w danym kraju, odprowadza w nim podatki. Nie mielibyśmy tylu miliarderów, i pewnie nie tylko my, ale większość krajów.
Gdyby ci wszyscy miliarderzy zarabiali na firmach wytwarzających jakieś dobra, to kij im w oko, ale większość z nich to spekulanci z giełdy lub innych dziwolągów finansowych. Oni zarabiają na udziałach w firmach, a nie na ich tworzeniu, więc mowa o tym iż tworzą miejsca pracy jest przesadą.
I chyba najważniejsze, który z nich odziedziczył majątek po rodzicach?
To wszystko biznesmeni, którzy fortuny zaczęli robić na upadku komuny i na jej mieniu. Żaden z nich nie wynalazł, czy wyprodukował czegoś nowego co uczyniłoby bogatym, ale poprzez szemrane zakupy/sprzedaże zakładów, czy inne prywatyzacyjne machloje.

Devi
Użytkownik
Devi

Niektórzy mają okrutnie zatarte realia. Wyjdziecie niektórzy ze szkół, wyłączycie TV może jakieś umiejętności zdobędziecie, wiedzę, to się jednak okaże że da się negocjować stawki, pracować za więcej niż minimum. Przedsiębiorcy nie biorą pieniędzy z drzewa jak się czerwonym wydaje, tylko muszą mieć poza klientami pracowników, którzy jeśli nie potrafią negocjować to będą dostawać tyle ile im się da, proste i jasne, ci którzy mają jaja i jakieś argumenty w różnej postaci (wiedza, doświadczenie j.w. napisałem, znajomości itd) to sobie dadzą radę bez związków czy strajków.

gklub
Gość
gklub

W zasadzie twoim celem jest nie tyle zdobycie dużych pieniędzy, ile to wszystko, co za nie możesz mieć – lepsze jedzenie, lepsze mieszkanie/dom, podróże – generalnie lepsze życie po prostu.
Owszem, “manie” pieniędzy w tym pomaga no i pozwala łatwo przekazać dobra np. rodzinie, dzieciom itp. Tych pożądanych dóbr będzie tyle, ile zostanie wytworzonych. Problem z podziałem – nie tyle, żeby “po równo”, ile tak, coby komuś nie brakło. I tu problem – ludzie spokojnie by wytworzyli, ile trzeba ale: obiektywnie istnieje tak duża grupa ludzi ( ciągle rosnąca !! ), którzy życzą sobie nie pracując korzystać z twojej pracy żądając utrzymania, wszelakich dóbr wytworzonych przez ciebie, że tobie już nie starcza sił na utrzymanie “swoich” i jeszcze tej bandy – bo jak to nazwać?…

Tworzenie miejsc pracy to dziwne pojęcie oderwane od rzeczywistości. Pracodawcy organizują pracę i w tym celu potrzebna jest pensja. Jeśli gromadzą pieniądze, ale wydają je na nawet wystawne życie, to nie szkodzi pracownikom, bo jako konsument i tak docelowo im zapłaci. Gdyby napalił forsą w piecu, to zmarnowałby w pewnym stopniu równoważny czyjś wysiłek.
Odgórny nakaz “dzielenia po równo” jest fatalny – socjalizm, komunizm… :( – ale jak ograniczyć ilość darmozjadów ( niestety uzbrojonych) …?
Straszono liczbą emerytów na utrzymaniu, ale to pikuś…:)

edek
Użytkownik
edek

@Devi
Ile ty masz lat? I w jakim kraju ty żyjesz? Bo nie w Plsce. Znam takie przykłady wykorzystywania pracowników, że można to nazwać jednym słowem. Ale nie będę klął. Gdy brak pracy pracownik nie ma żadnych argumentów negocjacyjnych. Może tylko wąska grupa najlepszych specjalistów kilku branż. Jednostki. Chłopie, wyjdź na ulice, porozmawiaj ze zwykłymi ludźmi o ich doświadczeniach z pracodawcami. I pie opowiadaj bajek dla dzieci.
@realista
Zajdla czytałem zanim zmieniono w Polsce system z lepszego na jeszcze lepszy… Jest świetny, ale naprawdę szkoda, że nie dożył dzisiejszych czasów. Rzeczywistość już dawno przerosła jego wizje. I bardziej się skomplikowała.
Realista, NWO może się ziścić dzięki ideologii liberalnej. To dzięki niej zniszczono w miarę zrównoważony kapitalizm Keynesa. Niestety kapitalizm nie jest nawet zbliżony do systemu idealnego. Pewnie zresztą takiego nie ma.
Ale kapitalizm bez ograniczeń (liberałowie różnej maści to zagwarantowali) doprowadza do upadku kapitalizmu. I kumulacji kapitału. Co w ostateczności doprowadza do monopolizacji kapitału i zaniku wolnego rynku.
I do NWO. Bo ci co pozostają na górze beneficjentami tego “zwijania” się kapitalizmu zrobią wszystko, by swoje fortuny i władzę utrzymać.
A technologia wprowadza dodatkowy czynnik destabilizujący. Bo naprawdę nie ma potrzeby zatrudniania wielkiej ilości ludzi gdy mogą pracę wykonać roboty i komputery. Wymusi to albo zmianę systemu. Albo upadek cywilizacji. Albo hybrydę w stylu NWO. Która też nie może trwać wiecznie.

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

realisto,
nie wiem w jakich kręgach się obracasz, i jakie są Twoje kryteria ludzkiej godności. Ale już chyba sam fakt pracy pod presją zagrożenia wyrzuceniem na bruk jest zaprzeczeniem godności. Wyjdź na ulicę, pogadaj z ludźmi. Widać nie znasz polskich realiów.
A Janusza Zajdla znałem osobiście. I żadna liberastyczna kanalia nie ma prawa się na niego powoływać.

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

realisto,
liberastyczną – od słowa “liberastia”…

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

Jeśli ja zasługuję na “raz w pysk”, to na co zasługują liberastyczne kanalie, które doprowadziły znaczącą część społeczeństw do nędzy, doprowadziły do nieznanego w historii rozwarstwienia materialnego, socjalnego, mentalnego, intelektualnego, do niezasłużonego bogacenia się cwaniaków i oszustów kosztem społeczeństw i do tego jeszcze twierdzą, że oni są “cacy” a wszystkiemu winni są “czerwoni”?

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

Idea wolnego rynku była niestety od początku tylko przykrywką dla dążenia oligarchii światowych do stworzenia obecnego totalitarnego korporacjonizmu. Kapitalizm jako system oparty na jednej z największych ludzkich przywar – zachłanności – prędzej czy poźniej musiał zostać wypaczony do obecnej formy.
Kolejny raz powołam się na pewnego pana z bujną brodą – opluwanego i ośmieszanego. On to wszystko przewidział…

pasanger8
Użytkownik

@ realisto Każdy dostaje to na co zasłużył?
Naprawdę w to wierzysz?
Czyli np.: Polscy oficerowie w Katyniu dostali kulę w łeb bo sobie na to zasłużyli?Czym?
Ofiary Auschwitz?Srebrenica ?Rwanda?
Po prostu może ofiary nie miały wiedzy ,kwalifikacji i siły przebicia.
Wiara w sprawiedliwy świat to rzecz u osób powyżej 10 roku życia coś komicznego.