Gabinet Szydło poparł zakaz handlu w niedzielę

Opublikowano: 23.03.2017 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 314

Rząd Beaty Szydło postanowił ostatecznie pozytywnie zaopiniować projekt ustawy zakazujący handlu w niedzielę i święta. Jednocześnie Prawo i Sprawiedliwość wraz ze Zjednoczoną Prawicą ma „co najmniej kilkanaście uwag”, w tym jest przeciwny karaniu przedsiębiorców więzieniem za lekceważenie nowego prawa.

Projekt ustawy zakazujący handlu w niedzielę i święta trafił do parlamentu już we wrześniu ubiegłego roku, zaś jego inicjatorami byli działacze NSZZ „Solidarność”. Ostatecznie gabinet Beaty Szydło w trakcie swojego posiedzenia, które odbyło się we wtorek, postanowił wyrazić pozytywną opinię na temat proponowanych zmian. Rzecznik rządu Rafał Bochenek twierdzi jednak, że Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczona Prawica mają „co najmniej kilkanaście uwag” do obecnego kształtu zmian prawnych.

Stąd w oficjalnym komunikacie po wtorkowym posiedzeniu rządu można przeczytać, iż gabinet Szydło popiera proponowane zmiany, ale powinny one uwzględniać rządowe uwagi oraz stanowisko wszystkich zainteresowanych. Sama szefowa rządu w wywiadzie dla stacji telewizyjnej Polsat News stwierdziła, iż debata nad zakazem będzie burzliwa, a w jej trakcie trzeba brać pod uwagę uwarunkowania gospodarcze i ekonomiczne. Ponadto rząd nie chce karać przedsiębiorców więzieniem za ewentualne łamanie prawa.

Zgodnie z propozycjami „Solidarności”, zakaz obejmowałby wszystkie niedziele w roku poza kilkoma wyjątkami, związanymi przede wszystkim z okresem przedświątecznym i wyprzedażami sezonowymi. Ponadto prawo nie obejmowałoby placówek prowadzonych przez indywidualnych przedsiębiorców, aptek, mniejszych stacji paliw, piekarni przy zakładach produkcyjnych, a także sklepów z pamiątkami i dewocjonaliami. Przedsiębiorcy łamiący zakaz byliby natomiast karani dwoma latami więzienia.

Przeciwko zmianom opowiada się lobby handlowców, którzy twierdzą, iż większość konsumentów chce kupować w niedzielę, choć wrześniowe badanie CBOS mówi o 61 proc. zwolenników projektu „Solidarności”. Ponadto walkę z proponowanymi zmianami zapowiedział szef .Nowoczesnej Ryszard Petru, który twierdzi, iż zakaz będzie karał Polaków za pracę.

Na podstawie: Money.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Aida
Użytkownik

Dobrze, dobrze im szybciej zbankrutujemy tym lepiej, zaczniemy pod zera. Może nawet do emerytury coś się odłoży.

Youpidou
Użytkownik
Youpidou

Bez komentarza ,,Ponadto prawo nie obejmowałoby placówek prowadzonych przez…dewocjonaliami”. Niedziela to akurat taki dzień, gdzie ludzie chętnie kupują produkty. A jeśli prywatny przedsiębiorca chce zamknąć/otwierać sklep akurat tego dnia, to musi być i wyłącznie jego decyzja, a państwo nie wolno mu się w to mieszać.

Ps. Czy ludzie w końcu zrozumieją, że PO=PiS? Czy ludzie kiedyś zrozumieją, że należy się więcej wolności, mniejszych podatków, zdjęcie kajdan od religijnych instytucji, mniej nakazów a co za tym idzie więcej wolności? Ci ludzie ciągle się cieszą, bo dostali 500+ co z tego, że to jest z podatków, a mogliby dostać więcej niż 500+ gdyby podatki były obniżone do 10%. Prezydent pewnie podpiszę i tę ustawę, w końcu bohatersko uratował hostię a w grudniu świętuje chanukę [jak pozostali świętowali]. Ważne, że hajs się zgadza.

Szaman
Użytkownik
Szaman

A ja mówię: W końcu!

I błagam jak słucham waszych argumentów to mi się niedobrze robi.

@Aida
“Dobrze, dobrze im szybciej zbankrutujemy tym lepiej, zaczniemy pod zera. Może nawet do emerytury coś się odłoży.”

Niby czemu mielibyśmy zbankrutować? Twoje przekonania wynikają jasno z braku zastanowienia nad tematem. Że niby jak w niedziele ludzie nie przyjdą i nie kupią produktów to myślisz że przychody ze sprzedaży spadną ?
LOL XD

Ludzie i tak potrzebują tych produktów więc nie przyjdą w niedziele to przyjdą je kupić w sobotę. Każdy kto ma trochę oleju w głowie wie że np w małych sklepach które nie sprzedają w niedzielę tak to działa że w piątki że popyt rośnie pod koniec tygodnia.
Co więcej jak ludzie obawiają się że im np na niedziele piwa czy kiełbaski na grilowanie zabraknie to wręcz kupią WIĘCEJ niż gdyby mieli świadomość że zawsze można wyskoczyć do sklepu.

Sprawdzone wystarczy zaobserwować kraje w których handel w niedziele też jest zakazany. Co za tym idzie sklepy sprzedają tyle samo albo ale unikając kosztów pracy, będą też mogły lepiej rozdysponowywać towar rzucając np na piątek promocje na warzywa przez co mniej żywności się zmarnuje a niedziele będą mogły poświęcić np na inwentaryzację.

Ale powiedzmy że nawet sprzedaż spadnie to najbardziej ucierpią i tak tylko supermarkety które i tak w 90% są zagraniczne i nie płacą podatków więc kij im w oko :P Za to korzyści z takiego rozwiązania są nie zliczone:

Po pierwsze: skończą się niedzielne pielgrzymki rodzin do supermarketu czyli jedna z najbardziej niszczących rodzinę kwestii. To się stało już polskim zwyczajem : kościółek a potem na zakupy. Ludzie w końcu zaczną chodzić w inne miejsca jak np do lasu na spacer albo spędzić czas z dziećmi.

Po drugie dzięki temu że
a) pracownicy supermarketów będą mieli wolne a
b) nie będą łazić do supermarketów i galerii handlowych,
Ludzie zaczną chodzić częściej do parków rozrywki, zoo, kina, teatru, restauracji, pubów i barów co za tym idzie te miejsca zarobią WIĘCEJ! a są to najczęściej miejsca należące do POLSKICH przedsiębiorców.

Po 3 relacje miedzy ludzkie w końcu przestaną być niszczone! Trzeba być naprawdę wielkim ignorantem żeby nie dostrzegać tego jak negatywny wpływ ma na społeczeństwo brak wspólnego dnia wolnego. Co z tego że niby pracodawcy dają jeden dzień wolnego w tygodniu zamiast niedzieli ale Np spróbuj się umówić ze znajomymi na wspólny wypad gdziekolwiek jak jeden ma wolne w poniedziałek drugi w niedziele a 3 w środę i na domiar złego jeden pracuje na rano drugi na popołudnie a 3 w nocy!

To samo się tyczy rodziny bo nawet mąż i żona jeśli oboje pracują to często nie umieją się zejść na wspólny dzień wolnego.

Ponadto wiele imprez jest organizowana właśnie w WEKEND, np pokazy rekonstrukcyjne, jarmarki średniowieczne, imprezy muzyczne, tanczeczne, itd więc osoby pracujące w te dni są odcięte niejako od kultury bo nie mają kiedy w tych wydarzeniach uczestniczyć.

po 4 handel w niedziele pociąga za sobą całą masę innych zawodów które muszą być wykonywane w niedzielę co za tym idzie nie tylko kasjrzy na tym idiotyzmie cierpią.

po 5 na tej ustawie zyskają sklepy nisko powierzchniowe ponieważ do supermarketu tak naprawdę popłaca się jechać tylko jak masz za dużo czasu wolnego ponieważ zakupy w takim miejscu wymagają tak naprawdę więcej czasu niż zakupy w małym sklepie. Jak nie będzie można jechać w niedzielę z całą rodzinką na zakupy za miasto do kolosa który by się w mieście nie zmieścił, to się nagle okaże że lepiej jest skoczyć gdzieś blisko do sklepu przy osiedlowego albo piekarni, gdzie spędzisz 5 minut żeby kupić chleb a nie 25. Ew samemu do Auchan po pracy i zrobić szybkie zakupy.

Youpidou@

“Bez komentarza ,,Ponadto prawo nie obejmowałoby placówek prowadzonych przez…dewocjonaliami”. Niedziela to akurat taki dzień, gdzie ludzie chętnie kupują produkty. A jeśli prywatny przedsiębiorca chce zamknąć/otwierać sklep akurat tego dnia, to musi być i wyłącznie jego decyzja, a państwo nie wolno mu się w to mieszać.”

Wyprano ci mózg ideą wolnego rynku i nie rozumiesz że wolny rynek to rynek regulowany tyle że nie przez państwo a przez korporacje. Korporacje tak sterują rynkiem że właśnie ludzie muszą podporządkowywać swoje cale życie pracy. Bo jak np jest duże zamówienie to zakłady stają na głowie żeby je zrealizować a plany pracowników się nie liczą mają albo przyjść i pracować nadgodziny albo wylatują. nie mówiąc już o tym że trzymają w garści wiele technologii, niszczą tych którzy mogli by zagrozić ich porządkowi oraz niszczą zasoby naturalne bez zgody obywateli.

Co do dewocjonalii, to nie widzę w tym nic złego. Jeden dzień w tygodniu można poświęcić nie na konsumpcjonizm a na duchowość.

Ja akurat katolikiem nie jestem ale dzień wyciszenia który można poświęcić np na medytację albo na spacer do lasu też uważam za konieczny.

” Ci ludzie ciągle się cieszą, bo dostali 500+ co z tego, że to jest z podatków, a mogliby dostać więcej niż 500+ gdyby podatki były obniżone do 10%.”

Nic by nie dostali bo wszystko poszło by do takich złodziejskich szuj jak np Rockefellerowie ponieważ jak państwo obniża podatki to nie znaczy że pracodawca automatycznie podwyższa ci pensję :P

Podsumowując moim zdaniem nie mogło nas nic lepszego spotkać niż zakaz handlu w niedzielę

Youpidou
Użytkownik
Youpidou

@szaman ,, Korporacje tak sterują rynkiem że właśnie ludzie muszą podporządkowywać swoje cale życie pracy.”
Przerabiałem to. Praca od gwiazd do gwiazd, nawet z uśmiechem Ci dojazd do pracy zapewnią, tylko po to abyś z uśmiechem przyjął robotę. Nawet jak jest oddalone kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania…

,, państwo obniża podatki to nie znaczy że pracodawca automatycznie podwyższa ci pensję :P”
Pensja brutto jest stała, podatki z niej się zmieniają, co daje większą płacę netto. Chyba, że rząd uzna, że wie lepiej jak zadbać o twoje pieniądze i należy włożyć twoją większą pensje do emerytury, czy składki zdrowotnej ;)

Pretorian
Użytkownik
Pretorian

@Szaman
“Po pierwsze: skończą się niedzielne pielgrzymki rodzin do supermarketu czyli jedna z najbardziej niszczących rodzinę kwestii.”
W kwestie innych rodzin to proszę nie pakować się z buciorami
Jak tak mają wyglądac argumenty, to zaraz ja zacznę mówić jak masz żyć i co robić w wolnym czasie :)
Ludzie jeśli chcą robić zakupy w niedzielę to niech robią – może wprowadźmy zakaz sprzedawania kawy po godzinie 19, by przeciwdziałać bezsenności? hmm? Co Ty na to? :)

“Po drugie dzięki temu że
a) pracownicy supermarketów będą mieli wolne a”
a może ktoś chce pracować w niedzielę? nie pomyślałeś o tym, że ktoś woli dostać więcej pieniędzy za pracę w niedzielę i/lub mieć wolne w tygodniu?

Wybierając pracę w markecie zgadzasz się na rodzaj pracy, tak samo jak to, ze piekarz pracuje głównie w nocy, a nie do południa – ale pewnie już piekarzem się nie przejmujesz, bo rano ciepłe bułeczki chcesz mieć w sklepie :)
Martwisz się kierowcami, którzy te bułeczki nad ranem rozwożą? Albo kurierami? ach no tak… ale paczuszkę to chcesz dostać na drugi dzień z drugiego końca Polski prawda? :)
Restaurację pewnie też pozamykać! A co pospólstwo będzie zajadać się dobrym jedzeniem w niedziele… :)

tak to własnie wygląda… gadanie za innych – radze pilnować swojego nosa, a od cudzego życia won :)
Jeśli takie obiekty są otwarte to znaczy, że ludzie z tego korzystają

“Po 3 relacje miedzy ludzkie w końcu przestaną być niszczone! Trzeba być naprawdę wielkim ignorantem żeby nie dostrzegać tego jak negatywny wpływ ma na społeczeństwo brak wspólnego dnia wolnego. Co z tego że niby pracodawcy dają jeden dzień wolnego w tygodniu zamiast niedzieli ale Np spróbuj się umówić ze znajomymi na wspólny wypad gdziekolwiek jak jeden ma wolne w poniedziałek drugi w niedziele a 3 w środę i na domiar złego jeden pracuje na rano drugi na popołudnie a 3 w nocy!

to to, ze masz problem się z kimś umówić to czyj problem?
Zawsze mozesz rzucić pracę – ktyo Tobie każe pracować? namó do tego jeszcze swoich znajomych i DBAJ O RELACJE – a nie w sposób PRAWNY chcesz sobie wygospodarować czas dla znajomych?

“Ponadto wiele imprez jest organizowana właśnie w WEKEND”

No to zróbmy ustawę o ZAKAZIE robienia imprez w weekendy!
Przecież dzieki temu np każdy muzyk będzie miał wolne!
Według Twojej retoryki – większośc ludzi chcących skorzystać z imprezy pójdzie na imprezę wtedy w tygodniu – zgadza się? :D

dalej nie chce mi się już wypisywać, bo na tak kiepskie argumenty to szkoda klawiatury…

pikpok
Użytkownik
pikpok

Co oni będą teraz robić w niedzielę, jak im markety pozamykają ;)

Szaman
Użytkownik
Szaman

@Youpidou
“Pensja brutto jest stała, podatki z niej się zmieniają, co daje większą płacę netto. Chyba, że rząd uzna, że wie lepiej jak zadbać o twoje pieniądze i należy włożyć twoją większą pensje do emerytury, czy składki zdrowotnej ;)”

Taa stała. Chyba o minimalnej mówisz. jak już wyjdziesz po za minimalną to pracodawca decyduje ile ci pieniędzy da. Jak rząd przestanie od niego w podatkach brać to wcale nie znaczy że te 10 czy 20 % zobaczysz na oczy no chyba że w postaci jego nowej willi albo samochodu :P

Pretorian@
“W kwestie innych rodzin to proszę nie pakować się z buciorami”
Będę się pakować gdzie chce bo żyje w tym samym społeczeństwie i mam prawo głosu Jak tobie się nie podoba to nie słuchaj :P

“Jak tak mają wyglądac argumenty, to zaraz ja zacznę mówić jak masz żyć i co robić w wolnym czasie :)”

uuu ktoś się oburza czyżby została obnażona czyjaś rodzinna dysfunkcja?:P

“Wybierając pracę w markecie zgadzasz się na rodzaj pracy”

Zacznijmy od tego że mało kto WYBIERA pracę w markecie. Gadasz głupoty jak byś z księżyca spadł. Ludzie pracują najczęściej w takich miejscach jak nie umieją znaleźć innej pracy albo jak nie maja wyjścia bo muszą się utrzymać. Ale oczywiście dla ciebie i twojej idealnej wizji wolnego rynku pracy każdy pracownik wybiera z własnej woli swoją wymarzoną pracę i paniczna potrzeba jedzenia oraz utrzymania mieszkania nie ma żadnego wpływu na ich decyzję:P

, tak samo jak to, ze piekarz pracuje głównie w nocy, a nie do południa – ale pewnie już piekarzem się nie przejmujesz, bo rano ciepłe bułeczki chcesz mieć w sklepie :)

zazwyczaj robię zakupy pieczywa wieczorem albo po południu i w zasadzie nie widzę powodu dla którego piekarze pracują w takich a nie innych godzinach ale mniejsza o to bo piekarz też ma weekend!!

Martwisz się kierowcami, którzy te bułeczki nad ranem rozwożą?

jak wyżej

Albo kurierami? ach no tak… ale paczuszkę to chcesz dostać na drugi dzień z drugiego końca Polski prawda? :)

Jak mi się śpieszy to nie kupuje przez internet, jak wyżej

Restaurację pewnie też pozamykać! A co pospólstwo będzie zajadać się dobrym jedzeniem w niedziele… :)

jak ty się rozkręcisz to nawet nie wiesz kiedy odlatujesz chłopie :P Właśnie restauracje są po to żeby ludzie mieli gdzie wyjść w weekendy i pisałem o tym wyżej ale pewno nie chciało ci się całego przeczytać bo tekścik przydługi a promocje w markecie się kończą :P

“Jeśli takie obiekty są otwarte to znaczy, że ludzie z tego korzystają”

Ale oczywiście to ze są otwarte nie sprawia że ludzie zaczęli z tego korzystać :P

“to to, ze masz problem się z kimś umówić to czyj problem?
Zawsze mozesz rzucić pracę – ktyo Tobie każe pracować? namó do tego jeszcze swoich znajomych i DBAJ O RELACJE – a nie w sposób PRAWNY chcesz sobie wygospodarować czas dla znajomych?”

oczywiście a świstak siedzi i zawija je w te sreberka :D Ile ty masz lat ? 10? 15?
Brzmisz jak dziecko które nie miało jeszcze żadnego odczynienia z rynkiem pracy w Polsce.

Od zarania dziejów ludzie tworzyli WSPÓLNE dni w których się nie pracowało, coś czciło albo ucztowało i zawsze były to te same dni w które to zakazane było to czy owo.

Robiono tak właśnie dlatego żeby pomiędzy dniami wypełnionymi pracą był czas na zawieranie znajomości spotkania, biesiady i inne aktywności społeczne ale teraz przylezie jeden czy drugi Pretorian i w imię źle rozumianej wolności będzie pier**ił od rzeczy o tym że ludzie mają zmienić pracę albo przestać pracować jak chcą sie spotykać ze znajomymi. Rada na poziomie Bolka. Że niby się nie podoba że niedziela może być dniem wolnym chociaż dla tej części społeczeństwa która NIE musi w tym czasie pracować ponieważ on chce leźć sobie ze swoją rodziną na konsumpcjonistyczną odmóżdżająca przechadzkę do supermarketu i nie obchodzi go czy kasjerka ma wybór pracy jaki on życzeniowo sobie zakłada.

Naprawdę, na ciebie szkoda słów. Jesteś albo jakimś durnym małolatem albo jednym z tych pajaców z lobby handlowców co to sami siedzą w weekend w domu ale innych by do pracy wysyłali bo inaczej to już naprawdę niema dla twojej głupoty usprawiedliwienia.

Szaman
Użytkownik
Szaman

ps
Żeby nie było wątpliwości i żebyśmy sobie oszczędzili kolejnych argumentów ad persona… ja nie pracuje ani w supermarkecie ani nie mam problemu żeby się spotkać że znajomymi bo mam bardzo elastyczny grafik i czas mam praktycznie kiedy chcę. Nie przeszkadza mi to jednak w posiadaniu odrobiny empatii w stosunku do tych którzy tak nie mają i w dostrzeganiu społecznych problemów.

Pretorian
Użytkownik
Pretorian

“żebyśmy sobie oszczędzili kolejnych argumentów ad persona…”

zacznijmy od tego, iż ja nie obrażałem Cię w swojej wypowiedzi – więc najpierw mnie obrażasz, a potem mówisz, żebyśmy sobie oszczędzali argumentów ad persona? brawo…

“Będę się pakować gdzie chce bo żyje w tym samym społeczeństwie i mam prawo głosu Jak tobie się nie podoba to nie słuchaj :P”

Z takim argumentem to Ty nazywasz mnie od dzieci? ehh… pominę resztę Twojego obrażania mojej osoby od dzieci, dysfunkcji, pajaców i innych wymysłów…

“Naprawdę, na ciebie szkoda słów. Jesteś albo jakimś durnym małolatem albo jednym z tych pajaców z lobby handlowców co to sami siedzą w weekend w domu ale innych by do pracy wysyłali bo inaczej to już naprawdę niema dla twojej głupoty usprawiedliwienia.”

dla jasności, także nie mam nic wspólnego z pracą w marketach, zakupy w marketach, jeśli robię to robię w tygodniu, w niedziele także nie muszę pracować, a i tak pracuję bo… chcę!

Przejdźmy (skrótowo) do argumentów, i tutaj, mówiąc “językiem internetów”, zaoram Cię Twoimi własnymi argumentami:
“zazwyczaj robię zakupy pieczywa wieczorem albo po południu i w zasadzie nie widzę powodu dla którego piekarze pracują w takich a nie innych godzinach ale mniejsza o to bo piekarz też ma weekend!!”

“Jak mi się śpieszy to nie kupuje przez internet”

bo w sobotę czy niedzielę nie masz świeżego pieczywka? w poniedziałek też chlebek i bułeczki same się rano pojawiają w sklepie?
Zamiast po prostu NIE KORZYSTAĆ, to chcesz innym zakazywać ciepłej bułeczki w sobotę lub niedzielę? Lub paczki w poniedziałek?
To, ze TY z czegoś nie korzystasz nie oznacza, że inni nie korzystają

jedziemy dalej…

“jak ty się rozkręcisz to nawet nie wiesz kiedy odlatujesz chłopie :P Właśnie restauracje są po to żeby ludzie mieli gdzie wyjść w weekendy i pisałem o tym wyżej ale pewno nie chciało ci się całego przeczytać bo tekścik przydługi a promocje w markecie się kończą :P”

Pomijając zgryźliwości z Twojej strony odpowiem… TWOIM ARGUMENTEM! :)
->
“Zacznijmy od tego że mało kto WYBIERA pracę w RESTAURACJI. Gadasz głupoty jak byś z księżyca spadł. Ludzie pracują najczęściej w takich miejscach jak nie umieją znaleźć innej pracy albo jak nie maja wyjścia bo muszą się utrzymać. Ale oczywiście dla ciebie i twojej idealnej wizji wolnego rynku pracy każdy pracownik wybiera z własnej woli swoją wymarzoną pracę i paniczna potrzeba jedzenia oraz utrzymania mieszkania nie ma żadnego wpływu na ich decyzję:P”

Czyli w skrócie: “walczysz” o prawa pracowników sklepowych, ale taki kelner… szef kuchni… cateringi… obsługa kin…. to już mają ZAPIEPRZAĆ, by sobie taki jeden z drugim Szaman mógł siedzieć w restauracji czy np kinie tak?
Oni są gorszymi ludźmi? Im nagle nie potrzeba (jak twierdzisz) “duchowego odnowienia”? Oni nie mają prawa na polepszanie relacji z rodzinami/znajomymi? Nie mają prawa, do wolnego w weekend?

Czyli w skrócie: jeśli TY z czegoś nie korzystasz, to znaczy, że można tego PRAWNIE ZABRONIĆ, jednak jak Szamanek lubi iść do restauracji to kelnerzy już go nie obchodzą… :))

Widzisz… tak własnie kipi hipokryzja i samolubstwo z takich ludzi jak Ty, którzy pod płaszczykiem empatii chcą PRAWNEJ dyktatury, zamiast po prostu zostawić ludzi w spokoju…

Szaman
Użytkownik
Szaman

Ech… człowieku ty naprawdę niczego nie zrozumiałeś.

Problem z tobą polega na tym że operujesz argumentami na takim niskim poziomie że po prostu nie chce mi się z tobą dyskutować. I w zasadzie nie miałbym ochoty ale po prostu zobaczyć taki komentarz jak twój i przejść obok tego obojętnie to trochę jak przejść koło bandy zbirów bijącej niewinnego człowieka na ulicy i nie zareagować.

“„Będę się pakować gdzie chce bo żyje w tym samym społeczeństwie i mam prawo głosu Jak tobie się nie podoba to nie słuchaj :P”

Z takim argumentem to Ty nazywasz mnie od dzieci? ehh… pominę resztę Twojego obrażania mojej osoby od dzieci, dysfunkcji, pajaców i innych wymysłów…”

Nie zrozumiałeś mojego argumentu zupełnie :P Zasugerowałem ci tu po prostu że walczysz wielce o pseudoludowość gospodarczą ale wolność słowa to już nie za bardzo ci na rękę :P

Dalej, nie rozumiesz podstawowych pojęć. Nie widzisz różnicy między przemysłem spożywczym a przemysłem rozrywkowym i kulturalnym i liczysz że to może ja ci mam ją tłumaczyć?

Oczywiście że najlepiej by było aby wszyscy mieli wolną niedzielę ale to nie zmienia faktu że skoro jakieś grupy społeczne MOGĄ mieć wolną niedzielę bo specyfika ich zawodu jest taka że nie jest on niezbędny to ich praca nie jest uzasadniona.

dalej pominę już fakt że w swojej bezmyślności nie dostrzegasz tego że nie bronisz interesu polaków tylko interesu zagranicznych sieci sklepów i korporacji ponieważ to tym podmiotom najbardziej zależy na handlu w niedzielę. Dlaczego ?

Bo wykańczają nim konkurencję. Jak byś się zagłębił w temat to byś zauważył że sieci handlowe najczęściej wrzucają weekendowe promocje dlaczego? Bo to właśnie one zwabiają ludzi do sklepów weekendy tworząc przy okazji kulturę konsumpcjonistycznej tandety a robią to gdyż wiedzą że 70% mniejszych sklepów i sieci handlowych zamyka swoje filie na weekend przez co jak ściągną klientów weekend promocjami i ci zrobią wielkie zakupy to produktów które nabędą u nich nie kupią już u konkurencji w tygodniu.

Całą twoja retoryka natomiast opiera się na tym że uga buga Pretorian chce korzystać więc powinno być dostępne. Co mnie niezmiernie bawi w kontekście tego że aby “wygrać” tą dyskusję odwracasz kota ogonem i próbujesz mi wmówić że całą moja argumentacja opiera się na tym że skora ja NIE korzystam to znaczy że mogą zamknąć.

Ja nie będę się z tobą bawił w argumenty na tym poziomie gdzie wszystkie skomplikowane problemy i negatywne przemiany społeczne zawierające masę implikacji do obecnej sytuacji na rynku ignorujesz i sprowadzasz do twojej prywatnej sprawy i niczym jaskiniowiec jesteś gotów okładać mnie swoją maczugą bzdur bo wlazłem niby na teren “twój, twojej rodziny i jej zachcianek”

Pretorian
Użytkownik
Pretorian

“wolność słowa to już nie za bardzo ci na rękę :P”
radze zapoznać się z definicją “wolności słowa”
Twoja wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka – jak obrażasz kogoś, to nie nazywa się tego “wolnością słowa” lecz zwyczajnym chamstwem :)

“Dalej, nie rozumiesz podstawowych pojęć. Nie widzisz różnicy między przemysłem spożywczym a przemysłem rozrywkowym i kulturalnym i liczysz że to może ja ci mam ją tłumaczyć?”

I kto tutaj nie rozumie słowa pisanego? wyraźnie napisałem wcześniej, iż:

“Wybierając pracę w markecie zgadzasz się na rodzaj pracy, tak samo jak to, ze piekarz pracuje głównie w nocy, a nie do południa”

To samo tyczy się przemysłu rozrywkowego/kulturalnego – wybierając dany zawód ZGADZASZ się na takie, a nie inne WARUNKI pracy

Idąc za kelnera masz świadomość, że niedziela będzie Twoim dniem pracy, to samo tyczy się np pracy w sklepie, bo dlaczegóż by nie?
Nie chcesz pracować w niedzielę to bierzesz się za prace jako “pani z okienka” lub inną “panią zza biurka”

“Oczywiście że najlepiej by było aby wszyscy mieli wolną niedzielę ale to nie zmienia faktu że skoro jakieś grupy społeczne MOGĄ mieć wolną niedzielę bo specyfika ich zawodu jest taka że nie jest on niezbędny to ich praca nie jest uzasadniona.”

Powtarzam po raz kolejny: to, ze TY z czegoś nie korzystasz, nie oznacza, że inni nie korzystają… nie bądź tak zapatrzony w siebie
Ja osobiście chce mieć możliwość zakupienia świeżego pieczywa w niedzielę lub zrobienia zakupów, jeśli w tygodniu nie będę miał kiedy
Wg Ciebie praca kelnera jest niezbędna w niedzielę? Świat by się zawalił, jakby kelner miał wolne?

“dalej pominę już fakt że w swojej bezmyślności nie dostrzegasz tego że nie bronisz interesu polaków tylko interesu zagranicznych sieci sklepów i korporacji ponieważ to tym podmiotom najbardziej zależy na handlu w niedzielę. Dlaczego ?

Bo wykańczają nim konkurencję.”

Co ma piernik do wiatraka? To, ze wykończają konkurencję to nie wina pracy, bądź nie w niedzielę – po prostu trzeba od nich brać podatki takie same jak od byle warzywniaka osiedlowego, a nie dawać rabaty podatkowe na LATA – nie mieszaj dwóch osobnych spraw

“Jak byś się zagłębił w temat to byś zauważył że sieci handlowe najczęściej wrzucają weekendowe promocje dlaczego?”

Bo jest wolny rynek – otwórz warzywniaka i też zrób “weekendową promocję” – ktoś Ci broni?
To, że niektórzy nie znają się na marketingu to też nie wina pracy w niedzielę – argument z czapy po raz kolejny
Zobacz jak np robią pizzerie – niektóre robią promocję, że jak kupisz 2 to trzecia pizza gratis – też będziesz narzekał, że to przez takie promocje zakupowe inne kebaby czy spaghetterie mają pod górkę? nie bądź śmieszny…

“Bo to właśnie one zwabiają ludzi do sklepów weekendy tworząc przy okazji kulturę konsumpcjonistycznej tandety”

To NIE KORZYSTAJ Z TEJ “kultury” – proste
Czy jak ktoś nie chodzi do teatru, bo nie bawi go taka kultura, to znaczy, że trzeba teatr zamykać? Nie!
Są ludzie, którzy wolą sobie iść do teatru i wola taka kulturę, a inni wolą sobie iść do marketu czy na imprezę techno – i DLA NICH to jest “kultura”
To jak z tym zakazem sprzedawania kawy po godzinie 19? “Tuż to nie do pomyślenia, by o tej godzinie kawę pić! Skoro JA nie piję kawy, to inni też mogą się obyć bez niej – wyjdzie im to na zdrowie!”
Czy to, że ja nie chodzę w niedzielę do restauracji to mam mówić, że jest to niepotrzebne i trzeba zakazywać tego? nie! po prostu z tego nie korzystam…

“robią to gdyż wiedzą że 70% mniejszych sklepów i sieci handlowych zamyka swoje filie na weekend ”

No właśnie! Sam teraz potwierdziłeś moje argumenty – skoro ktoś chce zamykać sklep to sobie zamyka – proste
Jak ktoś chce zarobić to nie zamyka sklepu – tak też robią sklepy typu 24h czy inne Żabki
A promocje? Kto im zabrania robić promocje?
Robisz z niedzieli jakiś dziwny złoty środek na zło całej gospodarki – to nie w niedzieli jest problem, tylko (jak wyżej wspomniałem) tym, że takie markety są zwalniane z opłat podatkowych lub korzystają z innych luk prawnych np wykazując… straty
Płacili by podatki właściwie, jak nawet najmniejszy właściciel firmy, to by ceny nie były już tak niskie – i już jeden z drugim by mniej uczęszczali do takich marketów

PS. swoją drogą w marketach także znajdują się “restauracje” :) (ludzie będą “biesiadować” przy kebabie czy innej pizzy – czyżby tego też nie mogą robić? może jeszcze podasz konkretną listę stworzoną przez Ciebie, gdzie ludzie mają chodzić na jedzenie? Śmieszny jesteś :D )

“Całą twoja retoryka natomiast opiera się na tym że uga buga Pretorian chce korzystać więc powinno być dostępne. Co mnie niezmiernie bawi w kontekście tego że aby „wygrać” tą dyskusję odwracasz kota ogonem i próbujesz mi wmówić że całą moja argumentacja opiera się na tym że skora ja NIE korzystam to znaczy że mogą zamknąć.”

Ale tak własnie jest :) Tak własnie otwarcie mówisz :)
Tak właśnie czytasz to co mówię… ręce opadają…
Mówię, że nawet jak z czegoś nie korzystam, to nie będę zakazywać tego innym – czyt. niech sobie robią co chcą
TY natomiast otwarcie mówisz, że sklepy są “be”, ale kelnerów masz w dupie, bo chcesz sobie “biesiadować” – to jest właśnie hipokryzja pełną parą!

“Ja nie będę się z tobą bawił w argumenty na tym poziomie”

Jak się nie ma argumentów, to się obraża innych… cóż… bywa… :)
Nie moja wina, że sam dajesz argumenty na potwierdzenie moich :)

“niczym jaskiniowiec jesteś gotów okładać mnie swoją maczugą bzdur bo wlazłem niby na teren „twój, twojej rodziny i jej zachcianek””

parafrazując Twoją wcześniejszą wypowiedź:
“od zarania dziejów ludzie bronili się przed najeźdźcami, którzy chcą im dyktować jak mają żyć”

Reasumując: nie podoba Ci się to? po prostu nie korzystaj
w innym wypadku zróbmy analogiczną sytuację i krzyczmy głośno “wolność dla kelnerów!”

i zmieniając tylko ZAWÓD wypowiedzieć TWOJE słowa:

“Że niby się nie podoba że niedziela może być dniem wolnym chociaż dla tej części społeczeństwa która NIE musi w tym czasie pracować ponieważ on chce leźć sobie ze swoją rodziną na konsumpcjonistyczną odmóżdżająca przechadzkę do RESTAURACJI i nie obchodzi go czy KELNER ma wybór pracy jaki on życzeniowo sobie zakłada.”

Pozdrawiam :)