Firma Gabriel Resources szantażuje Rumunię

Opublikowano: 04.07.2017 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Gospodarka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 10

Kanadyjska firma Gabriel Resources zamierzała wydobywać w Rumunii złoto nie licząc się z konsekwencjami społecznymi i środowiskowymi. Po protestach straciła licencję na prace. Teraz żąda horrendalnego odszkodowania.

4 mld 400 mln dolarów amerykańskich – to kwota, której Gabriel Resources zamierza domagać się przed trybunałem przy Banku Światowym. O tym, że przedsiębiorstwo pozwało rząd w Bukareszcie było wiadomo od roku. Teraz opinia publiczna dowiaduje się, że firma wyceniła swoją krzywdę na kwotę, która jest m.in. trzy razy wyższa niż roczne wydatki Rumunii na służbę zdrowia. Łatwo się domyślić, jak konieczność jej wypłacenia uderzy w karpacki kraj.

Poszło o niedoszłe wydobycie złota w Roşia Montană w Siedmiogrodzie. Rząd Rumunii początkowo dał zielone światło na otwarcie największej odkrywki tego kruszcu na kontynencie, ale po katastrofie w kopalni złota w Baia Mare w 2000 r. zmienił zdanie. W kopalni tej, wskutek pęknięcia tamy zbiornika odpadowego, do środowiska dostało się około 100 tys. m3 wody skażonej silnie toksycznymi cyjankami wykorzystywanymi w technologii pracy odkrywki. Skażeniu uległa woda pitna dla 2,5 mln mieszkańców. W Roşia Montană miała być wykorzystywana ta sama technologia. Co więcej, otwarcie kopalni oznaczałoby rozkopanie czterech górskich szczytów, utworzenie zbiornika osadowego przekraczającego powierzchnię 300 ha i wysiedlenia ok. 2 tys. mieszkańców pobliskiej wsi. Firma nigdy nie zadała sobie trudu, by choćby przedstawić mieszkańcom szczegóły projektu i ich konsekwencje dla środowiska. Zamiast tego zaczęła wstępne prace, chociaż nie miała jeszcze wszystkich pozwoleń.

W obronie Roşia Montană powstał największy w Rumunii po 1991 r. ruch obywatelski, który wsparły praktycznie wszystkie liczące się w społeczeństwie instytucje, od Rumuńskiej Akademii Nauk po Rumuńską Cerkiew Prawosławną. Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków przy ONZ i Parlament Europejski także wyraziły się krytycznie o planie wydobywania złota metodami zakładającymi użycie cyjankaliów. PE przyjął zresztą później rezolucję, w której domaga się by każdy kraj formalnie zabronił stosowania tej technologii. Projekt został, zdawało się Rumunom, ostatecznie pogrzebany w 2013 r. Wtedy kolejny rząd usiłował tak zmienić prawo dotyczące norm środowiskowych, by Gabriel Resources jednak mogła przystąpić do prac. Wybuchły potężne manifestacje, władze ustąpiły. Wcześniej sądy odebrały przedsiębiorstwu posiadane już licencje.

Firma twierdzi, że odszkodowanie jej się należy, bo zainwestowała w Rumunii 700 mln dolarów. To, że podjęła określone działania, nie mając kompletu pozwoleń, w mniemaniu jej szefów nie ma znaczenia. Za brak zysku ma płacić suwerenne państwo, które posłuchało głosu obywateli i postanowiło bronić ich zdrowia oraz środowiska, w którym żyją. Przy okazji Rumunia ma posłużyć jako odstraszający przykład dla innych krajów, którym zachciałoby się kierować inną logiką niż przytakiwanie kapitałowi i gwarantowanie prywatnym przedsiębiorcom maksymalnych zysków.

Autorstwo: AR
Źródło: Strajk.eu

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Specustawa węglowa odbierze głos samorządom

Pierwsza kopalnia po latach

Społeczny dialog PiS



2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
pablitto

hmm… zupełnie w innym kontekście – wygląda na to, że roczne wydatki Rumunii na służbę zdrowia wynoszą powiedzmy mniej niż 5 miliardów PLN… a w Polsce podobno roczny budżet NFZ to… 100 mld PLN !?! – gdzieś widziałem także info o 40 – ale nie pamiętam dokładnie niestety.

Może ktoś mądry to wyjaśni? – no, oczywiście pewnie niestety tymi danymi można żonglować przedstawiając je w róznych wersjach i wariantach, jak to statystyki :/
Ciekawe w każdym razie z czego to wynika.

Mechanizm sądów arbitrażowych w działaniu. Ciekawe że niejednokrotnie ci sami politycy państw pozwanych przez korporacje, którzy krytykują niekorzystne wyroki (nota bene niejednokrotnie wręcz absurdalne i stronnicze na korzyść korporacji) nie widzieli żadnego problemu i zagrożenia w CETA.

Przykłady innych roszczeń:
http://fakty.interia.pl/raporty/raport-ceta/tylko-w-interii/news-ceta-jak-korporacje-pozywaja-panstwa-i-wygrywaja,nId,2285990

pl Polski
X