Ekonomia i polityka własności intelektualnej

Opublikowano: 12.05.2012 | Kategorie: Audycje

Liczba wyświetleń: 537

W ostatnim czasie rozgorzała prawdziwa internetowa wojna o umowę międzynarodową dotyczącą ochrony własności intelektualnej. Bez większych problemów można było się zapoznać z druzgoczącą wręcz krytyką umowy ACTA. Jak wielokrotnie słyszeliśmy, to międzynarodowe porozumienie zwiększa władzę państwową do poziomów ekstremalnych. Stanowi atak na realną własność i prywatność obywateli, umożliwia inwigilację, cenzurę, sprzyja większej samowoli aparatu sprawiedliwości, a do tego tworzy bariery dla rozwoju internetu, nakładając ogromne koszty na dostawców.

Autor: Mateusz Machaj
Zdjęcie: Martin Krolikowski
Źródło: Instytut Misesa
Premiera w RWM: 29.04.2012


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

0 wypowiedzi

  1. shuang 12.05.2012 13:01

    W czasie protestów przeciw ACTA napotkałem stronę z przesłaniem “Anonimowych” w której zagrozili oni ujawnieniem kompromitujących dokumentów “naszych” władz (o wielkości informacji 180 GB)w sprawie np. katastrofy w Smoleńsku czy różnych prywatyzacyjnych przekrętów. Informacje te zostały ściągnięte z serwerów rządowych, także skrzynek pocztowych. Niestety nie pamiętam adresu tej strony. Czy to prawda – pewności nie ma ale faktem jest, że wycofano się z forsowania ACTA. W tym przesłaniu autorzy nie przyznali się do blokowania stron stwierdzając, że jest to robota domorosłych hakerów. Oni zajmują się poważniejszymi problemami i władza nie wie ilu ich jest i na jakich stanowiskach pracują.
    Jeżeli to prawda to oznacza, że władza wcale nie jest taka wszechmocna. A istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest sporo osób wykształconych nie mogących patrzeć na otaczające ich badziewie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.