Dziura w piramidzie

Opublikowano: 06.11.2017 | Kategorie: Historia, Nauka i technika, Publicystyka | RSS komentarzy

Sensacyjne odkrycie japońskich archeologów nasuwa pytanie: ile jeszcze tajemnic kryje w sobie piramida Cheopsa i w ogóle starożytny Egipt?

Starożytny Egipt zauroczył świat od tak dawna, że​​ niektórzy z tych, którzy byli nim kiedyś oczarowani, są dziś już sami uważani za historię starożytną. Grek Herodot, albo zamożni Rzymianie z wczesnego Imperium, zwiedzali to miejsce, aby zobaczyć starożytności już wtedy starsze dla nich niż Koloseum dla dzisiejszego turysty. Jednakże Egipt wciąż ma takie tajemnice. Jego królewskie grobowce, zarówno te podziemne, ukryte chociażby w Dolinie Królów, jak i te jawne – sięgające do nieba piramidy, pełne są opowieści o ukrytych komnatach. I oto w najbardziej znanym ze wszystkich grobowcu, w Wielkiej Piramidzie w Gizie, jedna z tych opowieści właśnie okazała się prawdziwa.

Odkrycia dokonał dr Kunihiro Morishima z Uniwersytetu w Nagoya w Japonii wraz z kolegami. Nie prowadzili oni poszukiwań uświęconą od wieków techniką archeologiczną, polegającą na rozgrzebywaniu kielniami i opukiwaniu ścian młotkami, ale za pomocą tomografii mionowej – wyrafinowanego technicznie i ezoterycznego sposobu zaglądania do wnętrza gęstych ciał za pomocą opadu promieni kosmicznych, które uderzyły w ziemską atmosferę. Miony są ciężkimi krewniakami elektronów. Są one w pewnym stopniu zdolne do penetracji ciał stałych, chociaż ostatecznie zostają przez nie wchłonięte. Mierząc szybkość wchłaniania mionów podróżujących w różnych kierunkach przez duży obiekt, taki jak piramida, możliwe jest ustalenie, czy w środku jest pusta przestrzeń czy lita masa budulca. Dzięki odpowiedniej triangulacji możliwe jest również ustalenie, gdzie znajduje się ta pusta przestrzeń. I właśnie to, tak jak to sami opisują w piśmie Nature, dr Morishima i jego koledzy zrobili w Wielkiej Piramidzie.

Sama piramida, ostatnia pozycja z listy Siedmiu Cudów Starożytnego Świata, została zbudowana około 2560 roku pne przez faraona Chufu, lepiej znanego na Zachodzie pod zhellenizowanym imieniem Cheopsa. Kilka jej wewnętrznych komór, w tym komnata królowej, komnata króla i Wielka Galeria, zostało obrabowanych i opróżnionych już w starożytności, a w XIX i XX wieku były one systematycznie rozpracowywane przez różnych archeologów. Ale zawsze istniało też podejrzenie, że w takim ogromnym stosie kamieni jest więcej komór – być może jeszcze niesplądrowanych.

Aby znaleźć takie ewentualne komory, dr Morishima i jego współpracownicy rozmieścili trzy rodzaje detektorów mionów w różnych miejscach w piramidzie i wokół niej. Jednym z typów były folie z emulsją jądrową. Są to filmy fotograficzne, które przechwytują ścieżki przechodzących przez nie mionów. Drugi to hodoskopy scyntylacyjne. Są one wykonane z materiału, który emituje światło, gdy mion przez nie przechodzi, co także pozwala na prześledzeniee jego ścieżki. Trzecim rodzajem przyrządów były gazowe detektory mikrowzorów, które pozwalają na śledzenie przejścia mionów na podstawie szlaków zjonizowanego gazu, które zostawiają za sobą.

Połączenie wyników z tych trzech rodzajów detekcji ujawniło dużą pustą przestrzeń wewnątrz piramidy o długości około 30 metrów, o mniej więcej takiej samej objętości (800 metrów sześciennych) jak Wielka Galeria. Jej centrum znajduje się 40-50 metrów na północ od komory Królowej. Tomografia mionowa jest techniką o niskiej rozdzielczości, więc dokładny kształt tej pustki – a nawet to, czy może faktycznie jest to kilka mniejszych pustych komór w pobliżu siebie – pozostaje do ustalenia. Ale jest to wyraźnie duża przestrzeń.

Jak teraz to zbadać szczegółowo, też pozostaje jeszcze do ustalenia. Wiercenie w tak ważnej historycznie budowli po to, aby dostać się do nowo odkrytej pustki, nie wchodzi w rachubę. Sondy kamerami wpuszczanymi przez szyby i korytarze w piramidzie, które są zbyt ciasne lub nie są bezpieczne dla ludzi, już wcześniej wykryły obiekty, które mogą, ale nie muszą być zamkniętymi drzwiami, ale żadne z nich nie wydają się prowadzić bezpośrednio do nowo odkrytej przestrzeni. Tomografia mionowa nie jest w tej chwili wystarczająco czuła, by wykryć inne takie szyby i ich przebieg, więc żadne nowe „żyły” nie pojawiły się w badaniu dr Morishimy. Przypuszczalnie gdzieś w piramidzie znajduje się jednak korytarz prowadzący do nowo odkrytej przestrzeni. Ale i on wciąż znajduje się na liście jeszcze nieujawnionych starożytnych egipskich sekretów.

Sensacyjne wyniki dotychczasowych badań piramidy Cheopsa nauka musi przyjąć z najwyższą pokorą. Jeśli we wnętrzu tak znanej i od kilkuset lat badanej budowli, wykonanej przed tysiącami lat rękami ludzi, dopiero teraz odkrywamy tak istotne elementy jej konstrukcji, to gdzie jesteśmy w zakresie innych badań i czego jeszcze nie wiemy o tych strukturach – i ich funkcjach, których człowiek nie zaplanował i nie stworzył?

Autorstwo: Bogusław Jeznach
Źródło: NEon24.pl

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7 komentarzy

  1. radical3dom 07.11.2017 22:03

    Nie wiemy nic o piramidach bo nie ma chęci i pozwolenia góry na poznanie prawdy

  2. Atos 07.11.2017 22:22

    W powszechnej opinii piramidy kojarzą się z Egiptem (wg. wyliczeń jest tam 155 piramid) i Ameryką Środkową. Tymczasem piramidy budowane były na całej kuli ziemskiej. W Chinach naliczono ich niemalże tyle ile jest ich w Egipcie – 150 piramid. Można je znaleźć w Indonezji, Kambodży, na Wyspie Mauritius, na Wyspach Kanaryjskich (aż 103!), w Sudanie (224), na Sycylii (43), na Półwyspie Apenińskim (5), w Hiszpanii (3), Peru (300), Boliwii a nawet w USA (kompleks Cahokia). Oficjalnie uważa się, że były one grobowcami – tymczasem w Wielkiej Piramidzie w Gizie w jej wewnętrznych komnatach nie tylko nie znaleziono żadnej mumii, ale nawet hieroglifów czy artefaktów. Jednym słowem ani jednego dowodu na to, kto zbudował piramidę, kiedy i w jaki sposób. Powtarzanie przez historyków i archeologów, że piramidy zostały wzniesione mozolną pracą niewolników wydaje się niepoważne choćby z racji tego, że nie znaleziono nic, co wskazywałoby na wiedzę bądź technologię jaką zastosowano do takiego przedsięwzięcia. Powstaje więc pytanie: dlaczego nauka tak bardzo boi się innego podejścia do nieznanej nam dziś cywilizacji, która stworzyła piramidy? Wydaje się, że ma to przede wszystkim związek z pojęciem czasu i mierzenia nim historii ludzkości. Obecny paradygmat naukowy stosuje czas mierzony liniowo, ale wiele wskazuje, że nasza cywilizacja podlega cyklom. Wyznaczają je kataklizmy, które regularnie niszczą wszystko co jest na Ziemi i na gruzach takich cywilizacji powstają następne, zaczynając niemalże od zera. Graham Hancock stworzył doskonały model takiego pojmowania czasu historycznego w “Magikach bogów”, pokazując moment kompletnego unicestwienia jednej cywilizacji i powolnego procesu powstawania następnej. Nawet najpotężniejszy kataklizm nie jest w stanie zetrzeć na proch wszystkiego. Niekiedy po takich cywilizacjach pozostają trudne do wytłumaczenia w obecnym historycznym dogmacie pozostałości po tym, co było znacznie dawniej niż zapisana przez nas historia. Są to piramidy w Gizie, Sfinks, Gobekli Tepe czy budowle przypisywane Inkom. 

  3. Atos 08.11.2017 01:10

    Nasza cała obecna cywilizacja zbudowana jest na strachu. Nie ma przecież czegoś takiego jak niezależny system archeologiczny  – niezależny odczywiście od Akademii. Dlatego strach odgrywa dominującą rolę: strach przed menedżerem, dyrektorem, rektorem czy innym szefem, który nie pozwoli na wygłaszanie niezależnych opinii nawet wtedy, gdy naukowiec ma rację a jego twierdzenia mają jak najbardziej naukowe podstawy. Strach nie jest wyłączny tylko dla archeologii. Jest on głównym motorem nauki, systemu edukacyjnego czy korporacji. Ważny jest jeszcze jeden czynnik. Ten kto kontroluje historię kontroluje także teraźniejszość. Elity, które rządzą światem nie chcą dopuścić do zadawania pytań jak żyli ludzie w poprzednim cywilizacyjnym cyklu.
    Nie można rozpocząć np. w Egipcie niezależnego projektu archeologicznego, nawet jeśli zatrudni się zawodowych, dyplomowanych i utytułowanych archeologów. Nie można też wprowadzać do archeologii fizyków, geofizyków czy inżynierów. Nie można nawet wnosić urządzeń pomiarowych na teren wykopalisk archeologicznych nawet jeśli są to tylko nieinwazyjne instrumenty elektroniczne. Spróbujcie wyciągnąć miernik pola elektromagnetycznego w okolicy Wielkiej Piramidy czy Piramidy Kukulkana. Natychmiast pojawi się policja. Pewien japonski naukowiec – oficjalnie zaproszony do Egiptu, mierzył pole energetyczne piramidy Cheopsa i zauważył interesującą prawidłowość. Pole to zmieniało się w regularnych odstępach co 10 min. Japończyk poinformował o tym odkryciu egipskie Ministerstwo Starożytności i… został za to wyrzucony z Egiptu. Bez odpowiedniego zezwolenia takie badania sa surowo wzbronione. Rosyjscy naukowcy z Instytutu Schmidta w Moskwie, członkowie Rosyjskiej Akademii Nauk: Khawroszkin i Tsyplakow prowadzili takie badania na mniej znanych egipskich piramidach takich jak Czerwona Piramida i Piramida Łamana. Pomiarów dokonywano u podstawy badanych piramid a także na ich szczycie. Aby wejść na szczyt Rosjanie musieli przekupć strażników. Okazało się, że pole magnetyczne na szczycie piramidy jest 50 razy silniejsze niż u jej podstawy co sugeruje, że budowle te są niewątpliwie… maszynami. Kiedy zaprezentowano wyniki tych badań egipskim archeologom ci zamiast dyskutować na ich temat agresywnie dopytywali się kto dał Rosjanom pozwolenie na wejście na szczyt piramidy. 

  4. Atos 08.11.2017 01:12

    W 2005 r. Osmanagić otrzymał pierwsze pozwolenie na przeprowadzenie badań geologicznych. Miejsce nie było uważane przez bośniacki rząd za zabytek historyczny, więc odpowiednie pozwolenie nie stanowiło problemu. Niemalże każdy test jaki przeprowadzała ekipa Osmanagicia przynosił kolejne anomalie. Pod warstwą gleby znaleziono niezwykle twardy materiał, który po zbadaniu okazał się być… cementem! A właściwie geopolimerem, którego praktyczne zastosowanie przy budowie piramid wykazał Joseph Davidovits. Zaproszono do współpracy instytuty naukowe na całym świecie w tym Politechnikę Śląską w Gliwicach, gdzie przeprowadzono badania radiowęglowe z próbek pobranych z wnętrza bośniackich piramid. Wszystkie te badania potwierdzają, że bośniackie piramidy nie są kaprysem natury. nauka jednak wydaje się być głucha nawet na efekty poszczególnych badań przeprowadzonych w szanowanych instytucjach naukowych i nawet nie dopuszcza myśli aby łaskawszym okiem popatrzeć w stronę piramid z Visoko. Nie powinno to dziwić, bo ich uznanie zatrzęsłoby całym skostniałym systemem, który nadal z rezerwą i zapewne niedowierzaniem patrzy na wykopaliska Gobekli Tepe przesuwające początki naszej cywilizacji o drugie tyle! Dlatego gigantyczne piramidy z Bośni długo będą czekać na swoje miejsce w historii naszej planety. Kto wie… może aż do następnego kataklizmu.

  5. W. 08.11.2017 08:36

    Do tego dodaj nasze polskie piramidy – kopce (stożki – okrągłe „piramidy”, możliwe że stożki są trwalsze i lepsze od kwadratowych piramid).

  6. MasaKalambura 08.11.2017 08:45

    Nie zapomnijmy o piramidach odnalezionych na terenach Atlantydy – dziś dno Atlantyku.
    Nauka może nie chcieć zmiany, bo wiązało by się to z koniecznością przepisania całej historii ludzkości na podobieństwo choćby Biblii (nie daj Darwinie)- ze była inna cywilizacja globalna i ze zostala zniszczona w wyniku globalnej katarstrofy.

    Gurdżijew sugerował ze piramidy służyły poprzedniej cywilizacji ułatwieniu utrzymywania koncentracji na Absolucie rozumianym bezosobowo. I o ile dobrze zrozumiałem (co wcale pewne nie jest) ze oddziałują one na nas z podobna siłą do dziś będąc jednym z czynników trzymającym nas w obłędzie autodestrukcji.

    Może dlatego zdieto i zniszczono szczyt Cheopsowej. Niewiele to dało, skoro jest ich tak wiele.

    Twórcy znanej animacji I, pet goat II uważają ze nauka mesjasza doprowadzi do ich zniszczenia.

  7. MasaKalambura 09.11.2017 22:41

    Jak opisać prądy, które chciałby-mógłby homosapiens sobie zapodać na stałe do świadomości z własnej woli?
    Grawitacja – przyciąganie
    Elektyczność odpychanie przyciąganie ruch.
    Grawiton uchwycony.
    Światłość Moc i: Bądź!

    Pozostałe trzy wypukłość kopół mono Thei definiuje w modlitwach gromadzonych w pakiety.

    Myśl nadaje ślad.

    I myśl: bądź istnienia powiedzianego w odpowiedzi miłością swą; Swą Myśl Miłości snuje. Snuję.

    SNU je My…

    Bądź!

    Odmiana słowiańska dalekowschodniego Ommm…

    Które nota bene Buddyzm faktycznie utrzymuje w Śnie bezosobności pustki.

    Po dziś dzień.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.