Liczba wyświetleń: 848
Ministerstwo wydało oświadczenie, w którym przyznaje, że pod presją mediów oraz organizacji pozarządowych rezygnuje z wprowadzenia przepisów umożliwiających gminom stworzenie osobnych szkół w ośrodkach dla uchodźców. Dzieci oczekujące na azyl w Polsce będą nadal „z automatu” wędrować do zwykłych szkół.
„W wyniku ponownej analizy projektu rozporządzenia MSWiA zmieniającego rozporządzenie w sprawie regulaminu pobytu w ośrodku dla cudzoziemców, MSWiA zaprzestało prowadzenia prac nad tym projektem. Tym samym prace nad rozporządzeniem nie będą kontynuowane” – napisał rzecznik ministerstwa. Presję na resorcie wywierali dziennikarze, Rzecznik Praw Dziecka oraz UNICEF.
Do planów ministerstwa krytycznie odniosła się nawet Anna Zalewska. „Wbrew niektórym opiniom – takie oddzielenie dzieci-cudzoziemców od ich polskich rówieśników nie tylko nie stanowiłoby adekwatnej odpowiedzi na pojawiającą się niechęć społeczności lokalnych do obcokrajowców, ale prowadziłoby zapewne do jej nasilania się na zasadzie obawy i odrzucania tego, co obce i inne. Wzajemne poznanie się jest najlepszą metodą walki ze stereotypami” – udowadniał RPD Marek Michalak.
Ministerstwo najpierw wydało „sprostowanie”, w którym podkreślało dobrowolność zastosowanego rozwiązania: to gminy miałyby decydować o tym, czy dane dzieci „nadają się” do polskiej szkoły, czy też powinny uczyć się w ośrodku, wyłącznie w swoim gronie. Krytyków projektu to nie przekonało: nadal mieli obawy, że samorządy będą prawa nadużywać i izolować dzieci cudzoziemców „na wszelki wypadek”. Zamiast tego organizacje domagały się większego wsparcia dla nauczycieli prowadzących wielokulturowe klasy, a także uwzględnienia różnic kulturowych w programach nauczania. Zamiast segregacji, zaproponowano zajęcia antydyskryminacyjne.
Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu
,, (…) a także uwzględnienia różnic kulturowych w programach nauczania. Zamiast segregacji, zaproponowano zajęcia antydyskryminacyjne. ”
Typowe, ktoś ma szanować obcą kulturę i zwyczaje nade własne.
Tylko właśnie, co to jest za ,,polska” kultura a co to znaczy ta ,,inna”.
Bo głównie co przychodzi na myśl w XXI wieku religia = kultura. – nie jedzenie, tańce, muzyka…
mamy XXI wiek i człowiek może ( w Europie np.) wejść w internet i posłuchać muzyki, zapisać się na tańce [oczywiście zagraniczne, nie na krakowiaka] czy pójść zjeść hinduskie danie…
z religią jest inaczej, bo została narzucona przez osoby trzecie [mama, tata, dziadek – opiekun]
Wszystkie 3 religie abrahamowe, po zamachach [jak by je nazwać] chodzą w ramię w ramię walcząc z terroryzmem, choć one go stworzyły i nadal pogłębiają.
pozwolenie na lekcje religii w jakiejkolwiek formie jak i pozwalanie na identyfikację religijną w szkołach ( w szczególności w podstawówce ) winno być zabronione – nie może dojść do absurdu, gdy ktoś nie chce zinterpretować np. bibli, tylko dla tego bo ktoś nie uznaje tej wiary ( jest muzułmaninem) .
~~~~~~~~~~~~~
To te dzieci powinny nauczyć się np. podpalania MARZANNY na dzień wiosny, krótkie fakty historyczne dotyczące Polski… a nie na odwrót – to jest poroniony pomysł.
wynaradawianie młodych Polaków ciąg dalszy…chcą wymieszać ludziki aby stracili swe korzenie i przyjęli obce modele społeczne aby elity miały łatwiej w zarządzaniu stadami…