Liczba wyświetleń: 656
W zeszłym roku sporo mówiło się o szkockim referendum. Wiele osób było przekonanych, że nacjonaliści dopną swego a Szkocja odłączy się od Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii, stając się tym samym niepodległa. Choć jak wszyscy wiemy wyniki głosowania były niekorzystne dla nacjonalistów, duch walki jeszcze nie wygasł.
W Glasgow, największym mieście w Szkocji, odbyła się w sobotę demonstracja – jej uczestnicy dali wyraźny znak, że mimo zeszłorocznej porażki wciąż chcą niepodległości dla swojego kraju. Również Szkocka Partia Narodowa (SNP) i pierwszy minister Szkocji Nicola Sturgeon nie mają zamiaru się poddawać.
W zeszłym roku tuż przed referendum premier David Cameron próbował przekonywać, że jeśli ludzie zagłosują na „nie” to Wielka Brytania zmieni swoją politykę wobec Szkocji – oczywiście na jej korzyść. Choć nacjonaliści i tak przegrali, Nicola Sturgeon uważa że Cameron nie wywiązał się ze swoich obietnic.
Szefowa partii SNP zapowiedziała, że choć władze Wielkiej Brytanii sprzeciwiają się temu, to w Szkocji mimo wszystko odbędzie się drugie referendum. Lecz tym razem Sturgeon chce być pewna że osiągnie zwycięstwo. Kolejne głosowanie w sprawie niepodległości to kwestia maksymalnie kilku lat – wcześniej odbędą się kampanie promujące tę inicjatywę.
Autorstwo: John Moll
Na podstawie: TheWeek.co.uk
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl