Do kolegium IPN weszli tylko kandydaci PiS

Opublikowano: 24.06.2016 | Kategorie: Historia, Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 488

Podczas wybierania członków Kolegium IPN PiS zrobił wszystko, by pokazać, że demokracja w jego rozumieniu polega na tym, by promować tylko swoich.

Członków Kolegium wybiera Sejm, zatem korzystając ze swojej przewagi liczebnej PiS przegłosował wyłącznie swoich kandydatów. Są to: Sławomir Cenckiewicz, Jan Draus, Piotr Franaszek, Józef Marecki oraz Krzysztof Wyszkowski. W głosowaniu przepadli: Ludwik Dorn, Andrzej Friszke, Bogdan Lis, Wojciech Muszyński i Henryk Wujec.

Jak informuje Onet.pl, poseł PiS, Arkadiusz Mularczyk, prosił posłów o rozważny wybór, argumentując, że Kolegium IPN będzie niezwykle ważnym instrumentem w kształtowaniu polskiej polityki historycznej. Abstrahując od faktu, że polityka nie powinna stać obok historii i jej badań, głosowanie w Sejmie wskazuje, że PiS nie ma zamiaru wypuszczać z rąk IPN, który poza próbami pisania historii na nowo, jest przede wszystkim narzędziem do dyscyplinowania nieposłusznych, ponieważ jest dysponentem archiwów służby bezpieczeństwa PRL, gdzie można znaleźć papiery, którymi da się szantażować delikwenta.

Autorstwo: MW
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. ZIWK 24.06.2016 20:31

    Wszyscy nowi członkowie “kolegium” zostali starannie dobrani przez specjalistów pod przewodnictwem towarzysza prokuratora Piotrowicza.
    W sumie to jak najbardziej fachowiec od przesłuchań opozycjonistów.
    Zapewne “wyraził czynny żal” (wysłał przelew) i już stał się dziewicą, albo w inny sposób udowodnił pełną dyspozycyjność dla bezprawia i niesprawiedliwości.

    Zapewne głównymi kryteriami wyboru do kolegium był stosunek do “oczywiście oczywistych prawd”:
    – największym opozycjonistą był poseł Jarosław K.
    – całe zło w Polsce to wina sprzedawczyka Bolka
    – sbecko-wsi układ prl-owski gwarantuje pomijanie wybitnej roli Jarosława w obalaniu komuny pod kołderką mamusi

  2. smerf 25.06.2016 00:18

    Instytut Pielęgnowania Nienawiści rozwinie niebawem jeszcze bardziej swe parchate skrzydła. Ta wraża hucpa pseudohistoryków będzie jątrzyć w dwujnasób, bowiem zielone światło jej przyświeca od strony, smrodu żądnego, pisuaru.

    Czyż można oczekiwać, że zgromadzona w IPN rzesza tzw. historyków mogłaby obiektywnie badać najbliższą nam przeszłość Polski? Czyż można jednakowoż bagatelizować fakt, że przecież obecnie żyjący pamiętają jeszcze czasy II wojny światowej, czasy PRL-u i wreszcie tworzą i kreują współcześność?
    Historyk z wykształcenia nie może się mienić historykiem, jeśli zamarzy mu się oceniać współczesność z punktu widzenia historycznego. Bo wówczas jego osądy nie będą mieć nic wspólnego z historycznym warsztatem, lecz będą osądem mniej lub bardziej subiektywnym. Na pewno nie będą, choćby nie wiem jak chcieli, osądem obiektywnym! A takiej dychotomii nie zniesie żadna nauka, a tym bardziej historia, która winna opierać się na faktach, czyli realiach, a nie na spekulacjach czy wahaniach nastrojów.
    Taki choćby S. Cenckiewicz, lat 44, historyk z wykształcenia, “czarny koń” w wyścigu do stolca prezesa IPN… Cóż on może wiedzieć o życiu, by oceniać PRL lub L. Wałęsę? Jedyną dlań legitymacją jego niecnych, odwetowych poczynań ma być to, że dziad otarł się o działalność komunistyczną i służby specjalne PRL-u?
    Zobacz:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82awomir_Cenckiewicz

    Notabene życiorys podobnie zwichrowany jak Konstantego Miodowicza, syna Alfreda…

    Do rzeczy jednak. Szczyle mieniące się “historykami” mogą jedynie gromadzić opisy wydarzeń, spisywać relacje ich uczestników, by dopiero w następnych, dalekich pokoleniach przyszli historycy mogli to zebrać w kupę i w miarę obiektywnie ocenić.
    Obiektywizm w historii to rzecz święta!

    w.
    Masz rację: IPN to nie jest “instytucja historyków badających obiektywnie przeszłość Polski, tylko organizacja o charakterze propagandowo-politycznym, która ma kształtować poglądy obywateli zgodne z oczekiwaniami władzy”.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.