Dlaczego rząd Tuska utajnił instrukcje ws. negocjacji z Gazpromem?

Opublikowano: 19.03.2017 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 613

Przypomnijmy – od marca 2009 r. zespół negocjatorów Waldemara Pawlaka ustalał z przedstawicielami Gazpromu warunki cenowe nowej, długoterminowej umowy na dostawy gazu do Polski. Negocjacje zakończyły się w październiku 2010 r. podpisaniem skrajnie niekorzystnej dla Polski umowy. Nie wszyscy wiedzą, że rząd Tuska podjął wówczas decyzję, aby utajnić przed opinią publiczną instrukcje negocjacyjne jakie zatwierdzał i podsyłał Pawlakowi. W tym celu PO zmieniło nawet przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych! Czy były premier z wicepremierem czegoś się obawiali?

W ostatnich dniach za sprawą decyzji Komisji Europejskiej, aby nie karać rosyjskiego Gazpromu za nielegalne wyzyskiwanie krajów Europy Środkowo-Wschodniej, powróciła kwestia podpisanej w 2010 r. przez polskie władze umowy na dostawy gazu z Rosji. Negocjacje na temat jej treści rozpoczęły się w marcu 2009 roku. Polskiej grupie negocjacyjnej przewodził ówczesny minister gospodarki Waldemar Pawlak. Donald Tusk podsyłał Pawlakowi tzw. instrukcje negocjacyjne, w których wyznaczał wytyczne na temat stanowiska strony polskiej oraz margines do ustępstw wobec Gazpromu. Negocjacje zakończyły się w październiku 2010 roku podpisaniem bardzo niekorzystnego dla Polski wieloletniego kontraktu na dostawy gazu z Rosji, który skutkował narzuceniem gigantycznego haraczu wobec Gazpromu (ustalono, że cena sprzedawanego Polsce gazu będzie o około 40 proc. wyższa od ceny rynkowej).

Co istotne – w 2010 roku instrukcje Tuska do gazowych negocjacji z Rosją rząd uznał za tajemnicę służbową opatrzoną klauzulą “zastrzeżone”. Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami dostęp do dokumentów z taką klauzulą był zastrzeżony jedynie przez przez dwa lata. W między czasie posłowie PO-PSL zmienili jednak prawo (nowelizacja ustawy o ochronie informacji niejawnych z 2011 roku). Wprowadzono wówczas regułę, zgodnie z którą dostęp do tego typu dokumentów “decyzją kierownika jednostki organizacyjnej” może być zastrzeżony na czas nieokreślony. Rząd Tuska skrzętnie to wykorzystał i utajnił instrukcje negocjacyjne na czas nieokreślony.

Powstaje pytanie – czego obawiali się Donald Tusk z Waldemarem Pawlakiem, że podjęli decyzję o utajnieniu instrukcji negocjacyjnych? Dlaczego o ich treści nie mogli się dowiedzieć wyborcy/podatnicy, którzy decyzjami ówczesnej elity rządowej zostali skazani na płacenie znacznie wyższych rachunków za gaz, a polska gospodarka musiała z tego tytułu ponosić dodatkowe, liczone w miliardach złotych koszta?

Na podstawie: Gazeta.pl, BiznesAlert.pl
Źródło: Niewygodne.info.pl


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. major 19.03.2017 11:38

    Myślę, że to wypłynie w “odpowiednim” momencie. W tej chwili Polacy nie są jeszcze gotowi na postawienie zarzutów ludziom z wyżyn byłej władzy.
    Zapewne wcześniej dowiemy się o “środkach zabezpieczających” wobec ludzi z niższych półek aby przyzwyczaić społeczeństwo do zbliżającego się szoku, który jednak nastąpić musi – jeśli PiS chce dotrzymać danego wyborcom słowa i wreszcie przeciąć raz na zawsze zmowę milczenia na temat niegodziwości polityków na przestrzeni ostatnich 28 lat.

  2. Wędrowny 19.03.2017 12:44

    A to tylko przysłowiowy wierzchołek góry lodowej lub jeden z wierzchołków…

  3. polach 19.03.2017 16:25

    Jak wyjdą papiery o podobne sprawy a jest ich w PL bez liku, to braknie nam cel i kul dla pasożytów:)Jak zaczniemy czyszczenie Ojczyzny z tych sprzedajnych padalców …

  4. Cami 22.03.2017 23:19

    dokladnie tak jak Michniki i Walesy z komuchami 🙁 wg mnie podstawa musi byc prawo – ktore odstraszy potencjalne kanalie: ostre i restrrykcyjne i kary dzedziczne, czyli nie ze nakradniesz i pojdziesz siedziec a twoje dzieci i ich dzieci nie poniosa konsekwecji Twoich wałów 🙁 tylko kradnac ryzykujesz przyszloscia nie tylko swoja ale tez swoich bliskich – rozumiem ze moga to byc czesto niewinne osoby , ale zawsze beda mogly zrzec sie czegokolwiek po takiej kanalii a nawet wyrzec jako ojca/matki zeby uchronic swoja skarzona zlodziejstwem rodzicow dupe 🙁

  5. Cami 22.03.2017 23:23

    Podejrzewam ze pogrzeb Pana Kulczyka to byla fikcja – bo nadchodzily zmiany rzadow i mu sie goraco kolo dupencji robilo – jego niby nie ma (pewnie opala sie gdzies w cieplych krajach) a spadkobiercy z tego co nakradzione dalej nieskazitelnych biznsemenow udaja – bez zadnych konsekwencji, ktore powinni poniesc za dzialalnosc ojca czyli tego dzieki ktoremu funkcjonuja nadal 🙁

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.