Darmowe podpaski zamiast prac domowych i ocen?

Opublikowano: 28.03.2024 | Kategorie: Edukacja, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1977

Resort edukacji Barbary Nowackiej wpadł na wspaniały pomysł, jak poprawić polskie szkolnictwo. Nie będzie prac domowych i ocen, ale za to… darmowe podpaski! Radosław Brzózka, dyrektor gabinetu politycznego ministra Przemysława Czarnka, nie pozostawia złudzeń co do polityki lewicowego rządu.

26 marca „Dziennik Gazeta Prawna” poinformował opinię publiczną o nowych planach Ministerstwa Edukacji Narodowej, którym kieruje obecnie Barbara Nowacka. Wszystko wyszło na jaw za sprawą posłanek Lewicy, które złożyły interpelację nr 1470 w sprawie dostępu do podpasek i tamponów w polskich szkołach. Wiceminister Paulina Piechna-Więckiewicz, która odpowiedziała na ich zapytanie, przyznała wprost, że kieruje projektem przewidującym umieszczenie takich środków higienicznych w każdej toalecie szkolnej, obok papieru toaletowego i mydła. Jak na razie resort edukacji zbiera potrzebne dane na temat zapotrzebowania na te produkty w poszczególnych placówkach oraz zastanawia się, czy nowe przepisy powinny zostać przyjęte na drodze rozporządzenia, czy może… ustawy.

„W Ministerstwie Edukacji Narodowej trwają analizy oraz konsultacje z organizacjami pozarządowymi na rzecz przeciwdziałania ubóstwu menstruacyjnemu wśród polskich uczennic. Planowane są także konsultacje z przedstawicielami samorządu terytorialnego. Minister Edukacji uznaje kwestie zapewnienia środków higieny osobistej, uwzględniając podpaski i tampony, za sprawę, której waga powinna znaleźć odzwierciedlenie w regulacjach prawnych” – możemy dowiedzieć się z oficjalnej odpowiedzi, którą opublikowali dziennikarze kontaktujący się z działem prasowym MEN.

Dane zaprezentowane przez Kulczyk Foundation wskazują na to, że co szósta polska uczennica opuszcza lekcje z powodu braku dostępu do środków higienicznych (wspomnianych już podpasek i tamponów). W przeświadczeniu Lewicy mamy tu do czynienia z niczym innym jak „ubóstwem menstruacyjnym”, czyli kolejnym poważnym problemem społecznym do rozwiązania na drodze ustawy. Krótko mówiąc, nowe władze resortu wolą skupiać się na sferze intymnej uczennic, a jednocześnie nie martwią się tym, czy solidna redukcja podstawy programowej przypadkiem nie obniży poziomu wiedzy młodzieży.

„To kompletne pomieszanie z poplątaniem. Obecne przepisy o środkach higienicznych są wystarczające, a zadanie jest po stronie samorządu. Tam jest miejsce na kontakt z radą rodziców i uczennicami. Lewicowa minister edukacji jednak szuka łatwej popularności. Zwodzi młodych, że mogą się mniej uczyć, bez prac domowych i ocen. Za to centralnie zaopiekuje się intymnością dziewcząt. Tylko lewica ma w tej sprawie cały pakiet z lobby LGBT i aborcją włącznie” – wyjaśnia Radosław Brzózka, dyrektor gabinetu politycznego za kadencji ministra Przemysława Czarnka.

„Lewacka minister boi się jak ognia wychowania do życia w rodzinie obecnego w podstawie programowej. Odpowiedzialność i dojrzałe podejście do relacji nie przyniosą poklasku na wiecach feministek. Lepiej zagrać dobrą ciotkę z podpaską. Dobrzy gospodarze w samorządach muszą pamiętać o wszystkich realnych potrzebach, a nie tylko o lewackich obsesjach. Wiem o tym jako praktyk w tej materii od 2003 roku. Wciąż zamierzam czuwać nad dobrem uczniów, ale w najbliższym czasie w ramach Sejmiku Województwa Lubelskiego, do którego kandyduję” – uważa Radosław Brzózka, który w poprzednim rządzie zajmował się ustalaniem strategii edukacyjnej resortu edukacji.

Można powiedzieć, że lewicowy rząd chce swoim pomysłem przychylić uczennicom nieba, ale pojawiają się tu dwa zasadnicze problemy. Po pierwsze, w ostatnich deklaracjach resortu padła propozycja usunięcia z podstawy programowej tematów związanych z cyklem menstruacyjnym oraz profilaktyką chorób przenoszonych drogą płciową. Gdzie tu logika? Po drugie, dlaczego Barbara Nowacka zakłada, że tylko uczennice mają miesiączkę? A co z osobami uczniowskimi i wszystkimi, którzy nie poddają się binarnym podziałom płciowym? Toż to dyskryminacja!

Autorstwo: Jakub Zgierski
Na podstawie: DoRzeczy.pl, Fronda.pl, Sejm.gov.pl
Źródło: MediaNarodowe.com


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. rozrabiaka 28.03.2024 10:47

    Miejmy nadzieję, że to będą zagraniczne podpaski, Polska powinna swoim bogactwem dalej wspierać “sojusznicze” gospodarki. Mottem Polski niech stanie się hasło – “na dno – byle z honorem”

  2. Kaczor3333 28.03.2024 13:40

    Może to i prawda, że w 2100 roku na ziemi będzie większość idiotów.

  3. emigrant001 28.03.2024 19:04

    Mi się wydaje, że 2100 to bardzo optymistyczna wersja. Bardziej prawdopodobna data to 2035:)

  4. nedosew 28.03.2024 20:36

    “ubóstwo menstruacyjne” – aż mnie zatkała ta nowomowa współczesnego odleciałego w kosmos lewactwa.

    Przecież młodzież ma 800 plusy, zasiłki i wszelkie inne sociale. Nie stać już na podpaski? Kiedyś nie było tych socjali i to za rządów obecnej koalicji i było wszystko w porządku.
    Jakie jeszcze wymyślicie “ubóstwa”? Antykoncepcyjne? Będziecie dawać dzieciakom darmowe pigułki i prezerwatywy?
    I co jeszcze?
    Jak chcecie to fundujcie prezenty swoim potencjalnym wyborcom, ale za własne pieniądze, a nie za pieniądze wszystkich podatników ))))

  5. Stary Kulas 29.03.2024 05:46

    Obok jakiego mydła, jakiekiego papieru toaletowego?
    Cokolwiek się zostawi w szkolnej łaziemce rozwydrzone osobniki zniszczą lub ukradną!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.