Dania chce wysoko opodatkować posiadaczy przestarzałych aut

Opublikowano: 23.07.2023 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Gospodarka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2395

Nowa propozycja podatku dla samochodów spalających powyżej 6 litrów paliwa na 100 kilometrów, zapowiadana przez duński rząd, wywołała burzę w świecie motoryzacji. Według tego planu, kierowcy takich pojazdów będą musieli zapłacić równowartość ok. 1000 zł miesięcznie, co rocznie sumuje się do ok. 12 000 zł. Decyzja ta ma na celu promowanie pojazdów elektrycznych i redukcję emisji spalin, ale dla wielu osób oznacza ona konieczność zrezygnowania z posiadania samochodu.

Podatek drogowy i opłata od rejestracji samochodu są nieodłącznymi kosztami, które muszą ponieść wszyscy kierowcy. Wprowadzenie dodatkowego obciążenia może jednak znacznie ograniczyć liczbę osób, które mogą pozwolić sobie na posiadanie własnego samochodu, szczególnie takiego z silnikiem spalinowym.

Wysokie opłaty mają na celu zniechęcenie do posiadania samochodów z silnikami spalinowymi i promowanie bardziej ekologicznych alternatyw, takich jak pojazdy elektryczne. To rozwiązanie ma przyczynić się do redukcji emisji spalin i poprawy jakości powietrza. Pytanie jednak, czy tak drastyczne środki nie przyniosą więcej szkód niż korzyści.

Część ekspertów i obserwatorów rynku motoryzacyjnego wskazuje, że podatek ten może być barierą dla osób, które nie mogą pozwolić sobie na zakup nowego, ekologicznego samochodu. Wiele osób nie jest w stanie ponieść tak wysokich kosztów, co oznacza, że posiadanie samochodu stanie się dla nich luksusem.

Z drugiej strony, zwolennicy tej decyzji wskazują, że to nieunikniony krok w kierunku zrównoważonej mobilności. Rozwój technologii samochodów elektrycznych i hybrydowych, wraz z postępującym ograniczaniem emisji CO2, wymusza przyspieszenie transformacji sektora transportowego.

Biorąc pod uwagę doświadczenia innych krajów, takich jak Dania, gdzie podatek motoryzacyjny jest jednym z najwyższych na świecie, widzimy, że wysokie opłaty mogą wpłynąć na zmiany na rynku. Pomimo wysokich kosztów, w Danii udział samochodów elektrycznych na rynku wynosi aż 20 procent. Czy podobny scenariusz czeka Polskę?

Jedno jest pewne, wprowadzenie tak wysokiego podatku z pewnością przyspieszy transformację rynku motoryzacyjnego. Wpłynie to na producentów, którzy będą musieli dostosować swoją ofertę do nowych realiów, ale przede wszystkim na konsumentów, którzy będą zmuszeni dokonać trudnych wyborów.

W związku z tym istotne jest, aby nowe regulacje były wprowadzane w sposób przemyślany, uwzględniający zarówno potrzebę ochrony środowiska, jak i sytuację finansową społeczeństwa. Tylko wtedy będziemy mogli mówić o zrównoważonym rozwoju i prawdziwej transformacji w kierunku ekologicznej mobilności.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7 komentarzy

  1. Szwęda 23.07.2023 13:05

    Mój stary dizelek z 1987 roku palił w mieście około 5 litrów, w trasie 4-4,5. Może trzeba będzie do niego wrócić i zamienić na niego ten nowoczesny kilku letni, palący około 9-10 litrów, bo właściwie po co mi 200 koni i wiecznie szwankująca elektronika?!

  2. Katarzyna TG 23.07.2023 16:04

    Miałoby to sens tylko i wyłącznie wtedy gdyby razem z podatkiem państwo oferowało obywatelom dopłatę do zakupu aut elektrycznych. A tak jest to tylko i wyłącznie represja i atak na mobilność obywateli.

    @Szwęda
    Stare dizle np 2.1TD koncernu PSA są w zasadzie niezniszczalne i pojadą nawet na oleju rzepakowym, czego nie da się powiedzieć o nowszych.

  3. Doctor Who 23.07.2023 18:31

    Zawiodłem się na was. Nie chcecie płacić podatków, podatki trzeba płacić. Nie chcecie wspierać przemysłu, kupując nowy produkt. Produkt wymagający rozbudowy sieci energetycznej, zbudowania wielu kopalń, np miedzi. Trzeba będzie zbudować nowe elektrownie. Te elektrownie muszą mieć co spalać. Trzeba będzie zbudować nowe wiatraki, panele, zapory wodne. Do tego jeszcze nowe zakłady przetwarzania nowych samochodów, itd. Nic was nie interesuje rozwój gospodarki 😉

  4. Katarzyna TG 23.07.2023 21:48

    @
    Doctor Who

    A na koniec się dowiemy że brakuje litu, sieć nie wyrabia z ładowaniem elektro-szrotu, obywatele nie mają na podatki bo Net Zero = deindustralizacja = bezrobocie a tak w ogóle to konsumpcjonizm jest zły więc sorry amigos, siedźcie w swoich 15-minutowych sąsiedztwach 🙂

  5. dagome12345 24.07.2023 13:20

    Twój mały Dizelek pali tak mało ponieważ nie jest wykastrowany filtrami, DPF-ami , katalizatorami, itd, a smrodzi i zatruwa 3 razy bardziej niż nowoczesny 2 litrowy 180 konny Diesel 🙂 Do takich wniosków nie trzeba nawet specjalistycznych pomiarów , wystarczy spojrzeć na kolor, gęstość spalin wydobywających z rury wydechowej starszych samochodów. Sam miałem przyjemność przez pewien czas pojeździć bardzo strat Toyotą Starlet w kopciuchu. Jak człowiek obchodził bardzo łagodnie z gazem to na trasie można było zejść poniżej 3,5 litra 🙂 Dzisiaj taki wynik jest nieosiągalny w żadnym nowoczesnym samochodzie przez wszelkiego rodzaju oczyszczacze spalin oraz to ,że żaden klient nie kupiłby teraz samochodu mającego 18 sek do setki. Mając 10 sek do sety zaczyna się być obecnie zawalidrogą 🙂

  6. dagome12345 24.07.2023 15:03

    Co się tyczy aut elektrycznych to niech sobie ludzie nie myślą ,że dzięki wykazaniu ich mniejszej użyteczności, hipokryzji związanej z ich tzw ekologią , oraz tego, że nie będzie na nie stać dużej części społeczeństw nawet tych bogatych to samochody elektryczne odejdą do lamusa.
    Wymiana aut spalinowych na elektryczne jest podyktowana chęcią zwiększenia zysków z jednoczesnym drastycznym obniżeniem produkowanego wolumenu pojazdów. A osiągnie się to dzięki zmianie systemu z czerpania zysków z nowo produkowanych pojazdów na wynajmowanie tychże pojazdów. Taka zmiana sytemu zwiększa zyski 4 krotnie i ogranicza produkcję 10-cio krotnie.

  7. replikant3d 30.07.2023 09:38

    Przecież to oczywiste. taki jest plan globalistów. Wynajmowanie wszystkiego i ograniczenie mobilności prywatnej, a docelowo jej likwidacja. Już widziałem na przykład ,,komputronik,, sklep z elektroniką który już ,,oferuje,, wypożyczanie kompów, laptopów czy telefonów. tak więc powoli jest to wdrażane….

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.