Czy zarobki nadążą za kosztami życia?

Opublikowano: 28.02.2020 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1451

Od 1 marca za przejazd samochodem osobowym przez krótki, bo liczący zaledwie 150 kilometrów, odcinek autostrady A2 zapłacimy 66 zł. Nieco wcześniej przez całą Polskę przetoczyła się fala podwyżek za usługę wywozu śmieci. W niektórych miejscowościach opłaty wzrosły nawet o 200 – 300 proc.! Rosną także koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Ktoś, kto ma biznes, a nie kwalifikuje się już na żadne ulgi, musi co miesiąc oddawać do ZUS-u aż 1431,48 zł. To o 114,51 zł (+8,7 proc.) więcej niż w 2019 roku. O rachunkach za prąd czy żywność nawet nie wspominam.

Wiele wskazuje na to, że na początku 2020 roku podwyżki sporej grupy usług oraz produktów staną się realnym problemem dla wielu Polaków. Warto odnotować, że rosnąca inflacja może się stać przyczynkiem do podwyżki stóp procentowych, a to będzie oznaczało wyższe koszty obsługi wszelkiego rodzaju kredytów. Eugeniusz Gatnar, który jest członkiem Rady Polityki Pieniężnej już zapowiedział: “Jeżeli marcowa projekcja pokaże w swoim horyzoncie wyższą względem poprzednich prognoz ścieżkę inflacji, z CPI w górnym paśmie odchyleń, wskazany będzie wniosek o podwyżkę stóp”. Przekładając to na polski: “Szykujcie się, bo możliwe jest że będziemy musieli podnieść stopy procentowe”.

Ceny usług i produktów rosną, ale czy w ślad za nimi idą podwyżki wynagrodzeń i zarobków? GUS ogłosił wczoraj, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2020 roku wyniosło 5.282,80 zł, co oznacza wzrost o +7,1 proc. porównując ze styczniem roku ubiegłego. Wspomniana kwota “na rękę” to ok. 3.700 zł. Czy za takie pieniądze można się utrzymać? W mojej ocenie spokojnie, o ile nie prowadzimy jakiegoś rozrzutnego trybu życia. Problem polega jednak na tym, że przeciętne wynagrodzenie ogłaszane przez GUS istotnie różni się od mediany zarobków w Polsce.

Co to jest mediana? To statystyczna wartość, która dzieli zbiór badanych rezultatów – w tym przypadku wynagrodzeń – dokładnie na pół. 50 proc. wyników jest od tej wartości niższa, a drugie 50 proc. – wyższa. Według ostatniego dostępnego odczytu GUS na temat mediany zarobków (dane za październik 2019 r.) dokładnie połowa zatrudnionych w Polsce pracowników zarabiała mniej niż 4094,98 zł brutto, a pozostała druga połowa więcej. Oznacza to, że mediana płac wyniosła około 2919 zł netto (“na rękę”).

Wypowiadając się w imieniu połowy pracujących Polaków, którzy zarabiają mniej niż wspomniane 2919 zł, zadam pytanie: czy jednorazowy przejazd autostradą A2 za 66 zł nie jest przypadkiem zbyt wysokim kosztem dla przeciętnego Polaka, który chciałby skorzystać z tego udogodnienia?

Źródło: Niewygodne.info.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Dandi1981
Użytkownik
Dandi1981

Ceny zawsze rosly nigdy niealaly, zwykle jesr tak ze pensja stoi w miejscu latami a cenny rosna.
A zus to ciekawa sprawa zalezy od dochodu, zwykle jest wiekszy od miesiecznej pensji a w skali europy to polacy placa najwiecej na zus>>>ubezpieczenia ktore powinny isc na emerytury i nfz a tam ciagle tych pieniedzy brak.
I nikt nie liczy ile pieniedzy przez 5 lat zbierania zusu od polakow wplynelo na te instytucje a ile zostalo uzbierane, w szpitalach sale dezynfekuja octem, a emerytury placa po 600 zl przy najwiekszej sciagalnosci na te instytucje to oczywiste ze musi byc przekret na tym.

Urnelius
Użytkownik
Urnelius

Podwyżki nie wynikają w tak dużej mierze z podniesienia zarobków, jak wiele osób twierdzi, ale zabaw “klimatycznych” z Unii. Podatek od CO2 jest niszczący dla Europy Wschodniej. Te podwyżki i tak by były. Pytanie brzmi – co by było, gdyby nie urosły prace, a te koszty i tak musielibyśmy ponieść? Dodatkowe opłaty za prąd, by “ratować klimat” wpływają na wzrost cen wszystkiego. Do tego, głównego moim zdaniem czynnika, dopiero należy dołożyć inflację. Traktowanie tego jako po prostu wzrostu cen jest śmieszne. To samo jest w Niemczech, Francji i Holandii, przy czym zarobki raczej maleją, przynajmniej w tym ostatnim kraju.

kufel10
Użytkownik
kufel10

Jak widze pisarza, który pisze o tym złym zusie 1400 etc, to od razu wiem jaki z niego przedsiębiorca. Przecież to się od podatku i od dochodu odlicza, przecież vatowcom vat z zakupów zostaje, na małym zusie jesteś na “0”, przecież “zdrowotne” to faktycznie zaliczka na podatek dochodowy, no trochę trzeba czerepem ruszyć. A jeśli nie potrafisz to pozostaje etat w bjerdące lub emigracja. Jakbyś się jeden z drugim w bjerdonkach nie stołował, kupując ten salceson z sierścią i inne odpady, to moze byś liczył na etat w społem lub jako kierowca w polskiej mleczarni, ale takich już nie ma, bo wolisz wspierać firmy okupanta. I się błędne koło zamyka. Jaki pan, taki kram (czyt. jaki naród, tacy politycy). I basta. A jak wam tak źle, to zacznijcie od siebie, zamiast ocenianc innych.

Piron
Użytkownik
Piron

Może na początku odpowiem na pytanie postawione w tytule “Czy zarobki nadążą za kosztami życia?”
Otóż podczas mojej 49 letniej egzystencji taka sytuacja nie miała miejsca, powiem więcej jeżeli system w którym żyjemy nie ulegnie ogromnym przeobrażeniom to sytuacja (dysproporcja między kosztami życia i wysokością zarobków) będzie się pogarszać z roku na rok coraz bardziej i szybciej.

Polski ZUS ?, niestety, systemy ubezpieczeń społecznych są niewydolne na całym świecie (a nasz kochany ZUS jest wyjątkowo dziurawy :( ) te instytucję z zasady mają za zadanie w większym lub mniejszym stopniu okradać całe narody (oczywiście w świetle prawa) z ich ciężko zarobionych pieniędzy.