Czy względność leży u źródeł kwantowej egzotyki?

Opublikowano: 12.08.2020 | Kategorie: Nauka i technika, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2

Najważniejsze cechy świata kwantów mogą wynikać ze szczególnej teorii względności, która do tej pory z mechaniką kwantową wydawała się nie mieć wiele wspólnego – uważają fizycy dr hab. Andrzej Dragan i prof. Artur Ekert.

Od czasu pojawienia się mechaniki kwantowej, a także szczególnej i ogólnej teorii względności, fizykom spędza sen z powiek niekompatybilność tych trzech konstrukcji.

Powszechnie przyjmowano, że opis mechaniki kwantowej jest bardziej fundamentalny i to teorię względności trzeba będzie do niego dopasować. Dr hab. Andrzej Dragan z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (FUW) oraz prof. Artur Ekert z Uniwersytetu w Oksfordzie (UO) właśnie zaprezentowali rozumowanie prowadzące do innego wniosku.

W artykule „Kwantowa zasada względności”, opublikowanym w czasopiśmie „New Journal of Physics”, dowodzą oni, że cechy mechaniki kwantowej decydujące o jej unikatowości i tak nieintuicyjnej egzotyce, na dodatek przyjmowane w niej „na wiarę” (jako aksjomaty), można wyjaśnić w ramach szczególnej teorii względności. Trzeba się tylko zdecydować na pewien dość nieortodoksyjny krok.

Badania te opisują przedstawiciele FUW w przesłanym PAP komunikacie.

Albert Einstein zbudował szczególną teorię względności na dwóch postulatach. Pierwszy jest znany jako zasada względności Galileusza (która, nota bene, jest szczególnym przypadkiem zasady kopernikańskiej). Mówi ona, że fizyka jest taka sama w każdym układzie inercjalnym (czyli albo pozostającym w spoczynku, albo poruszającym się ruchem jednostajnym prostoliniowym). Drugi postulat, zbudowany na wyniku słynnego eksperymentu Michelsona-Morleya, narzucał wymóg stałości prędkości światła w każdym układzie odniesienia.

„Einstein uważał drugi postulat za kluczowy. W rzeczywistości kluczowa jest zasada względności. Już w 1910 roku Władimir Ignatowski pokazał, że bazując tylko na niej można odtworzyć wszystkie zjawiska relatywistyczne szczególnej teorii względności. Efektownie proste rozumowanie, prowadzące bezpośrednio od zasady względności do relatywistyki, przedstawił też w 1992 roku profesor Andrzej Szymacha z naszego Wydziału” – mówi dr Dragan cytowany w komunikacie FUW.

Szczególna teoria względności to spójna struktura, która dopuszcza trzy matematycznie poprawne rodzaje rozwiązań: świat cząstek poruszających się z prędkościami podświetlnymi, świat cząstek poruszających się z prędkością światła i świat cząstek poruszających się z prędkościami nadświetlnymi. Ten trzeci wariant zawsze odrzucano jako niemający nic wspólnego z rzeczywistością.

„Postawiliśmy pytanie: co się stanie gdy – na razie bez wnikania w fizyczność czy niefizyczność rozwiązań – potraktujemy serio nie część szczególnej teorii względności, lecz ją całą, razem z reżimem nadświetlnym? Spodziewaliśmy się paradoksów przyczynowo-skutkowych. Tymczasem zobaczyliśmy dokładnie te efekty, które tworzą najgłębszy rdzeń mechaniki kwantowej” – mówią dr Dragan i prof. Ekert.

Początkowo obaj teoretycy rozważali przypadek uproszczony: czasoprzestrzeń ze wszystkimi trzema rodzinami rozwiązań, ale składającą się tylko z jednego wymiaru przestrzennego i jednego czasowego (1+1). Cząstka pozostająca tu w spoczynku w jednym reżimie rozwiązań, w drugim wydaje się poruszać nadświetlnie, co oznacza, że sama nadświetlność jest względna.

W tak skonstruowanej czasoprzestrzeni w naturalny sposób pojawiają się wydarzenia niedeterministyczne. Jeśli bowiem w jednym reżimie w punkcie A dochodzi do nawet całkowicie przewidywalnego wygenerowania cząstki nadświetlnej emitowanej ku punktowi B, gdzie informacji o powodach emisji po prostu nie ma, to z punktu widzenia obserwatora w drugim reżimie wydarzenia przebiegają od punktu B do punktu A, a więc zaczynają się od wydarzenia zupełnie nieprzewidywalnego. Okazuje się, że analogiczne efekty pojawiają się także w przypadku emisji cząstek podświetlnych.

Obaj teoretycy wykazali ponadto, że po uwzględnieniu rozwiązań nadświetlnych naturalnie pojawia się ruch cząstki po wielu torach jednocześnie, a opis przebiegu zdarzeń wymaga wprowadzenia sumy zespolonych amplitud prawdopodobieństwa świadczących o istnieniu superpozycji stanów, zjawiska dotychczas kojarzonego wyłącznie z mechaniką kwantową.

W przypadku czasoprzestrzeni z trzema wymiarami przestrzennymi i jednym czasowym (3+1), czyli odpowiadającej naszej fizycznej rzeczywistości, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Zasada względności w swojej oryginalnej postaci nie jest zachowywana, reżimy podświetlny i nadświetlny są rozróżnialne. Jednak badacze zauważyli, że gdy zmodyfikuje się zasadę względności do postaci: „Możliwość opisu zdarzenia w sposób lokalny i deterministyczny nie powinna zależeć od wyboru inercjalnego układu odniesienia”, ograniczy ona rozwiązana do tych, w których wszystkie wnioski z rozważań w czasoprzestrzeni (1+1) pozostają ważne.

„Zwróciliśmy przy okazji uwagę na możliwość ciekawej interpretacji roli poszczególnych wymiarów. W reżimie wyglądającym dla obserwatora na nadświetlny niektóre wymiary czasoprzestrzenne wydają się zmieniać swoje fizyczne role. Tylko jeden wymiar świata nadświetlnego ma charakter przestrzenny: ten, wzdłuż którego porusza się cząstka. Pozostałe trzy wymiary wydają się wymiarami czasowymi” – mówi dr Dragan.

Charakterystyczną cechą wymiarów przestrzennych jest to, że cząstka może się w nich przemieszczać w każdą stronę lub pozostawać w spoczynku, podczas gdy w wymiarze czasowym zawsze propaguje się w jedną stronę (co w potocznym języku nazywamy starzeniem). Trzy wymiary czasowe reżimu nadświetlnego przy jednym przestrzennym (1+3) oznaczałyby więc, że cząstki w nieuchronny sposób starzeją się w trzech czasach jednocześnie.

Proces starzenia się cząstki w reżimie nadświetlnym (1+3), obserwowany z reżimu podświetlnego (3+1), wyglądałby tak, jakby cząstka przemieszczała się jak fala kulista, prowadząc ku słynnej zasadzie Huygensa (każdy punkt ośrodka, do którego dotarło czoło fali, można traktować jako źródło nowej fali kulistej) oraz ku dualizmowi korpuskularno-falowemu.

„Cała dziwność, która pojawia się przy rozważaniu rozwiązań odnoszących się do reżimu wyglądającego na nadświetlny, okazuje się nie być dziwniejsza od tego, co od dawna mówi powszechnie akceptowana i doświadczalnie zweryfikowana teoria kwantowa. Przeciwnie, uwzględniając reżim nadświetlny można – przynajmniej teoretycznie – wyprowadzić ze szczególnej teorii względności część postulatów mechaniki kwantowej, które zazwyczaj przyjmowano jako niewynikające z innych, bardziej fundamentalnych przyczyn” – podsumowuje dr Dragan.

Niemal od stu lat mechanika kwantowa czeka na głębszą teorię, która pozwoliłaby wyjaśnić naturę jej zagadkowych zjawisk. “Gdyby rozumowanie zaprezentowane przez fizyków z FUW i UO oparło się próbie czasu, historia okrutnie zakpiłaby ze wszystkich fizyków. Poszukiwana od dekad „nieznana” teoria, wyjaśniająca niezwykłość mechaniki kwantowej, byłaby bowiem strukturą znaną już od pierwszych prac nad teorią kwantów” – podsumowują badania przedstawiciele FUW.

Źródło: NaukawPolsce.PAP.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

25
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Fenix
Użytkownik
Fenix

Pofilozofuje. Najpierw było” nic” potem było” coś” gdy” nic” uświadomiło sobie ze jest “coś” i może być wszystkim czym chce być, i nie chce być ?I zaczęło stwarzać!. Stworzenie wszystkiego to za mało ,to koncepcja Być. Jak można doświadczyć stworzonego? Być, podzieliło się na dwoje, ducha i ciało ,tym Byt , zapominając co stworzyło , “nie wiem” i ” wiem” przypominaniem stworzonego, przez doświadczenie tego !

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Bardziej prawdopodobne jest jednak, że najpierw było coś a raczej wielki Ktoś, Kto widział tutaj “nic” i zmienił to w “nas i całą resztę” Swą mocą stwarzania z niczego, której nie ma w nas i w całej reszcie.

realista
Użytkownik

a ten ciągle swoje…
świętym zostaniesz… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Być może.
A ty jak zwykle, nie mając nic do powiedzenia lubisz to w słowa ubierać.

realista
Użytkownik

do powiedzenia w twoim temacie mam niezmiennie to samo – jesteś zboczony religijnie i obrzydliwe jest patrzenie, jak się prostytuujesz przed swoim zmyślonym bożkiem za urojone przyszłe korzyści niematerialne… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Nie mając nic do powiedzenia w temacie poruszanym w komentarzach, wolisz obrzucać mnie osobiście niedopuszczalnymi regulaminem falami jadu w niedopuszczalnych przez regulamin w punkcie 1 atakach ad personam, tylko dlatego, że nie zgadzasz się z moimi przekonaniami. Prymitywne, prostackie i chamskie.

realista
Użytkownik

jesteś tu jedyną osobą, która wszędzie w komentarzach, nawet gdy nie ma nic do powiedzenia, wciska swoją bozię, w ten absurdalny sposób próbując się swojemu bożkowi przypodobać.
wielokrotnie argumentowałem dlaczego się z tobą nie zgadzam. w odpowiedzi otrzymywałem religijny bełkot zaślepionego bigota, głównie meganadinterpretacje jednych, a ignorowanie innych aspektów, poruszanych przeze mnie. zależy co bardziej ci pasuje.
sam napisałeś, że nie mam nic do powiedzenia, więc rozwinąłem myśl, jakie są moje przekonania… nazwij to jak chcesz… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wybacz, ale dalsza rozmowa tylko potwierdza to co powiedziałem wcześniej. Chamsko i prostacko czepiasz się moich przekonań przy każdej możliwej okazji i stajesz się przy tym coraz bardziej uporczywy, jeśli nie namolny. Uderzając przy tym w regulamin portalu.

Temat początku wszechświata jest tematem filozoficznym, zawiera w sobie elementy niewiadome, również dla nauki, zawiera w sobie niemożność przeprowadzenia dowodów metodami naukowymi, pozostawiając jedynie miejsce dla dowodów z działu filozofii i teologii, które dla ciebie są tym czym są, co w chamski i durny sposób bezczelnie, bo łamiąc regulamin wyrażasz.

Nie jestem jedynym człowiekiem widzącym świat w ten lub podobny sposób, również na tym portalu. I mam prawo jak każdy swoje poglądy tu wyrażać. Licząc na przestrzeganie zasad netykiety tego portalu.

realista
Użytkownik

ty namolnie piszesz o swoim bożku*, ja namolnie na to reaguję.
1:1…

*jak wynika z biblii – okrutnym, niewszechmogącym, niemądrym, rasistowskim, prymitywnym i kłamliwym bożku z bajek, bożku szkodliwym (takie są moje poglądy). a wszystko popierałem już przykładami z samej biblii.

PS. w artykule jest o fizyce teoretycznej, a nie o filozofii początku wszechświata, więc nawet tutaj musisz przekręcać, żeby namolnie wcisnąć tę swoją bozię… .. .

janpol
Użytkownik

Nie rozumiem zaciekłości powyższej dyskusji. Powyższy artykuł jest informacją o tym, że kilku fizyków teoretyków usiłuje pogodzić teorie kwantów i teorię względności (czyli zrobić to, czego nie udało się Einsteinowi, Planckowi, Bohrowi, Schrodingerowi, Heisenbergowi i innym współtwórcom tego całego “bałaganu” w “ładnej i w zasadzie przewidywalnej fizyce Newtonowskiej”), przyjmując w zasadzie intuicyjne założenia Einsteina, że “Pan Bóg nie gra w kości” (cytat żartobliwy – tak dla informacji) i że musi gdzieś istnieć jakaś, nie znana na razie, deterministyczna teoria, która wyjaśni i powiąże wszystkie te “dziwne i powabne” obserwacje. Ale to jest związane TYLKO i WYŁĄCZNIE z fizyką, nie “tyka nawet” metafizyki, więc wg mnie cała dyskusja powyżej jest nie potrzebna, bowiem poglądy dyskutantów z zakresu “metafizyki” są jakby obok i nie dotyczą materii artykułu. Szkoda więc czasu i nerwów na dyskusję z nimi, należy przeczytać i ew. przyjąć je lub nie, bowiem dyskusje na tematy metafizyczne, na razie są bezcelowe (zdarzało się w historii już, że “metafizyka” stawała się “fizyką” a w takim wypadku może być już przedmiotem dyskusji – np. co będzie jak teorie o tym, że bogowie to kosmici okażą się faktem itp., itd.).

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Przekręcać? Mój wpis jest dyskusją z komentarzem Fenix i nigdzie nie robiłem z niego komentarza stricte do artykułu. Na tym m innymi polega dyskusja. Twój wpis nie był dyskusją z moim czy Fenix ani tym bardziej z artykułem, tylko obrzucaniem mnie wyzwiskami za to, że wierzę i jak wierzę w Stwórcę. Łamiąc przy tym zasady portalu.

Jeśli uważasz, że wolno ci łamać regulamin, napisz na jakiej zasadzie. Czy zielonkawy kolor wyświetlania nicku zapewnia ci to wątpliwe wyróżnienie?

* nawet jeli to co piszesz o Stwórcy byłoby prawdą, a nie jest, nie ma to żadnego znaczenia w samym fakcie stworzenia. Tym bardziej nie ma znaczenia co o Nim myślisz. Pytanie wokół którego pisaliśmy brzmiało, czy świat stworzył się sam, czy stworzył go Ktoś. Bo dowodów na to drugie, dowodów logicznych, jest moim zdaniem więcej.

Fenix
Użytkownik
Fenix

@Masa, kim jest” ktoś”,i pomyśl o sobie . Jeśli jest Bogiem wszechświata ,wszechrzeczy ,to jesteś w nim ,czy obok niego ? Raz współtworzysz całość w jedności, raz jesteś jednym w całości. Jesteśmy procesem , w cyklu zmian , jesteśmy Stwórcą i Stworzeniem.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Mogę współtworzyć całość w jedności stworzenia nie współtworząc Stwórcy. Jestem zatem jednym w całości stworzenia Stwórcą nie będąc wcale, bo możliwości stwarzania Stwórcy nie są moimi.

Fenix
Użytkownik
Fenix

@Masa ,dlaczego sobie uwłaczasz nie wierząc w siebie , i swoją moc stwórcy ?
” bo możliwości stwarzania Stwórcy nie są moimi. ” Są naszymi, jesteśmy procesem, początkiem i zmianą. Polecam film “Interstellar” i słowa ” to nie oni stworzyli ,to my to stworzyliśmy”

Fenix
Użytkownik
Fenix

@Masa dlaczego w siebie wątpisz ,i sobie nie wierzysz , w swoją moc stwórcy ? Więź Boga z nam jest wieczna ,na zawsze połączeni , w tych dobrych wyborach i w tych złych wyborach , tym wolna wola, stanowimy jedno!

realista
Użytkownik

nawet jeśli wszechświat został stworzony przez jakiegoś Stwórcę (a wcale nie musiał), to na 1000% nie przez bożka opisanego w twoich mitach, i przed którym się płaszczysz, bo ten prymityw nie umie nawet porządnie stworzyć ludzi, żeby ich potem wszystkich nie wymordować w potopie, a co dopiero cały wszechświat… także z tymi logicznymi dowodami to się nie wygłupiaj, bo to żałosne. i nie próbuj mi zamykać teraz ust regulaminem, bo oceniam ciebie przez twoje wypowiedzi, i nie udawaj, że nie mam do tego prawa. nie jesteś świętą krową.

i nie kłam, że to co piszę o twoim bożku nie jest prawdą, bo popierałem to cytatami z biblii, które to dosłownie mówią, co piszę… to, że nie dopuszczasz tego do swojej świadomości nie znaczy, że to nie prawda… .. .

pikpok
Użytkownik
pikpok

@realista, Biblia to historia jednego narodu i doskonale obrazuje do czego jest zdolny człowiek.

maciek
Użytkownik

@ janpol

Tezy z tego artykułu wykraczają poza pogodzenie kwantowej z Einsteinen. Kilku fizyków współczesnych jest blisko przyznaniu racji Albertowi w sporach z Bohrem z którego pochodzi fragment listu gdzie jeden do drugiego zakończył “…Stary nie gra w kości”. I to nie były żarty. Co ciekawe: mieli różne poglądy na temat istnienia/ nieistnienia Boga, ale w tamtych czasach używali grypsu “Stary”, Pod tym pojęciem “Stary” mieli coś co wykraczało poza dyskusje teologiczne czy wiary. Poza tym dzięki Staremu nie zbaczali z tego w co najmocniej wierzyli, czyli w możliwość uprawiania nauki.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

R. To, co piszesz o Bogu Biblii Starego Testamentu nie jest całą prawdą. Jest zatem g prawdą. Jest bardzo prymitywną, twoją interpretacją bardzo subiektywnego opisu wydarzeń dotyczących odległych w czasie i jeszcze bardziej prymitywnych ludów pustyni bardzo prymitywnym językiem opisanych. Jeśli dołożyć do tego księgi późniejsze, czy księgi i podania ludów innych kultur, od których pochodzenia Bóg się nie odcina (w Koranie), obraz ten zmienia się zdecydowanie.
A jeśli dołożyć do tego cechę nadrzędną Boga uwzględniającą odpowiedzialność Stwórcy za wszystko, co stworzenie uczyniło, bo nic nie wydarzyło się bez woli Najwyższego, wtedy jakakolwiek ocena Stwórcy zamykająca Go do jednej księgi związanej z jednym narodem i w dalekiej przeszłości staje się śmieszna, tak jak śmieszny jesteś ty z tym swoim unikaniem odpowiedzi, dlaczego bezkarnie uprawiasz trolling wyraźnie na portalu zabroniony będąc w pozycji administratora.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Fenix, nie wątpię w siebie. Obdarzony jestem zdolnością samooceny własnych możliwości. Obiektywnie i subiektywnie jednocześnie stwierdzam, że ani ja ani nikt inny mi znany z teraźniejszości oraz z przeszłości nie jest, nie był ani nie była w stanie samodzielnie i przy użyciu własnej mocy stworzyć coś z niczego.

Najwyższa forma twórczości nam dostępnej jest oparta na prokreacji a i w tym przypadku od nas zasadniczo nic nie zależy. Wszystko to uczyniła i nadal czyni mądrość i moc Stwórcy.

rici
Użytkownik
rici

M.K. To co opisujesz na podstawie koranu, ktory powstal na podstawie tory, a tora zostala skompilowana w VI wieku p.n.e. w czasie niewoli babilonskiej w celu pokrzepienia serc przesiedlonego narodu zydowskiego, to opis boga reptyliana, czyli gada.
Bogiem mozna nazwac pra energie zwana kiedys eterem, lub czarna materia, ktorej jest we wszechswiecie okolo 70% calej jego masy. Zeby poznac materie bog-energia potrzebuje materialno-duchowych przekaznikow takich jak ludzie, zwierzeta, rosliny, itp. Sami ludzie obecnie maja niewielka mozliwosc poznania zjawisk materialnych, poniewaz ich zdolnosc widzenia,slyszenia i innych jest ograniczona czestotliwosciami jakie odbieraja. Np. slyszysz czy widzisz tylko w zakresie okreslonej czestotliwosci drgan. Ponadto u roznych osobnikow tego samego rodzaju ten zakres moze byc wiekszy lub mniejszy. Nie ma drugiego takiego samego czlowieka, kazdy jest inny , i na tym polega ze jeden slyszy inaczej, widzi inaczej a jeszcze inaczej mysli. Sprowadzanie ludzi do tego by mysleli, i robili to co ty chcesz, lub twoj gadzi bog, to niewolnictwo, odebranie ludziom resztek ich ludzkiej godnosci i wolnosci.

realista
Użytkownik

cyt.:”R. To, co piszesz o Bogu Biblii Starego Testamentu nie jest całą prawdą. Jest zatem g prawdą.”

ja piszę to, co jest w biblii. sugerujesz, że nie jest to prawda?

cyt.:”Jest bardzo prymitywną, twoją interpretacją bardzo subiektywnego opisu wydarzeń dotyczących odległych w czasie i jeszcze bardziej prymitywnych ludów pustyni bardzo prymitywnym językiem opisanych.”

ja podaję to, co piszę tak, jak jest napisane.
to ty, o ile w ogóle ustosunkujesz się do tego, zwyczajnie zmyślasz (lub powtarzasz) interpretacje, które nie mają żadnego poparcia w biblii, tak żeby ci pasowało do wniosków, jak np. interpretacja genezis, która wymaga (nad)interpretacji jedynie, aby wykazać, że jest to opis rzeczywistości, a nie bajka prymitywnych pustynnych ludów wynikająca z ich prymitywnej (czy raczej braku) wiedzy…
ale faktycznie, w biblii przedstawiona jest prymitywna wizja prymitywnych ludów, dlatego nazywam twojego bożka prymitywnym właśnie na tej podstawie.
a skoro czcisz takiego prymitywnego bożka, to czego się spodziewasz?

cyt.:”A jeśli dołożyć do tego cechę nadrzędną Boga uwzględniającą odpowiedzialność Stwórcy za wszystko, co stworzenie uczyniło”

to już jest cecha przypisana twojemu bożkowi, nie wynikająca z treści biblii, a często wręcz sprzeczna z tym, co w biblii jest napisane, a więc jest to wedle twoich słów g prawda.
wszechmogący i rzekomo szanujący wolną wolę bożek utwardza serce faraona, by po wielu krwawych “dowodach swojej boskości” wymordować jeszcze wszystkich pierworodnych w Egipcie? po czym każe nakraść kosztowności swoim wybranym i wiać na 40-letnią szwędaczkę po pustyni? serio? to twój miłościwy i wszechwiedzący bóg?

cyt.:”tak jak śmieszny jesteś ty z tym swoim unikaniem odpowiedzi, dlaczego bezkarnie uprawiasz trolling wyraźnie na portalu zabroniony będąc w pozycji administratora.”

odpowiadam ci niezmiennie to samo, i nie jestem w pozycji administratora, a twoje marmolenie o rzekomym trollingu (kiedy ja wyraźnie i podając przykłady odnoszę się do twoich słów i prezentowanych przez ciebie poglądów) jest zwyczajnym łkaniem o pomoc kogoś, kto nie ma argumentów na własne, niedorzeczne twierdzenia.
co, odmawiasz mi prawa do oceny tego, co piszesz? jakim prawem?… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Nie, mój niedrogi, nie ma u mnie łkania, ani żadnej prośby o pomoc. Męczy mnie jedynie twe stękanie po wiarę, zakamuflowane do wiary w Boga czy samego Boga nienawiścią wywołaną czymś, co wcale mnie nie obchodzi. Nie mam ochoty po raz kolejny udowadniać czy przekonywać cię o sensowności lub jak wolisz bezsensowności swej i ogólnie wiary. Nie życzę sobie jednak ciągłego atakowania mnie za nią, co odbieram za zwyczajny trolling ateistycznego fanatyka, ścigającego fanatyka teizmu. Ty masz swoją niereligię, a ja mam swoją religię. Ty widzisz wszystko z perspektywy swojej niereligii, a ja z perspektywy swojej religii. I moja religia nie jest tym, czym ty ją widzisz, tylko jak widzę ją ja. Tak jak twoja niereligia nie jest tym, jaką ja widzę, tylko taką, jaką widzisz ty. Proste? Nie życzę sobie ciągłego stalkingu za wiarę i tyle. Dyskusji z tobą i ze mną nie będzie. Adijos muczaczo.

realista
Użytkownik

cyt.:”Nie życzę sobie jednak ciągłego atakowania mnie za nią, co odbieram za zwyczajny trolling ateistycznego fanatyka, ścigającego fanatyka teizmu. ”

haha… czytasz w ogóle co piszesz?
to nie koncert życzeń. jeśli będziesz (“fanatyku teizmu”) wszystko odnosił do swojego prymitywnego bożka, to ja nie omieszkam tego krytykować. sto razy o tym pisałem, i słowa dotrzymuję… to jest niby trolling? :DDD

cyt.:”I moja religia nie jest tym, czym ty ją widzisz, tylko jak widzę ją ja. (…) Dyskusji z tobą i ze mną nie będzie.”

jakbyś widział, a nie był zaślepiony swoją wiarą, to można by podyskutować.
ale dyskusja z tobą? nigdy czegoś takiego nie było – były twoje bezzasadne nadinterpretacje, demonstracje wiary (bo bozia czyta WM i daje punkty?:))) i płaszczenie się z lubością przed bozią jako niewolnik…

wyznajesz i reklamujesz bożka, o którym można poczytać w biblii, i jest to opłakany obraz lokalnego bożka prymitywnych, starożytnych pastuchów, lubującego się w zarzynaniu niewinnych, w tym dzieci, paleniu ciał żeby się sztachnąć i obcinaniu napleta. jak tego nie komentować?
gdybyś choć – jak inni – po prostu tematu nie poruszał, to nie byłoby powodu, ale skoro wszędzie wtryniasz swojego bozię, to musisz się z tym liczyć… .. .

rici
Użytkownik
rici

M.K. Mialem kiedys znajomego z Peru i tak rozmawialismy na rozne tematy, rowniez na tematy kulinarne, I on opowiadal mi ze u nich narodowym przysmakiem jest swinka morska pieczona zywcem na ruszcie. Bylem tym zbulwersowany, tym bardziej ze jestem wegetarianinem, ale on tlumaczyl mi ze taka swinka morska upieczona zywcem na ruszcie smakuje wyjatkowo, ten stres,lek, strach, i bol ktory jest jej udzialem powoduje ze mieso jest wyjatkowe. Wedlug mnie to samo dotyczy koszernego miesa jedzonego przez zydow i muzulmanow. To mieso meczonych zwierzat ma wlasnie taki wyjatkowy smak. A jezeli ty jesz takie mieso to ten strach , lek, bol przechodzi na ciebie, dlatego ty rowniez jestes takim samym przysmakiem dla twoich bogow, czy boga. Dlatego tez w bardziej cywilizowanych religiach ciala ludzkie po smierci sie spala, by tacy okrutni bogowie jak twoj nie mieli smacznego pozywienia za ktorym przepadaja. I dlatego tez rozumiem te fragmenty “kosmicznych opowiesci” gdzie opisuja w jaki sposob reptilianie poluja na ludzi, i ich zjadaja, jak rowniez opisy zwyrodnialych orgii rzadzacych tym swiatem. A nie boj nic , oni tez podziela los tych mordowanych.
Religia judaistyczna, czyli rowniez islam i katolicyzm , nie miala nigdy nic wspolnego z miloscia, wspolczuciem i podobnymi wyzszymi uczuciami. Jezus odrzucal calkowicie stary testament, czyli rowniez tore, zreszta byl wegetarianinem. W katolicyzmie i islamie wystepuje Jezus, ale nie ma nic z jego nauk, wiekszosc to sa rzeczy ktore zostaly tylko poprzerabiane na korzysc twoich bogow.