Czy Marsz Niepodległości był sukcesem?

Opublikowano: 13.11.2018 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 2434

Od kilku lat Marsze Niepodległości wzbudzały u mnie duży niesmak. Walki między „prawakami” i „lewakami”, burdy uliczne, nie tak widziałem święto poświęcone odzyskaniu niepodległości przez Polaków po latach zaborów.

Tym większą moją satysfakcję wzbudziło to, co mogłem zobaczyć w dniu 11.11.2018 r. Od dłuższego czasu po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć coś, co można nazwać świętem narodowym. Daleko do ideału, ale przy dzisiejszych podziałach w społeczeństwie na ideał przyjdzie nam jeszcze poczekać. Pisząc te słowa nie myślę o uroczystościach prezydencko-rządowych, nie myślę o uroczystościach organizowanych przez inne partie, nie myślę również o ONR a tylko i wyłącznie o organizatorach oddolnych, fundacji Marsz Niepodległości. Chwała Wam i sława Panie i Panowie rzeczywiście w tym całym bałaganie, próbach siłowych przejęcia uroczystości, stadzie polityków chcących grzać swą polityczną próżność przy tym święcie, Wy stanęliście na wysokości zadania.

Reszta niestety pokazuje tylko stan polityczny naszego państwa i paranoje polityczne, jakie się dziś dzieją. Daleko szukać? Jednym z głównych punktów obchodów uroczystości prezydencko-premierowskich było odsłonięcie pomnik Lecha Kaczyńskiego, tylko gdzie? Powiecie, że w Warszawie? Otóż nie, nie w Warszawie a na terenie eksterytorialnym zwanym „placem Piłsudskiego” wyłączonym z terenu Warszawy. Ot takie małe państewko PiS-owskie na terenie Miasta Stołecznego Warszawy, gdzie PiS stawia sobie pomnik. Satyrycznie można by to porównać do Watykanu w Rzymie. Śmiać się czy płakać? Cały pośpiech jaki widzieliśmy przy kolejnym bublu ustawowym, czyli ustawie o dniu 12. listopada wolnym od pracy, załatwianie na ostatnią chwilę, załatwianie metodami siłowymi wyraźnie pokazuje iż dla PiS słowo „patriotyzm” to tylko hasełko na ulotkach wyborczych. Na to wszystko przypomina mi się pewna warszawska anegdota związana z Piłsudskim. Jest w Warszawie pewien ogromny gmach, w którym wszystkie narożniki są zaokrąglone. Nazywamy go „domem bez kantów. Zgodnie z tą anegdotą Marszałek Piłsudski zażądał od projektanta Czesława Przybylskiego by budował bez kantów. Myślę, że dziś te słowa można by odnieść do całej naszej klasy politycznej, tyle, że z pewnością potraktowaliby to w równie dosłowny sposób co Czesław Przybylski.

Przeciw czemu protestują te tłumy Polaków w Warszawie?

Święto to spędziłem w zespole międzynarodowym, ludzi na co dzień mieszkających w krajach Europy Zachodniej, gdzie ja byłem jedynym Polakiem. I tak przy miłej pogaduszce zeszło na rozmowę o marszu w Warszawie. Pierwsze ich pytanie było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, „Przeciw czemu protestują te tłumy Polaków w Warszawie?” Gdy im tłumaczyłem czego dotyczy to święto, że to nie protest a marsz z okazji odzyskania niepodległości przed nos przedstawili mi internetowe wydania różnej prasy zachodniej. I rzeczywiście tam to święto nie było pokazane jako święto niepodległości a jako protest Polaków, jako marsz grup nacjonalistów, w tym faszystów. W tym właśnie Forza Nuowa, która dla Włochów była wyraźnie rozpoznawalna, co jeszcze bardziej potwierdzało im, iż maszerują skrajne ugrupowania prawicowe. Tu wielki „ukłon” dla ONR za zaproszenie tej grupy, będącej dla prasy zachodniej jednoznacznym potwierdzeniem czym są ugrupowania prawicowe w Polsce. Tłumaczenia były długie, ale nie sądzę, bym ich przekonał, bardziej prawdopodobne iż uznali, że ja jestem pod wpływem propagandy polskiej.

Taka niestety smutna prawda. PO świętowało tę rocznicę w Łodzi, PiS w Warszawie a świat zakończenie I wojny światowej w Paryżu. Jakich ważnych polityków gościliśmy na tym święcie? Czy udało się naszym władzom zaprosić na te uroczystości choćby delegację z San Escobar?

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: NEon24.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 2,33 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Dorota Nawigatorka
Użytkownik
Dorota Nawigatorka

A ja poczułam ulgę, kiedy rząd wykonał voltę w ciągu zaledwie 24 godzin i nagle z narracji: zakazujemy złym, niebezpiecznym faszystom demonstracji przeszedł do narracji: Polska jest ważniejsza, bądźmy ponad podziałami itp. generalnie “my”.
Myślę, że gdyby nie porażka w wyborach samorządowych, nigdy by się na to nie zdobyli. Chyba dotarło, że potrzeba trochę więcej konkretów, bo sama nachalna propaganda, która tak świetnie działała przez tyle lat- już nie wystarcza. Nieźle im się musi palić pod d…ami. Widzę ten marsz, jak symboliczne odbicie się od dna, w którym zaliczaliśmy jeszcze warstwę mułu (chodzi mi tylko o aspekt wolnościowy, a nie gospodarczy, czy inny). Polacy mogli się przekonać ilu ich jest, dla których wolność to nie tylko ładne hasełko. Mogli się też przekonać na własnej skórze jak działa propaganda. Co innego niby wiedzieć, a co innego doświadczyć. Czuję, że był to jakiś zwrot, a skutki- pozytywne- zobaczymy w nadchodzących wyborach i po nich. Podziękowania dla organizatorów, za ich niezłomność pomimo tylu lat szkalowania i negatywnego pijaru. I za decyzję podjęcia tak trudnej współpracy, z tak nieuczciwym partnerem. I to bez utraty tożsamości. Szacun wielki.

Anonymous-X
Użytkownik
Anonymous-X

“Gdy im tłumaczyłem czego dotyczy to święto, że to nie protest a marsz z okazji odzyskania niepodległości przed nos przedstawili mi internetowe wydania różnej prasy zachodniej. I rzeczywiście tam to święto nie było pokazane jako święto niepodległości a jako protest Polaków”

A zachodnia prasa też nie wiedziała przeciw czemu jest ten protest? :)
na całym świecie prasa pisze że w Polsce trwają protesty 11 listopada, ale nikt nie wiem czemu? :)
żaden dziennikarz na całym świecie nie wpadł by zadzwonić do polskiej ambasady i zapytać co się dzieje, albo sprawdzić chociaż w polskiej prasie? :)

Próbował Pan zachodnim kolegom wytłumaczyć ze to święto niepodległości i oni nie rozumieli? uznali że jest Pan pod wpływem propagandy polskiej, acha :)

“Jakich ważnych polityków gościliśmy na tym święcie?”
Ola boga to normalnie tragedia, ja nie wiem jak Pan to przeżyję , ze nie przybył żaden zachodni polityk :)

Pedagogika wstydu według @Zawisza Niebieski, skoro w 100 lecie niepodległości Polski nie było w warszawie makrona albo innego “wielkiego” zachodniego polityka to powinniśmy sie wstydzić :)

PS. my nie świętujemy zakończenia wielkiej wojny (I WŚ) my Polacy tego dnia świętujemy niepodległość, i teraz zagadka dla autora, dlaczego przykładowo makron, albo makrela, był 11 listopada w paryżu, a nie w warszawie? :)

PS II. odpowiedz jest ukryta w pytaniu :)